Ujawniono skład edycji kolekcjonerskiej Dragon Age: Inkwizycji.
Niedawno EA ujawniło, że Dragon Age: Inkwizycja ukaże się w październiku. Gra dostępna będzie w dwóch edycjach – standardowej i kolekcjonerskiej. Elektronicy zaprezentowali właśnie skład tej drugiej – bardzo bogatej. I drogiej.
W pudełku z kolekcjonerką Dragon Age: Inkwizycja znajdzie się:
Całość kosztować ma 170 dolarów, a więc około 520 zł. Nie wiadomo niestety czy wydanie trafi do Polski – więcej informacji na ten temat mamy poznać wkrótce, od wczoraj nie możemy doprosić się oficjalnych informacji na ten temat.

Niedawno EA ujawniło, że Dragon Age: Inkwizycja ukaże się w październiku. Gra dostępna będzie w dwóch edycjach – standardowej i kolekcjonerskiej. Elektronicy zaprezentowali właśnie skład tej drugiej – bardzo bogatej. I drogiej.
A łuska smoka?
mam nadzieje ze przynajmniej będzie wersja delux
Kolekcjonerka zaiste bogata – i jak na mój gust cena jest tylko nieznacznie (stosunkowo) przesadzona. Zdziwiła mnie obecność tarota – wiele osób uważa go za magicznego, inne za niebezpiecznego. Może być nieco kontrowersyjnie i ciekawie 🙂 .
Czy płótno nie ma czasem WYmiarów, zamiast ROzmiarów? |Co do edycji: za dużo w niej małych pierdółek a za mało konkretów. Lepiej daliby jedną dużą rzecz, która by się przynajmniej nie zgubiła po roku. Poczekam na jakieś ciut uboższe wersje.
Ja tam lubię takie edycje wypchane gadżetami, ale cena 500 złotych za kolekcjonerkę to spora przesada.
Te 20 dolców mogliby z ceny zejść. Choć i tak pewnie rozejdzie się jak ciepłe bułeczki, bo mnóstwo osób na tę grę czeka od dłuższego czasu. |Ciekawe czy REDzi uraczą nas kolekcjonerką. Jak by była sensowna to mógłbym dać i ponad 600zł.
Ta kolekcjonerka będzie baardzo limitowana, w dodatku eksclusive dla Gamestopu.
Jak już ktoś napisał, za dużo tutaj małostkowych babolków. Mapa,skrzynka, sketch book i do tego jeszcze wypas figurka i byłoby nieźle.
Ta edycja jest w małej limitowanej ilości i tylko dla gamestop-u. Potwierdzone z bioware na twitter… Pierwsza rzecz od bioware która mnie zasmuciła, a wręcz spoliczkowała
@Matejbudz Pierwsza rzecz od Bioware która cię zasmuciła? Wow, musiałeś w takim razie przegapić Dragon Age II i Mass Effect 3
„Pierwsza rzecz od bioware która mnie zasmuciła, a wręcz spoliczkowała” 10/10 troll
O, w mordę… Twórcy wiedźmina potrafili zrobić kolekcjonerkę za lekko ponad 200 PLN…
W takich chwilach żałuje, że nie mam pracy. cóż do premiery jest jeszcze trochę czasu. ciekawe jaką red’zi wypuszczą?
@Abyss|Toż DAII był dobrą, niemal bardzo dobrą grą, do której z przyjemnością wracałem trzykrotnie.
170$? Te figurki to chyba ze srebra 😛
Dzisiaj przeszedłem jedynkę i od razu zabrałem się za dwójkę. Póki co średnio mi się podoba, a najbardziej boli mnie to, że niektóre postaci wyglądają dosłownie jak [beeep] co w jedynce nigdy nie miało miejsca. Mam nadzieję, że przy dwójce nie spędzę tyle czasu co przy jedynce, bo chcę to mieć już za sobą. Przypomina mi bardziej mass effecta niż dragon agea, a to bardzo nie dobrze, bo po cholerę komu takie połączenie.
Mass Effect 3 jest świetny, zakończenie mogło moim skromnym zdaniem być gorsze, ja jakoś nie odczułem tak jak większość ludzi ( bo wyszło w końcu do tego dlc ), że jest to aż tak złe i tragiczne, a cała gra jak mówiłem jest świetna jak każda poprzednia część.
Dodam, że przed kupnem ściągnąłem grę, aby sprawdzić czy mój staruszek to udźwignie i czy mi się wstępnie spodoba, może więc tekstury postaci są tragiczne ze względu na pirata?
@Celdur To że ci się podobało nie oznacza w żadnym wypadku, że DAII to dobra gra…
Tylko Walka ma być jak w JEDYNCE 🙂 Będę Happy Wtedy
@iHS Oh really? DAII jest od DA:O zwyczajnie i obiektywnie gorsze właściwie pod każdym względem i trzeba być w totalnym denialu żeby tego nie zauważyć. Wystarczy jeden rzut oka żeby zauważyć o ile gorzej jest zaprojektowana (paskudna graficznie, dwie lokacje na krzyż, zubożona walka, jeszcze bardziej upośledzone kółeczko dialogowe) za co zresztą zgarnęła niższe oceny – słusznie zresztą. No, ale Biodrony będą biodronować 😉
@HeklusDwa „Mass Effect 3 jest świetny, zakończenie mogło moim skromnym zdaniem być gorsze, ja jakoś nie odczułem tak jak większość ludzi ( bo wyszło w końcu do tego dlc ), że jest to aż tak złe i tragiczne, a cała gra jak mówiłem jest świetna jak każda poprzednia część.”. Mogę to podsumować jedną emotikonką – xD. Trzeba mieć prawdziwe klapki na oczach by nie widzieć mierności fabularnej, rozdętego fanserwisu, „questów” robionych na arenach z multi i gameplayu żywcem zakoszonego z ME2.
Panowie nie jestem trollem. Dragon Age 2 jak i Mass Effect bardzo lubię. DA2 jest dla mnie dobrą grą, jak na produkcje w rok zrealizowaną. BioWare bardzo lobię, cenie ich gry i mam pełne wersje z wszystkimi dlc, i jestem z tego zadowolony (choć nie lubię tego rozszerzenia zakończenia w ME3)
@Klekostan w multi grałem po kampanii, więc w niczym mi to nie przeszkadzało, całość była dobra i zakończenie aż tak mnie nie ugodziło, a co do gameplaya to dobrze, że był taki sam, bo jest bardzo dobry, po co to zmieniać na siłę?
@HeklusDwa „w multi grałem po kampanii, więc w niczym mi to nie przeszkadzało” – a mi przeszkadzało, ponieważ rodowód tych mapek był mocno widoczny i jest to dla mnie oznaka strasznego lenistwa czy wręcz lekceważenia dla odbiorcy. Odrobina przyzwoitości wymagała, by te segmenty były częścią większej całości, a twórcy nie zmuszali gracza do odgrywania meczów z botami. „całość była dobra” – fabuła się kupy nie trzyma, motywacje innych ras są co najmniej niezrozumiałe czy wręcz głupie CDN
CD „zakończenie aż tak mnie nie ugodziło” – jest przegadane, źle wyreżyserowane a motywacja Żniwiarzy jest najzwyczajniej w świecie głupia. Dodatkowy karny członek za najgłupszy sposób przydzielania zakończeń, czyli przy pomocy punkcików. No i za to, że tak naprawdę tylko jedno zakończenie (to z DLC) jest wierne duchowi serii. ” a co do gameplaya to dobrze, że był taki sam, bo jest bardzo dobry, po co to zmieniać na siłę?” – problem w tym, że ME zawsze odstawało od pozostałych cover shooterów.
@Klekostan nie wiem czy odstawało czy nie, bo jedyny w jaki grałem to Gears of War i grało mi się równie przyjemnie.
520? Biją widzę rekordy 😀