15.10.2013
Często komentowane 68 Komentarze

W nowym Mass Effect nie będzie ani słowa o Shepardzie

W nowym Mass Effect nie będzie ani słowa o Shepardzie
Zapewne wielu fanów wprawi to w irytację, ale wygląda na to, że BioWare chce, by nowy Mass Effect zaczynał z czystą kartą. W jednym z wywiadów przedstawiciele studia wyjawili, że w kolejnej części nie będzie nawet wzmianki o Shepardzie.

O tym, że Sheparda nie będzie w nowym Mass Effect, wiedzieliśmy od dawna. Twórcy chcieli stworzyć nowego herosa, który nie byłby kalką bohatera z pierwszej trylogii. Teraz okazuje się, że postanowili pójść o krok dalej, co zdradził w rozmowie z serwisem Complex Mac Walters, główny scenarzysta „trójki”.

Jak mówi:

Nie mogę wchodzić w szczegóły, ale zgodziliśmy się opowiedzieć historię, która nie będzie odnosić się do wydarzeń z Shepardem. Zastanawialiśmy się nad tym od pewnego czasu. Ostatecznie jednak, jedną z kluczowych rzeczy jest fakt, że to nadal ma być Mass Effect. Nowa gra nie będzie wyglądać jak spin-off. Musi wyglądać jak Mass Effect. Ale bez Sheparda lub jego towarzyszy.

Trochę szkoda, bo spodziewałem się przynajmniej pewnych odniesień do poprzedniej trylogii. Chociaż może jednak developerzy nas miło zaskoczą?

68 odpowiedzi do “W nowym Mass Effect nie będzie ani słowa o Shepardzie”

  1. Szczerze mówiąc to zagrałbym inną rasą niż ludzką. 😛 Ludzie mi się już przejedli. Fajnie by było żeby nasz bohater był piratem kosmicznym wykonującym zlecenia i zamieszanym w jakąś intrygę.

  2. Jeśli będzie się dało zagrać drellem to może nawet kupię ;]

  3. Dam se rękę uciąć, że będzie prequel z Wojną pierwszego kontaktu i przewinie się w niej Anderson, którym pewnie będzie nam dane sterować. 😉

  4. ME był (w moim odbiorze) całkiem fajny, ME2 taki se, a ME3 zmeczył mnie niemiłosiernie. Największą zabawę miałem grając w multi. Uproszczony do przesady system rozmów i wyeliminowanie zaawansowanych elementów rpg w ME3 zrobiło z tej serii strzelankę z fajną historią. Patos i Jezus Chrystus Shepard mnie dobijał. Na kolejną część na pewno się nie skuszę. No chyba, że na wielkiej wyprzedaży w Steam.

  5. @WindsorIII – słyszałeś o modzie MEHEM? Polecam – mod sprawia, że zakończenie wreszcie jest strawne. Nadal jest odpowiednio gorzkie (śmierć Andersona), ale zdecydowanie zadowoli graczy którzy wysiskali z gry ostatnie poty i WA, po to żeby uzyskać najlepsze możliwe zakończenie: youtube.com/watch?v=I6NhPukzAl0

  6. SadystycznyOrzech 16 października 2013 o 06:08

    Nie oczekujcie super fabuły. Już nie będzie ona na podstawie tej samej książki co w oryginale a do tego pisze ją Mac Walters który zmienił się z Drew Karpyshynem i nie potrafił oddać klimatu aż tak bardzo. |To ma tylko wspólną nazwę. Niemniej jednak, dobrze, że nie ma nic o Shepardzie.

  7. O nie, tylko nie prequel. Nie lubię grać, wiedząc co się wydarzy w przyszłości…

  8. @Hagan EA chciało mieć swojego własnego Steama, a skończyło się to tak, jak się skończyło – strasznie mierną platformą z wieloma problemami. Origina po części ratuje tylko Humble Bundle….

  9. To jak nowy Wiedźmin bez Geralta, albo SpCell bez Fishera. Osobiście nie czekam już na gry w Uniwersum ME … a byłem fanem i mam wszystko (oprócz badziewnych komiksów i naciąganych fabularnie książek) co z trzema częściami tej … dobrej podróży, związane 🙁

  10. Ostanie też na „miło” ta ekipa zaskoczyła … może już wystarczy ?

  11. Nie można usunąć ze świata gry wydarzeń które go ukształtowały. Jak ma niby wyglądać uniwersum ME bez Żniwiarzy i Cytadeli (a co za tym idzie i bez Sheparda…)?

  12. @Dj Ogi zawsze można zrobić prequel, Zresztą spekulacje na ten temat zaczęły się jeszcze przed premierą ME3.

  13. Po pierwsze – prequel to jednak nie to samo… Po drugie – może jakaś alternatywna historia? Po trzecie – historia może się toczyć o wieeeele później po prostu – w czasach gdy już tylko najbardziej obkuci archeologowie pamiętają o Żniwiarzach i związaną z nimi historią. W czasach gdy nowe przekaźniki masy są już dziełem rąk ludzkich i mają zasięg już nie tylko międzygwiezdny, ale wręcz międzygalaktyczny (nowe galaktyki = nowe zagrożenia = nowe wojny i nowe potrzeby ratowania światów)

  14. A tak prawdę mówiąc – od Shepard/a dużo bardziej będzie mi brakowało Normandii i jej załogi (również ex). Anderson, Joker, Edi, Garrus, Tali, Vega, Liara, Wrex, Dr. Chakwas, Mordin, Jack, Kelly, Jacob (jeżeli się grało male-Shep’em, to był swój chłop), Legion, Kasumi, Thane, Ashley, Kaidan (na równi jedno i drugie), Samara, Javik, Grunt, Zaeed, a nawet Miranda. I ta wiążąca ich wszystkich dumna nazwa SSV Normandy. Ech… Dobrze, że jest coś takiego jak MEHEM, bo przynajmniej mam ochotę zagrać ponownie.

  15. @SadystycznyOrzech – sprostowanie: ta gra nie powstała w oparciu o książki, tylko książki powstały w oparciu o grę. Drew napisał pierwszą książkę w trakcie opracowywania fabuły pierwszej części trylogii, jako uzupełnienie fabularne. Faktem jest natomiast, że od kiedy serią zajmuje się Walters, to zrobiło się bardziej epicko, ale jednocześnie pojawia się coraz więcej nieścisłości fabularnych. Całe szczęście (na pewno?), że ME”4″ zajmuje się nowy zespół, więc może Mac nie będzie maczał przy tym palców.

  16. Albo, że przynajmniej nie będzie się tak bardzo gubił w ułożonej całkowicie przez niego historii.

  17. ShadowSand89 2 lutego 2014 o 04:38

    Chwila chwila przecież jest możliwość aby Shepard przeżył ostatni akt jak dla mnie to zaczyna się robić bałagan z mass effect

Skomentuj