10.03.2018
Często komentowane 22 Komentarze

Warren Spector nazywa materiał Białego Domu „po prostu obrzydliwym” i nie wierzy w związki gier z przemocą

Warren Spector nazywa materiał Białego Domu „po prostu obrzydliwym” i nie wierzy w związki gier z przemocą
Projektant wywołał żywą dyskusję.

Wczoraj pokazywaliśmy wam sklejkę scen, które Donald Trump pokazał przedstawicielom branży. W USA toczy się właśnie dyskusja, na ile brutalne tytuły rezonują z młodymi ludźmi i czy aby nie są one jedną z przyczyn, dla których w Stanach dochodzi do strzelanin (między innymi niedawnej masakry w Parkland).

Głos postanowił zabrać Warren Spector, legendarny projektant mający na koncie kilka odsłon Ultimy, dylogię System Shocka, dwa pierwsze Deus Eksy oraz trzy oryginalne części Thiefa.

Nie wierzę, że gry wywołują brutalne zachowanie. [I nie wierzyłem – dop. red.] ani przez sekundę. Jednak sklejka scen pokazywana we czwartek w Białym Domu jest po prostu obrzydliwa. Każde ujęcie to pokaz ogromnie złego smaku, wszyscy związani z tymi grami powinni się wstydzić. To uderza w nas wszystkich.


Zagadnięty przez jednego z fanów wypominających Spectorowi brutalność System Shocka czy Deus Eksa, ów odparł:

To prawda, ale gry, nad którymi pracuję, zazwyczaj oferują alternatywę dla przemocy; próbuję pokazać konsekwencje; nie ma w nich żadnych dekapitacji, krwawych headshotów czy zabójstw z użyciem topora. Nie przeszkadzają mi brutalne gry. Mam natomiast na myśli tytuły, które gloryfikują przemoc i przedstawiają ją w plastyczny, obrzydliwy sposób.


Do sprawy odniósł się także Randy Pitchford, szef Gearboksa (Borderlands, Duke Nukem Forever), który odpowiedział koledze:

Sceny z twoich własnych gier mogą być wyjęte z kontekstu i ukazane w taki właśnie sposób – by podkreślić obrazy przemocy. Takie obrazy są czasem konieczne, jeśli sztuka ma być dla nas użyteczna. Czy nie czytałeś Szekspira? Albo Biblii?


Swoje trzy grosze dołożyła też Lynsey Graham, projektantka Sniper Elite: Nazi Zombie Army:

Byłam jedną z projektantek Sniper Elite: Nazi Zombie Army 2 i jestem dumna, a nie zawstydzona. Przyznaję jednak, że chociaż bullet cam przy NZA sprawił, że chichotałam, w przypadku Sniper Elite poczułam się niekomfortowo.

Myślę jednak, że jest to w porządku. Jest wiele rzeczy, które oglądam, a przy których czuję się zaniepokojona – niektóre sceny z [telewizyjnego – dop. red.] „The Walking Dead” to dla mnie trochę za dużo, nie sądzę jednak, by „krzywdziły” telewizję jako medium albo by obsada i odpowiedzialny za nie zespół powininni czuć się zawstydzeni.


Przypomnijmy, że spotkanie (w którym wzięli udział między innymi szefowie ZeniMaksa i Take-Two) skupiało się na sposobach, w jakie branża może się samoregulować. Padły również sugestie, by obłożyć brutalne tytuły tymi samymi prawnymi regulacjami co używki.

22 odpowiedzi do “Warren Spector nazywa materiał Białego Domu „po prostu obrzydliwym” i nie wierzy w związki gier z przemocą”

  1. hexenisalive 10 marca 2018 o 17:48

    W materiale dużo scen było wyciętych z kontekstu. Ironicznie, początek był z CoDa który gloryfikowa Amerykanów i nijako promował Amerykańskie wojsko…

  2. @hexenisalive A była tam jakaś nie wyciągnięta z kontekstu?

  3. Przy odrobinie czasu i chęci, praktycznie dowolny utwór można przedstawić jako „gorszący” albo „nienależyty”. Kontekst i implementacja uzasadniają wykorzystywanie przez autorów treści mniej lub bardziej brutalnych, krwawych czy makabrycznych. Rozwój grafiki i technik prezentacji również uzasadnia to, żeby były one coraz bardziej realistyczne i efektowne. Jeżeli u kogoś wzbudza to odrazę i nakłania do przemyśleń, to jest dobry rezultat – refleksja, ale nie może to prowadzić do ograniczania sztuki.

  4. W sumie można bez problemu pokazać, że zachowanie polityków (przedstawicieli ludu) jest często bardziej agresywne od przeciętnego człowieka… np. pierwszy link z brzegu na YT, a założę się, że bez problemu można by coś mocniejszego zmontować; https:www.youtube.com/watch?v=o7lXAZqxKGQ Nasuwa się w pytanie, w jakie gry ci politycy grają, albo dlaczego się tak zachowują, jeśli nie grają…

  5. Może z innej strony… od jak dawna dochodzi do aktów przemocy i terroryzmu? Ktoś chce zasugerować, że pierwsze tego typu zdarzenia zbiegły się w czasie z powstaniem Ponga? Dlaczego oglądanie przemocy w filmach, czy wiadomościach, ma mieć mniejszy wpływ niż podczas grania? Dlatego, że sami sterujemy postacią? Dlaczego w takim razie każda armia na świecie szkoli ludzi w rzeczach, które uważa za tak odrażające? Znaczy to, że świadomie wpajają oni człowiekowi cech „zaburzeń psychicznych”?

  6. Troszkę ciężko jest mieć jabłko i zjeść jabłko. Dlatego, jeśli ktoś próbuje wywindować swoją karierę wykorzystując swoje stanowisko i oczernia popularną część życia społeczeństwa, to powinien być konsekwentny i zastosować swoje tezy do każdego aspektu życia. Tym bardziej, że świadomie używa twierdzeń sprzecznych z badaniami i przekonuje wszystkich, że on wie najlepiej, a osoby wykwalifikowane i doświadczone w danej dziedzinie są w błędzie…

  7. O czym tu jest wogole mowa ? gry, filmy muzyka czy co tam chcecie sa dla ludzi doroslych i tych ktorzy maja mozgi… naprawde zeby w 2018 dalej takie brednie opowiadac rece opadaja.

  8. zresztą to trochę tak jakby twierdzić, że przemoc pojawiła się dopiero wtedy, gdy pojawiła się telewizja i gry komputerowe. Bo wcześniej nie porywano i nie torturowano ludzi.

  9. Tak naprawdę, jeśli ktoś ma wyjść na ulicę i ranić ludzi, to zrobi to bez względu na to, co go zdenerwuje. Nie ma znaczenia czy jest to gra komputerowa czy młotek spadł na nogę. Jak ktoś jest walnięty, to byle pierdoła go wkurzy.

  10. Wiem jak to ominąć, zrobić DLC z brutalnością tak by podatek naliczany był od DLC a nie od pełnej ceny gry.

  11. Mówienie ,,wyciągnięte z kontekstu” w przypadku tych gier to jak by udawać, że na wyścigach nie liczy liczą się prędkości tylko atmosfera u komentujących

  12. Sprawa dla mnie i znacznej części zainteresowanych daną tematyką zamknięty. Jeden polityk na zbyt wysokim dla niego stanowisku nie dostał karteczki z informacją że lata 90 się zakończyły i odgrzewa stare kotlety myśląc że coś na tym ugra tylko nikt nie wie co włącznie z nim chyba.

  13. Opinie ludzi związanych z branżą na temat czy ta branża jest szkodliwa jest tak naprawdę mało znacząca. Firmy tytoniowe twierdziły kiedyś, że papierosy są dobre dla zdrowia i marketing ich był również skierowany w stronę dzieci. In4b ktoś stwierdzi, że zgadzam się z tym, że gry powodują przemoc. Nie, nie zgadzam się z tym, jedynie podważam potrzebę głoszenia tego przez ludzi związanych z grami.

  14. Powtórzę to co napisałem niedawno przy okazji tego tematu…|Gdy ma się społeczeństwo ludzi śmieci, trzeba znaleźć sobie jakiegoś kozła ofiarnego. |Jest bardzo, bardzo mało przypadków, gdy osoba odpowiedzialna za ( np ) strzelaninę w szkole, jest zdrowa psychicznie i szanowana przez kolegów z tej właśnie szkoły.

  15. Przeczytane.Chciałbym się zwrócić do autora, aby śledził dalej sprawę, bo to ciekawa sytuacja jest ;]

  16. Ravensblade 11 marca 2018 o 12:14

    Przecież najlepszym dowodem jest to, że gry są sprzedawane na całym świecie, mniej więcej na tym samym poziomie we wszystkich krajach rozwiniętych. I jakoś w europie tylu strzelanin w szkole nie ma, a w USA są. Jeżeli gry wychowywały by masowych morderców to byłby trend widoczny na całym świecie a nie tylko w jednym kraju.

  17. Gwynbleidd000 11 marca 2018 o 15:53

    W Deus Ex można było rozsadzić człowieka wyrzutnią rakiet i zostawała z niego kupa flaków,więc wypowiedź Spectora wieje hipokryzją.Pitchford dobrze napisał.

  18. czekam kiedy wode mineralna uznaja za produkt luksusowy. dziura budzetowa nie zalata sie sama, a ponad 800 baz militarnych na calym swiecie musi jakos funkcjonowac ;’)

  19. Pierw zakażemy brutalnych gier, a potem brutalnych filmów i seriali, kolejna będzie brutalna muzyka, a na koniec brutalne książki. Ale, że przemoc będzie dalej rosnąć, nawet w szybszym tempie to zakażemy rozrywki w ogóle… A potem wybuchnie rewolucja. Powinni się zająć problemem przemocy na poważnie a nie odcinać źródło rozrywki, do tego badania socjologów potwierdzają, że wszelkiego rodzaju rozrywka rozładowuje stres i frustrację u zdrowych psychicznie ludzi, anie nie go powoduje.

  20. hexenisalive 12 marca 2018 o 06:55

    @Muidus|”Ludzie zamknięci sa tam latami . Trzymani siłą i pacyfikowani. Cześć z nich nie zobaczy nigdy swoich rodzin, część pęknie i ulegnie degeneracji. Niektórzy mają szanse na oswobodzenie. Życie w tej społeczności wybrali poniekąd na własne życzenie, nienawidząc że to się tak skończy.”|Teraz napisałem o więzieniu o zaostrzonym rygorze czy o ośrodku sekty Scjentologów? Szpital psychiatryczny czy gułag?|Kontekst zawsze się liczy. Kontekst zabijania decyduje czy ma ci to dać przyjemność czy wstrząsnąć.

  21. generalsherman 12 marca 2018 o 10:12

    @Teodryk Toż to jak w Equilibrium. Taki film jak ktoś nie widział polecam sprawdzić.

  22. Zaczynam się zastanawiać, czy ta amerykańska afera wokół gier i dostępu do broni (głośno u nich o tym jak diabli) nie jest jakimś odpowiednikiem naszej rodzimej afery z Izraelem, która służyła za zasłonę dymną dla kilku bardzo „niefajnych” działań naszego rządu, które przeszły bez większego echa, jak choćby podwyżki dochodowego.

Skomentuj