Według gwiazdy Baldur’s Gate’a 3 dzieło Lariana nie mogłoby powstać przy użyciu AI. „Jest zbyt ludzkie”
Prawdopodobnie najbardziej uznany aktor z Baldur’s Gate’a 3, Neil Newbon (wcielający się w Astariona), od przeszło 2 lat streamuje wspólnie z przyjacielem swoją przygodę w grze, w której wystąpił. Po 126 odcinkach wreszcie udało mu się dojść do napisów końcowych i postanowił skorzystać z tej okazji, by przekazać coś oglądającym go fanom.
Przekaz dotyczył wykorzystania sztucznej inteligencji, tematu gorącego zwłaszcza w kontekście samego Baldur’s Gate’a 3. Larian Studios znalazło się bowiem w ogniu krytyki przez to, w jaki sposób korzysta według swego szefa z AI przy Divinity (przy czym największą kontrowersję wzbudziło używanie tego narzędzia do grafik koncepcyjnych). Newbon nie przebiera w słowach.
Pieprzyć AI. Tej gry nigdy nie dałaby rady stworzyć sztuczna inteligencja. Jest zbyt interesująca, subtelna, szalona, osobliwa, pełna patosu – jest zbyt ludzka. Nie ma siły, żeby AI coś takiego zrobiło.
Neil Newbon
Newbon za swoją rolę jako elfi wampir Astarion otrzymał wiele nagród i nominacji, a jego postać należy do najbardziej lubianych w bogatej plejadzie bohaterów Baldur’s Gate’a 3. Przed produkcją studia Larian jego kunszt mogliście znać z Detroit: Become Human (Elijah Kamski, Gavin Reed) czy Resident Evil Village (Karl Heisenberg), a po niej spotkać go mogliście w Date Everything (suszarka do prania o imieniu Drysdale) czy modyfikacji Fallout London (robot Barry).
Aktor już wcześniej nieprzychylnie wypowiadał się o sztucznej inteligencji, co w środowisku artystycznym, szczególnie wśród różnej maści artystów związanych z grami, nie jest niczym niespotykanym. Przykładów nie trzeba daleko szukać, bo również chociażby aktorka wcielająca się w Baldur’s Gate 3 w Karlach, Samantha Béart, wielokrotnie krytykowała wykorzystanie narzędzi AI w rozrywce i sztuce.
Jeśli was to interesuje – owszem, podczas przygody relacjonowanej na streamie Newbon wszedł w romans z sobą samym, a raczej z graną przez siebie postacią.

