Według szefa Nvidii Doom to najbardziej wpływowa gra w historii. „Przekształcił komputer osobisty w urządzenie do gier”
Gdyby zadać pytanie o to, jaka gra jest najbardziej wpływową w historii, pewnie niektórzy odpowiedzieliby, że Mario, inni postawiliby na Tetrisa, ktoś mógłby powiedzieć, że Minecraft albo któreś GTA – jeszcze inni pewnie spytaliby z kolei, czy możemy wyjść poza sferę komputerów i ich odpowiedzią byłyby zapewne szachy. Ale trzymając się tylko świata cyfrowego, byliby też na pewno tacy, którzy bez wahania odpowiedzieliby, że grą, która wywarła największy wpływ na to medium i kulturę w ogóle, jest Doom.
I jeśli należycie do grona osób, które postawiłyby właśnie na taką odpowiedź, to znaczy, że – uwaga, uwaga – myślicie podobnie do samego CEO Nvidii, Jensena Huanga. W podcaście Lexa Fridmana Huang został zapytany, jaką grę wideo uważa za najlepszą lub też najbardziej wpływową. CEO Nvidii bez większego zastanawiania się udzielił szybkiej i konkretnej odpowiedzi:
Doom. Powiedziałbym, że Doom, biorąc pod uwagę połączenie kulturowych implikacji z faktem, że to przekształciło komputer osobisty w urządzenie do gier. To był bardzo ważny moment. Oczywiście firmy zajmujące się symulacjami lotów istniały już przed tym, ale nie cieszyły się taką popularnością jak Doom, który sprawił, że branża zmieniła komputer z narzędzia do automatyzacji pracy w sprzęt osobisty dla rodzin i graczy, i tym podobnych rzeczy.
I choć pewnie część osób mogłaby nie zgodzić się tu z Huangiem (choć umówmy się, że w tym temacie nigdy nie dojdziemy do pełnej zgody), to trzeba przyznać, że w wyborze CEO Nvidii nie ma właściwie nic zaskakującego. Jak wspomniałem, sporo graczy na pewno postawiłoby na podobną odpowiedź, choć nie jestem pewny, czy będą oni tacy dumni z tego, że coś ich łączy z Huangiem. W końcu CEO Nvidii ostatnio znalazł się na celowniku po tym, jak zaczął bronić DLSS 5 i zaatakował graczy. Dopiero po pewnym czasie złagodził swój ton w tej sprawie.
