Weźmy branżę w swoje ręce – przegląd kampanii crowdfundingowych. Edycja science-fiction
Sfinansowane:
Novus Aeterno [projekt tutaj]
Gigantyczna ponoć gra MMORTS, w której zmierzymy się z tysiącami graczy na jednej, ogromnej mapie świata.
The Repopulation [projekt tutaj]
MMORPG science-fiction porównywane do Star Wars Galaxies oraz Ultima Online. Twórcy obiecują powrót do społeczno-sandboksowych korzeni MMORPG przy jednoczesnych odważnych innowacjach.
Project Nimbus [projekt tutaj]
Krótko mówiąc: gra z mechami. Latamy wielkimi, humanoidalnymi blaszakami, strzelamy, przejmujemy rakiety i eliminujemy wrogów.
Lunar Colony [projekt tutaj]
Tworzona na PC i tablety z Androidem gra, w której zarządzać będziemy kopalniami i budowlami w kosmosie.
Potrzebujące waszego wsparcia:
Space Pioneer [projekt tutaj]
Tworzona przez prawdziwych astronautów, naukowców i architektów gra, w której zbudujemy kosmiczne kolonie i zwiedzimy wszechświat.

Los chciał, że ostatnio jak grzyby po deszczu w serwisie Kickstarter wyrosły przede wszystkim kampanie crowdfundingowe, dzięki którym sfinansowane mają zostać gry science-fiction. Im poświęcony został dzisiejszy przegląd. Na pokład zapraszamy zarówno fanów mechów, jak i zarządzania surowcami czy też strzelania do bardzo brzydkich kosmitów.
Novus Aeterno i The Repopulation wyglądają najciekawiej z tego zestawienia, ale chyba zapomnieliście o Planetary Annihilation, które bije na głowę wymienione tu gry jeśli chodzi o osiągnięty sukces na Kickstarterze 😛
@NeonTheGreat: Planetary Annihilation zakończyło zbiórkę w 2012 roku – przeglądy kampanii crowdfundingowych ukazują się u nas w miarę regularnie i zawierają świeże projekty.
Twórcom Space Pioneer za wykorzystanie Lux Aeterna w filmie zamiast pieniędzy należy się porządny kop w rzyć! ILE MOŻNA?!
@Spikain, Tak myślałem, ale jako że w newsie nie było liczby 2013, to wolałem się upewnić 😛 Swoją drogą, bardzo pochwalam takie newsy, można dowiedzieć się o istnieniu gier, z którymi normalnie pewnie bym się nie zetknął, a poza tym promują niezależnych twórców, dając im szansę na finalizację ich projektu. Tak trzymać, Cd-action 🙂