WWE 2K16 zastąpiło Hulka Hogana… Terminatorem [WIDEO]
Arnold Schwarzenegger w ramach promocji Terminator: Genisys pojawia się ostatnio chyba wszędzie. Teraz wskoczył na miejsce, które Hulk Hogan zwolnił wczoraj w WWE 2K16 z powodu skandalu wokół swojej osoby. Z tej okazji nagrano przeuroczy film, w którym obnażony Arnie (trzyma się mimo wieku!) odtwarza pamiętną scenę w barze z Terminatora 2... z zapaśnikami WWE w pozostałych rolach. Obejrzyjcie!

Arnold Schwarzenegger w ramach promocji Terminator: Genisys pojawia się ostatnio chyba wszędzie. Teraz wskoczył na miejsce, które Hulk Hogan zwolnił wczoraj w WWE 2K16 z powodu skandalu wokół swojej osoby. Z tej okazji nagrano przeuroczy film, w którym obnażony Arnie (trzyma się mimo wieku!) odtwarza pamiętną scenę w barze z Terminatora 2… z zapaśnikami WWE w pozostałych rolach. Obejrzyjcie!
Kilka razy mówił, że wróci. I wrócił
Wolność słowa w Stanach. Wczoraj przeglądałem sobie różne wideo z Failami WWE w jednym z nich Vince McMahon zwraca się do Johna Ceny „Keep it up my nigga.” I była z tego jakaś afera? Patologia to co się dzieje w WWE… PS. Wolę Hulka Hogana.
@maskarator555 Różnica pomiędzy Vincem i Hoganem jest taka, że tamtych słów nie wypowiedział Hulk Hogan tylko Terry Bolea. Z sytuacji z Vincem łatwo wybrnąć. Jako że każdy wrestler odgrywa jakąś rolę/postać, do Ceny zwracała się tylko postać Vince’a McMahona, była to część programu.
@masakratir555 Jesteś niedojrzały jeśli myślisz, że wolność słowa pozwala na mówienie czego się chce BEZ PONOSZENIA KONSEKWENCJI.
@Koyuki Sam jesteś niedojrzały. Nie można być patriotą bo wtedy jest się faszystą. Nie można powiedzieć słowa murzyn bo wtedy jest się rasistą do potęgi entej A nie daj Boże obrazisz geja to media cię zniszczą. W imię poprawności politycznej zakleisz mi usta? Zastanów się co piszesz, wolność słowa dotyczy każdego i każdy ma prawo do wypowiedzi nawet jeśli są to wulgaryzmy lub słowa uważane powszechnie za obraźliwe jeśli tego zabronisz to znaczy, że jesteś hipokrytą.
Wolnosc slowa polega na tym, ze mowisz co chcesz. Co jednak nie oznacza, ze mozna sobie mowic co chce bez konskwencji jesli ktos twymi slowami poczuje sie obrazony, a ty nie udowodnisz, ze mowiac np. ze X to zlodziej, ze faktycznie kradl.
@Masakrator „Ty jeb* pier ch twoja matka to @$%^, a ty utrzymujesz sie z handlu dziecieca pornografia, p* pedofilu!” I jak ci sie podoba HIPOTETYCZNY tekst, ktory w ramach WOLNOSCI SLOWA, KTOS moglby nabazgrac na drzwiach tego domu? Bedziesz hipokryta i go zetrzesz, czy tez w ramach wolnosci slowa zostawisz by sobie tam byl?
I swoja droga nie rozumiem dlaczego bycie patriota skazuje cie na bycie faszysta. Chyba, ze twoje pojecie „patriotyzmu” to „Polska dla Polakuw” 🙂 a „ta kolorowa holota niech spierdala” a jak nie chce to sie im spuszcza wpier…nicz, zeby wiedzieli ze to nie ich kraj, a tylko „patriotow”? ja, dla przykladu, czuje sie patriota a do faszystow nijak mnie sie zaliczyc nie da, nawet nie zamawiam naraz wiecej niz 3 piwa 🙂
@Smuggler kiedy cię wyślą na leczenie psychiatryczne? Debilu nie rozumiesz [beeep]. Proste. Pozdrawiam Opole.
Ja doskonale rozumiem, ze wlasnie sie zorientowales, ze zapedzilem cie w kozi rog twa wlasna argumentacja 🙂 . Przy okazji ostrzegam, ze za „debila” i to co tu widac jako „beep” nalezy ci sie ost, ale zeby nie bylo, „ze sie odgrywam” to tylko informuje, ze w ramach braku wolnosci slowa na tym forum wiecej takie twoje reakcje nie beda tu tolerowane. A co do badan psychiatrycznych to NFZ mowi, ze najblizszy termin jest na 17 sierpnia 2046, na 10.30.
Wchodzę na stronę a tu takie bluzgi 😀 @Smuggler – zauważyłeś, że napisałeś spier…j bez wykropkowania 😉 Pozdrawiam 🙂
Ależ kochany masakratorze555 – skoro twierdzisz, że jesteś patriotą, a ludzie nazywają Cię faszystą, oznacza to, że robisz to źle. Way too bad.
Wolność jednej osoby kończy się wraz z początkiem wolności drugiej. Dziwię się, że wielu ludzi nie potrafi pojąć tak prostej rzeczy.
Po prostu uwazaja, ze „wolnosc” polega na tym, ze IM wolno (wszystko) a reszcie nie. Takie bardzo infantylne rozumienie wolnosci
Ogólnie używanie słowa wolność (w tym przypadku wolność słowa) jest błędna. Nie ma czegoś takiego jak wolność. Podlegam konkretnym nakazom i zakazom i nikt nigdy mnie nie pytał czy się na nie zgadzam. A owe nakazy narzucone są prawem silniejszego, czyli bo jest policja sądy itd. Można oczywiście wysnuć wniosek (albo się z nim nie zgadzać), że owe zasady są niezbędne do funkcjonowania skomplikowanego społeczeństwa (albo społeczeństwa w ogóle), ale twierdzenie, że wolność istnieje jest kłamliwe.
Oczywiście w zależności od definicji którą sie posługujemy. I dlatego warto by utworzyć nowe słowo oznaczające wolność ograniczoną prawem, lub wolność całkowitą bez ograniczeń.
Wolnosc zdefiniowana jako prawo do czynienia wszystkiego na co sie ma ochote to raczej anarchia albo nawet bezprawie. Zawsze mozna tez powiedziec, ze ogranicza cie 10 przykazan, bo bys chcial zabijac, a nie mozna, wiec nie ma wolnosci. Nie popadajmy w absurd.
Nie sądzicie, że tekst o zastąpieniu Hogana przez Arnolda jest przesadzony? Arnold jest po prostu preorderowym bonusem, który jest co każde wydanie. A nie, że on jest specjalnie za Hogana. Tak nagle szybko by stworzyli trailer? Treść informacji jest źle sformułowana, i co by nie było – wprowadza w błąd.
Dokładnie o tym mówię. Wolność w słowniku PWN ma kilka definicji. I tu pojawia się problem, bo jedna z nich przyznaje rację Tobie (def 4.) a inna masakratorowi (def 2.). Oczywiście, że nie ma całkowitej wolności (def 2.) dopóki chcąc kogoś zabić nie wolno mi, ale nie mówię, że to źle czy dobrze. Po prostu tak jest. |Inna sprawa, że w obecnej sytuacji, oczywiście wolno mi złamać prawo (np. przejść na czerwonym, zamordować) po czym według tej samej zasady wolności ten silniejszy (władza), może mnie za to ukar
ukarać jeśli w swojej wolności (mocno upraszczajac) taką podjął decyzję, za takie czynności będzie stosować takie kary. Czyli na siłę, jakoś można ewentualnie udowodnić, że ta niby nieograniczona wolność jest. Hulk użył swojej wolności- tak. WWE użyło swojej wolności- tak. No i super. Tak wiem, ze to w pewien sposób przeczy temu co napisałem wcześniej (mimo że jest lekko naciagane). Zdarza mi się zmieniać zdanie.
Ale nie zmienia to faktu, że istnieją dwie definicje tego słowa które się wykluczają, a wy ich używając nie dojdziecie do porozumienia.
Jeżeli ktoś się zastanawia co on tutaj robi, to polecam wejść na YT, Arni jest w WWE Hall of Fame, podobnie jak Mike Tyson, na kilku wielkich galach gościnnie występował
Dobra wymiana 🙂
Żenujący film z Dziadkiem Terminatorkiem, zawsze podziwiałem Arniego za konsekwentne dążenie do „wejścia na szczyt” – od aktora filmów klasy B, potem „mega gwiazdę” aż do stanowiska gubernatora stanu. Ale na starość coś się Terminatorowi „zacięło”w obwodach i teraz tylko śmieszy- szkoda.|p.s. Proponuję oficjalnie zmienić powiedzenie związane z koniem na: ” Nie ma sensu kopać się ze Smugglerem” 😉 taa.. koń nie potraf tak mocno „przywalić” 🙂 – popieram
A m isie Genisys podobal. Moze dlatego, ze po Salvation (ktory obrazal moja intelgencje przez caly czas trwania w sposob niewiarygodny) moje oczekiwania wobec Genisys byly praktycznie zadne, wiec sie nie zawiodlem. Ale bylo lepiej niz sie spodziewalem, dla mnie w skali CDA to takie 6+/10.
Heh. Ale przecież prawo ustanowienie przez ludzi czy tam wyimaginowane bóstwa w żaden sposób nie ogranicza mojej wolności do robienia co chcę! Ono tylko ewentualnie sugeruje co się jego autorom nie podoba i za co będą próbowali mnie „ukarać”. O wiele bardziej ogranicza mnie zwykła fizyka – zwyczajnie fizycznie nie dałbym rady wszystkich pozabijać. Ani obronić się przed jednostką anty-terror. Poza tym nie widzę w takim działaniu dla siebie korzyści, więc go nie podejmuję. Ale same literki? A co one mogą?
I nie obrażam ludzi nie dlatego, że się przejmuję jakimś regulaminem ale by nie dostać bana. Albo w ryj. A nie tym czy czyjeś uczucia będą urażone czy nie. Zwykły rachunek zysków i strat. Nie chodzę i nie potrącam ludzi na ulicy nie z szacunku do nich ale by sobie nie narobić kłopotu. Itd… SAM sobie ograniczam moją wolność, ale bardziej ze strachu przed silniejszymi / konsekwencjami (bardzo szerokimi – np. jak zabraknie prostych robotników to kto mi drogę zbuduje? albo chleb upiecze?) a nie przepisy.
Ok, może tak się zdarzyć, że nikt specjalnie na bycie obrażanym / mordowanym przeze mnie zwyczajnie sobie nie zasłużył. Myślę, że to też mogłoby mnie powstrzymać :-p