Wyniki blogowego konkursu Dead Island!
…Zanim zaczniemy rozdawać nagrody – chwila na ogłoszenia parafialne. Tekstów opublikowaliście od groma (dzięki wielkie wszystkim, którzy wrzucili je na 4 minuty przed zakończeniem konkursu…) i większość trzymała bardzo równy poziom. Niektóre były zabawne, niektóre niekoniecznie, niektóre bardzo interesujące, a niektóre wybijały się ponad to wszystko i to właśnie te teksty postanowiłem nagrodzić.
Niestety okazało się, że niewiele osób pokusiło się o napisanie felietonu – ledwie cztery, albo pięć, jeśli się nie mylę – i przyznam, że doszliście do zaskakująco odmiennych wniosków i refleksyj, niż ja osobiście. Bardzo ciekawe!
W każdym razie – czas na wyniki! Oto pięciu blogerów, którzy otrzymają kod do Dead Island – niech tylko zgłoszą się do mnie na PW na forum i potwierdzą, że są zainteresowani. Kliknięcie na ksywę przeniesie was do ich tekstów:
MrYoshi poradził sobie świetnie z „dynamiką” opowiadania w obrębie 4000 znaków – nie tracił czasu na niepotrzebne opisy, a zamiast tego skupił się na budowaniu dosyć tajemniczej atmosfery w tej ciasnej ramce. Motyw voodoo pojawił się kilka razy w waszych tekstach, ale z reguły tylko przelotem – nikt nie pokusił się o rzeczywiste nawiązanie do tych staaaaarożytnych wierzeń czyniąc z nich motyw przewodni opowiadania. Brawo!
Quetz zamknął swoją historię w świecie PRL-u i była to miła odskocznia od wielu, wielu tekstów z ławkami szkolnymi jako motywem przewodnim. Bardzo dobrze napisane jest zresztą to opowiadanie – trochę pratchettowym stylem, z okrągłymi zdaniami i cynicznymi komentarzami narratora. Brawo!
matstu poszalał chyba najbardziej – jego opowiadanie jest napisane bardzo przyjemnym stylem, wrzucone jest w egzotyczny „setting” i chociaż skrzywiłem się przy „stacji X”, nie mogłem nie nagrodzić tego tekstu. Na pierwszy rzut oka nie mówi wiele, ale jest w nim wszystko – życie głównego bohatera można sobie zrekonstruować na jego podstawie bez problemu, chociaż opisane jest szczątkowo. Gratulacje za interesujące podejście i klimat, który bardzo przypomina Metro 2033. Brawo!
SadStatue podzielił się z kolei felietonem, w którym nie dość, że ładnie i zgrabnie w dwóch akapitach ujął swoją wizję historii zombie w kulturze, to jeszcze rzeczywiście napisał dlaczego – jego zdaniem – nas fascynują. Większość autorów skupiła się na wspominkach o Romero i zapomniała o tym, co kluczowe – fascynacji. Piątka należy się także za naprawdę fajną puentę – brawo!
Nidril mnie z kolei zaskoczył swoim tekstem. Spodziewałem się, że tak to nazwę „jednego z TYCH opowiadań”, a dostałem coś bardzo przyjemnego i interesującego, chociaż pozornie infantylnego. Przypomniały mi się czasy podstawówki i siedzenia „na komputerze” u kolegi i ten świetny klimat wymyślania właśnie tego typu rzeczy – opowiadań o zombie na konkurs CD-Action. Zaskakujące jest też to, że bardzo prostym stylem i językiem udało się w tym opowiadaniu utrzymać trochę 'niepokojący’, a jednocześnie beztroski nastrój – brawo!
Wszystkim pozostałym oczywiście bardzo, bardzo dziękuję za wzięcie udziału w zabawie – pamiętajcie, że najchętniej dałbym te klucze wszystkim po kolei za to, że zrobili coś kreatywnego i mieli odwagę się tym jeszcze podzielić… ale niestety – pięć, to pięć. Zapraszam za to do piątkowego przeglądu blogów, który powinien niedługo pojawić się na stronie i do… wzięcia udziału w kolejnym konkursie, który będzie tam na was czekał!

Minął tydzień, czas więc zjeść wasze mózgi ogłosić wyniki naszego blogowego konkursu na opowiadanie/felieton z chodzącymi umarlakami w roli głównej. Nagrodą jest – przypominam – pięć kluczy do Dead Island na Steam. Wpisów było sporo, najlepsze z nich to…
No szkoda, szkoda.. Ważne że fajna zabawa była ;D Oby więcej konkursów! ;]
Będzie jeszcze zwykły przegląd blogów? Tak jakby było mnóstwo wpisów konkursowych, ale nie wszystkie przecież. Gratuluję wszystkim wygranej!
Jak to nie wygrałem :<
Gratuluję zwycięzcom, mam nadzieję, że następnym razem i mnie się poszczęści 🙂
Wiedz, że kibicowałem tobie, Dariusz.
Matko… Trochę mi się to nie podoba – 4 opowiadania, 1 felieton – mogłeś chociaż ze 2 felietony wziąć, ale nie mnie to oceniać. Szkoda, że nie wygrałem, a miałem cichą nadzieję, że wreszcie coś mi się uda 🙁
berlingo , kompletny brak gustu
Gratulacje.
Chciał bym aby Nidril dokończył swoją historię 🙂
Gratulacje zwycięzcom. Naprawdę była spora konkurencja 🙂
W życiu bym nie przypuszczał, że wygram! 🙂 Skaczę ze szczęścia. Dziękuję wam bardzo za gratulacje (a Berlinowi za docenienie tekstu) 🙂 Dodam jeszcze, że czytałem wspomniane Metro 2033, choć podczas pisania wcale się na nim nie wzorowałem, chyba że podświadomie. Aha, no i gratuluję pozostałym zwycięzcom! :
1 felieton i 4 opowiadania? Damn, wiedziałem, że odmienne i bardziej zdystansowane podejście do tematu nie będzie się opłacało… Następnym razem polecam dać trochę więcej luzu, bo akurat pisanie felietonu ściśle na jeden temat z określonymi wytycznymi jest trochę nie ten teges…
Heh, myślałem że mam szanse, ale miałem 4032 znaki bez spacji, czyli stanowczo za dużo (a i tak kroiłem). Zresztą wszystko leciało z weną, więc tekstu nie dopieściłem. Zarysy zaś były tworzone dosłownie na kolanie, a fabuła pisana na przerwach w szkole. Cóż, drugi raz tego błędu nie popełnię, a opowiastka zniknie z bloga szybko 😛
Moim zdaniem absolutnym zwycięzcą jest Daruś. Jestem zniesmaczony że nie ma go wśród faworytów.
Myślę że Berlin po prostu nie zrozumiał geniuszu wynikającego z utworu Darusia 😛 Ale nie martw się Darku, prawdziwi koneserzy zawsze Cię zrozumieją.
nie wygrałem 🙁 więcej już nic nie pisze
Gratulacje dla wszystkich zwycięzców. Może następnym razem i mi się uda 😛
Gratuluję zwycięzcom, nie wygrałem – szkoda, ale i tak DI kupiłem 😀