Xbox Game Pass nie pojawi się na platformach konkurencji
Microsoft nie ukrywa, że centrum jego gamingowego działu znajduje się Xbox Game Pass. To właśnie w abonamencie firma upatruje przyszłości i z tego powodu od września w jej skład wchodzić będzie Project xCloud. Dotychczasowe działania spółki, która wydaje przecież gry ze swoich studiów na innych platformach (chociażby Minecrafta), a także zapowiedzi sprzed dwóch lat, gdy akcentowano dostępność usługi w przyszłości na wszystkich urządzeniach, pozwalały przypuszczać, że plany związane z subskrypcją mogą być nawet dużo bardziej ambitne. Zweryfikowała je jednak rzeczywistość.
W rozmowie z niemieckim Game Starem Phil Spencer podpytywany o to, czy Xbox Game Pass może trafić na PS5 i Switcha, odpowiedział:
W przypadku innych konsol nie jesteśmy w stanie zapewnić pełnego xboksowego doświadczenia na tych platformach. W miejscach, gdzie daliśmy radę to uzyskać, jak na telefonach […] czy pecetach, przenieśliśmy całość tego doświadczenia. Wiemy, że kiedy ktoś gra w jedną z naszych xboksowych gier, oczekuje, że będzie miał dostęp do społeczności Xbox Live, swoje osiągnięcia… [Wtedy] Game Pass to opcja dla niego, jego biblioteka tytułów first-party jest właśnie tam. Konkurencyjne platformy nie są tak naprawdę zainteresowane udostępnianiem pełnego xboksowego doświadczenia na swoim sprzęcie. Ale chcemy być tam, gdzie gracze chcą być, i to jest ścieżka, którą podążamy.

Phil Spencer rozwiewa nadzieje.
W sumie nie ma się co dziwić. Też bym tak zdecydował.
Jeżeli Xbox Game Pass byłby np na ps4 i ps5 to był by wręcz strzał w stopę dla MS.
Jeśli PS5 miałby game pass i gry ekskluzywne, jaki sens byłby w kupowaniu konsoli Microsoftu?
taz159357 Shunex… wy po prostu nie rozumiecie tego biznesu.
Microsoft wydaje Xboxy dla fanów xbox, zarabia na usługach z nim dostarczanych… Z punktu widzenia biznesowego zwiększyłby się 2 krotnie zasięg usługi. Xbox sprzedawałby się tak samo jak się sprzedawał bo i tak za konkurenta ma „PC”. Więc kupują go tylko ci którzy chcą na nim grać. Nie z powodu jakieś lepszości czy coś, tylko z powodu czystego „lubienia ” tej konsoli. Micorosoft zarabia na chmurze i będzie na niej zarabiał. Wcale nie dziwi mnie, że chciałby zwiększyć zasięg na konsole konkurencji…
Ale to oznaczałby upadek Sony, i biedę dla Nintendo. Puki ich szefowie wiedzą co robią nie wpuszczą wilka za drzwi.