Za wygląd Star Wars: Fate of the Old Republic odpowie weteran branży i fan uniwersum. Pracował m.in. przy Splinter Cell: Conviction
Star Wars: Fate of the Old Republic z pewnością można nazwać jednym z większych zaskoczeń ostatniego The Game Awards. Szkopuł w tym, że niedługo później pojawiły się głosy w sieci wątpiące w to, czy gra wyjdzie jeszcze w tej dekadzie, ponieważ odpowiedzialne za nie Arcanaut Studio założono w czerwcu 2025 roku, a prace są na wczesnym etapie. Casey Hudson, weteran branży i założyciel studia, stanowczo temu zaprzeczył, lecz dopiero czas pokaże, kto miał racje. Do wypuszczenia tytułu prędzej niż później z pewnością przydadzą się zaś kolejni doświadczeni twórcy, a właśnie taki dołączył teraz do stojącego za nim zespołu.

Star Wars: Fate of the Old Republic zyskało dyrektora artystycznego, a jest nim Pascal Blanché, który pracował choćby przy Myście 4, Splinter Cell: Conviction czy Far Cry New Dawn. Twórca działa w branży od ponad 20 lat, gdzie większość tego czasu przepracował m.in. w Ubisofcie i Behaviour Interactive, także na bliźniaczym stanowisku zajmowanym przez niego obecnie w Arcanaut Studio. Część jego prac możecie odnaleźć na stronie ArtStation.
Blanché jest również fanem świata Star Wars, a nawet zaprojektował wygląd Starlight Beacon, stacji kosmicznej, która pojawia się w epoce High Republic i którą możemy ujrzeć choćby na okładce książki „Star Wars: Light of the Jedi”. Samo uniwersum, jak przyznawał na swoim koncie na X-ie, było inspiracją wielu jego prac.
Choć wieść o zaangażowaniu tak doświadczonego twórcy w Star Wars: Fate of the Old Republic może cieszyć osoby, które czekają na premierę gry, to nie zmienia ona faktu, iż wciąż nie wiadomo o tytule zbyt wiele. Ma to być „erpeg akcji z naciskiem na narrację”, który z wypowiedzi Hudsona rysuje się jako duchowy spadkobierca reżyserowanego przez niego Star Wars: Knights of the Old Republic. Nie jest to jednak kontynuacja tamtej fabuły, a zupełnie nowa opowieść z innymi, niespotykanymi dotąd bohaterami.
