Znamy datę premiery i szczegóły rozgrywki nowego Carmageddona. Rogue Shift pójdzie w nieco innym kierunku

Znamy datę premiery i szczegóły rozgrywki nowego Carmageddona. Rogue Shift pójdzie w nieco innym kierunku
Avatar photo
Aleksandra "Doksa" Jung
Do klasycznej serii powrócimy już niedługo.

O Carmageddon: Rogue Shift, wyczekiwanej kontynuacji kultowej serii Carmageddon, gracze dowiedzieli się stosunkowo niedawno, bo nieco ponad miesiąc temu. Studio 34BigThings nie kazało jednak długo czekać na datę premiery, którą zdradziło wraz z kilkoma szczegółami na temat rozgrywki. Okazuje się, że na nowym Carmageddonie położymy ręce bardzo niedługo.

Gry, które trzeba znać. Perełki, crapy i średniaki

Jak przeczytamy we wpisie twórców na stronie PlayStation, produkcja wjeżdża na tor już 6 lutego 2026 roku. Post ten opisuje też, jak dokładnie będzie działało połączenie brutalnych wyścigów na mapach opanowanych przez zombie z zapowiadanymi systemami roguelite. 

Jak bywa w tego typu grach, każda śmierć da graczom szansę, by stać się silniejszymi. Pomiędzy rundami będzie można ulepszać wybrany przez siebie pojazd (do odblokowania ma być ich 15), jego bronie, zaopatrywać się w specjalne perki i tak dalej. Kluczem ma się okazać taki balans zakupowanych ulepszeń, dzięki któremu nie będziecie narzekać ani na brak prędkości, ani za małą siłę kuku, jakie możecie wyrządzić rywalom. Przydałoby się też coś, co ochroni wasz pojazd przed agresywnymi przeciwnikami.

Tory wyścigowe w Carmageddon: Rogue Shift będą generowane losowo, co ma zapewnić niepowtarzalność podejść. Choć gracze będą musieli dostosowywać swoje strategie i buildy do sytuacji, co do zasady za każdym niepowodzeniem wzrośnie ich siła, co pozwoli im dotrzeć do coraz dalszych partii gry. W tym sensie produkcja jest więc typowym rogalikiem, ale z zabójczymi autami.

Choć wszystko to może brzmieć dobrze na papierze, część staroszkolnych fanów serii zauważa, że właściwie oprócz nazwy Rogue Shift nie ma nic wspólnego z Carmageddonem. Wjeżdżanie w hordy zombiaków to z pewnością fajna zabawa, ale nie ma nic wspólnego z niesławnym rozjeżdżaniem niewinnych pieszych, które umożliwiał oryginał. Rodzi to obawy, że Carmageddon: Rogue Shift to ugrzeczniona do granic możliwości wersja klasyka, co nie wszystkim fanom odpowiada. Czas pokaże, czy produkcja odkupi się wciągającą rozgrywką, która pozwoli wybaczyć brak charakterystycznych elementów serii.

Tytułem przypomnienia, Carmageddon: Rogue Shift ukaże się 6 lutego tego roku na PlayStation 5, Xboksach Series X|S oraz pecetach. Potwierdzono wersję na Switcha 2, ale jeszcze nie wiadomo, kiedy powinniśmy się jej spodziewać.

3 odpowiedzi do “Znamy datę premiery i szczegóły rozgrywki nowego Carmageddona. Rogue Shift pójdzie w nieco innym kierunku”

  1. Mówiąc szczerze, to stworzony dawno temu przez Ubisoft „Madness” (jeden z wirtualnych odlotów z pierwszego Watch Dogs) miał w sobie więcej Carmageddonu niż ten oficjalny.

  2. Czyli tak… Ścigany się na jakiś fikuśnych torach, nie na ulicach, rozjeżdżamy zombie, nie ludzi, walczymy z innymi strzelając do nich, a nie taranując i spychając na przeszkody (choć wciąż można)… Nawet system zniszczeń pojazdu był lepszy w grze z 1997 roku… Dramat.

  3. Zombie? Niech deweloperzy sobie grają w ten twór. Pamiętam dobrze, że Carma z Zombiakami już był. Był tam gdzie pojawiła się cenzura. Teraz oficjalnie? Dla każdego? Wypisuję się z grona grających.

Skomentuj