Znamy szczegóły 2. sezonu Call of Duty: Black Ops 7. Nowe mapy, bronie i tryb rankingowy
Na oficjalnej stronie serii Call of Duty pojawił się długi (naprawdę długi) wpis na blogu, w którym twórcy opowiadają o nadchodzącym 2. sezonie Call of Duty: Black Ops 7. Wiąże się on z naprawdę dużą ilością nowej zawartości, co nie musi, ale może być odzwierciedleniem świadomości Activision na temat słabszego startu tej części serii. Mnogość atrakcji można zauważyć nawet na grafice informującej o nowościach.

Bronie
Oto bronie, które pojawią się w battle passie i nie tylko w tym sezonie:
- karabin szturmowy EGRT-17
- pistolet maszynowy REV-46
- broń do walki wręcz H311-SAW
- broń specjalna GDL Havoc
- strzelba SG-12
- karabin wyborowy Swordfish A1
- karabin szturmowy Voyak KT-3
Mapy
Mapy, które pojawią się w 2. sezonie Call of Duty: Black Ops 7, prezentują się następująco. Nazwa zapisana kursywą oznacza, że dana mapa pojawi się dopiero w aktualizacji śródsezonowej.
- Torment
- Sake
- Nexus
- remaster mapy Slums z Black Ops 2
- Torque
- Mission: Peak
- Cliff Town (alternatywna wersja mapy Yemen z Black Ops 2)
- Firing Range z Black Ops 1
- Grind z Black Ops 2
Tryb rankingowy
Oczywiście nie ma wieloosobowej strzelanki bez rankedów. W 2. sezonie taki tryb trafi do Black Ops 7, umożliwiając grę na takich samych zasadach i ograniczeniach, jakie obowiązują w profesjonalnych rozgrywkach w Call of Duty League. Wspinaczka po rankingowej drabinie to jednak nie jedyna motywacja, by rozgrywać mecze rankingowe; można za to zgarnąć też nagrody przedstawione na grafice promocyjnej.

Inne
Oprócz nowych broni, map i gier rankingowych na graczy czekają oczywiście eventy, nowe tryby wieloosobowe, zawartość endgame’owa czy dotycząca trybu Zombies. Zainteresowanych wszystkimi szczegółami odsyłamy do wpisu twórców podlinkowanego na początku artykułu. Sezon 2 rozpoczyna się 5 lutego 2026 roku.

Szczerze to lepiej niż w Bf6, który po 250 godzinach uważam za jeden z najgorszych bf-ów i kompletnie przereklamowany produkt. Sezon dwa już pokazuje, że będzie porażką taką jak pierwszy, tak więc może warto spróbować swojego pierwszego CODa?