15
16.01.2023, 18:08Lektura na 5 minut

[Sprawdzam] Głupia, ale szczęśliwa

Na naszym statku nie może być inaczej.


Iza „9kier” Pogiernicka

Ship of Fools

Fika Productions | PC, PS5, XSX, NS | roguelite • obrona statku • co-op dla dwóch osób


Największe zaskoczenie zeszłego tygodnia i jedna z najlepszych gier niezależnych z zeszłego roku – aż żałuję, że nie udało mi się z nią zapoznać wcześniej. Ship of Fools to stylowy i wciągający kooperacyjny (da się grać również solo, ale we dwójkę weselej) roguelite, w którym gracze wcielają się w marynarzy odpierających ataki morskich stworów. Szczególnie powinien spodobać się fanom Lovers in a Dangerous Spacetime i podobnych, bo i tu obsługuje się sprzęt, biegając między jedną a drugą częścią statku i panikując. Przenosiliśmy z kolegą działa i amunicję, strzelaliśmy, gasiliśmy pożary i naprawialiśmy dziury w pokładzie. Mimo chaosu podczas starć Ship of Fools jest jednocześnie bardzo ustrukturyzowane. Statkiem podróżuje się po proceduralnie generowanej mapie złożonej z heksów, wybierając – trochę jak w Slay the Spire, ale mając znacznie większą swobodę – optymalną ścieżkę przez zasoby (osobiste relikty, ulepszenia łajby, skarby czy zasoby pokroju desek czy harpunów). W każdym regionie prędzej czy później należy zaś zmierzyć się z nieuchronnie nadciągającym z prawej wielkim i niebezpiecznym sztormem. To dopiero prawdziwy test złożonego buildu! Krainy są odpowiednio zróżnicowane zarówno wizualnie, jak i w kwestii spotykanych przeciwników, a każde podejście odblokowuje dodatkowe elementy (takie jak inne rodzaje dział, zdolności pasywne czy nowe relikty) które można wykupić w bazie. Planowaliśmy usiąść do gry na dwie godziny, po czym graliśmy sześć godzin bez przerwy i od razu zaplanowaliśmy kolejną sesję. Nie mogę się doczekać, bo bawiliśmy się wybornie.


WooLoop

ToastieLabs | PC | logiczna • relaksująca • free-to-play


Twórcy Coloring Pixels – rewelacyjnej cyfrowej kolorowanki z mnóstwem bezpłatnej i płatnej zawartości – stworzyli kolejną relaksującą produkcję. W WooLoop na różne sposoby owijasz kolorowe nitki wokół pinezek, tworząc w ten sposób rozmaite wzory. Ułożyłam tak kota, statek kosmiczny, kominek, gwiazdozbiory, łapacz snów, rakietę i kubek herbaty. To powolna gra dla tych, którzy potrzebują wytchnienia po trudnym dniu, i choć mnie niespecjalnie siadła, niewiele mam jej do zarzucenia. Strona wizualna wygląda niestety bardzo biednie i byłoby dużo lepiej, gdyby zamiast jednokolorowego tła developerzy wyposażyli poziomy w coś ciekawszego, np. kraciasty obrus w przypadku herbaty czy gwieździste niebo dla rakiety. Ekipa zdecydowała się na możliwość odblokowania dodatkowych kolorów w zamian za kolejne podejścia do tych samych obrazków, jednak za drugim razem zawsze są to nudne odcienie szarości, a dopiero później jakieś ciekawsze. Byłoby miło, gdyby zmieniały się w zależności od grafiki, a także by oryginalne barwy były ciekawsze, bo wiele plansz jest po prostu nieciekawych graficznie. Pochwalić muszę natomiast sporo zawartości na start. Wygląda też na to, że studio planuje wspierać WooLoop, podobnie jak Coloring Pixels co chwilę dostające nowe tanie DLC, również w przyszłości.


Aquatico

Digital Reef Games | PC | city builder • pod wodą



Przyznaję, że przy Aquatico wytrzymałam jedynie 1,5 godziny – w dodatku przerywane pogaduchami z widzami na Twitchu – i zrobiłam w tym czasie jedynie prowadzący za rękę samouczek. Spodziewałam się Frostpunka pod wodą, dostałam pozbawionego napięcia, przypominającego Surviving Mars city buildera, w którym odpowiedzią na wszystko zdaje się wznoszenie dodatkowych budynków. Co chwilę ustawiałam na mapie nowe turbiny, bo ciągle brakowało prądu, oraz domy na piętrze specjalnej kopuły. Potencjał podwodnej konwencji wydaje się, przynajmniej na samym początku, niewykorzystany i pomimo bogatego drzewka rozwoju cały czas miałam wrażenie, że kolejne technologie niczego nie zmieniają. Pojawiały się zresztą tak szybko, że ledwo za nimi nadążałam – powodem był oczywiście fakt, że grałam na prędkości nr 3, ale gdyby nie to, zanudziłabym się na śmierć. Ciekawym motywem jest konieczność rozbudowy pod specjalną kopułą osiedla mieszkalnego ze sklepami, usługami i dekoracjami, ale nie jestem pewna, czy ten drugi aspekt klei się do pierwszego. Jest ładnie, muzyka też jest w porządku, lecz to kolejny po Zombie Cure Lab city builder, który mnie ostatnio rozczarował – zresztą nie musisz mi wierzyć na słowo, demo Aquatico wciąż jest dostępne. Z tym większą nadzieją wypatruję debiutującego już jutro Surviving the Abyss.

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI.

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do czwartku od ok. 13, w piątki od ok. 13 lub 18, w soboty od ok. 16). Do zobaczenia!

Redaktor
Iza „9kier” Pogiernicka

Streamuję w przyjemnej atmosferze gry, których nie znasz. Zajrzyj: www.twitch.tv/9kier ;)

Profil
Wpisów319

Obserwujących24

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane