2
27.12.2021, 17:00Lektura na 4 minuty

[Sprawdzam] Kto przygotował te wszystkie zagadki?

Mnie się nawet nie chce sprzątać, jak ktoś przychodzi, a co dopiero przygotowywać łamigłówki.


Iza „9kier” Pogiernicka

Dr. Livingstone, I Presume?

Vulpesoft | PC | przygodowa • logiczna

Tradycyjna, pierwszoosobowa, stworzona przez rodzime studio przygodówka logiczna dla fanów escape roomów. Tajemniczy list od przyjaciela, jego opuszczony dom… mnóstwo zróżnicowanych łamigłówek, które choć przyjemne, nie mają sensu w kontekście świata gry. Zwracam na to uwagę po raz kolejny, bo to jedne z tych zagadek, które istnieją bez żadnej przyczyny – łudziłam się do samego końca, że być może próby, niczym w House of Da Vinci, zaprojektował sam właściciel, ale się rozczarowałam. Nie wiadomo, skąd w domu dźwignie, przyciski, dziwaczne klucze, urządzenia i nasiona, z których w kilka sekund wyrastają kwiaty, a w nich… Ech. Jeśli przymknie się oko na takie głupoty, Dr. Livingstone, I Presume? okazuje się przyzwoitym przedstawicielem gatunku. Ukończyłam grę w kilka godzin pełnych główkowania – nie na tyle trudnego, bym musiała spędzać mnóstwo czasu w jednej sekwencji, i nie na tyle łatwego, bym przeleciała przez scenariusz bez okazjonalnych przystanków. Voice acting ujdzie, lokacje są całkiem ładne, ale gra robi tragiczną robotę, jeśli chodzi o sugerowanie, co jest interaktywne, a co nie – po podłodze walają się śmieci, a po szufladach mnóstwo niepotrzebnych drobiazgów i męczyła mnie konieczność najeżdżania kursorem na każdy bibelot, żeby sprawdzić, czy na pewno nie da się go podnieść. W innych miejscach byłoby miło, gdyby powiedziano mi wprost, że nie mogę jeszcze ukończyć łamigłówki, bo brakuje mi jakiegoś przedmiotu – zarówno we fragmencie z zegarem, jak i z szachami kombinowałam, nie rozumiejąc, co robię źle, po czym okazało się, że brakuje mi jakiegoś elementu. Raz, zresztą w ciągu pierwszych paru minut, gra zawiesiła mi się na amen i pomogło jedynie Alt + F4, co tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że byłabym fantastyczną testerką, bo jeśli jest jakiś bug, to mnie znajdzie. Poza tym – sympatycznie.

 


Shroom and Gloom

TeamLazerBeam | PC | karcianka • przygodowa • dungeon crawler

Odkryłam Shroom and Gloom w święta i zanim zdążyłam tę karciankę ukończyć, zdążyła mi zjeść ze dwie-trzy godziny – ile dokładnie, nie wiem, bo wkręciłam się natychmiast. To jedna z tych perełek z itch.io, które można pobrać za darmo lub za dobrowolną opłatą, króciutka i na tyle interesująca, że gdyby powstała pełna wersja, z chęcią bym po nią sięgnęła. W Shroom and Gloom podróżujesz przez pełne grzybów lochy, budując dwie talie – jedną do turowych starć, a drugą do tego wszystkiego, co robisz pomiędzy. Jeśli otworzysz skrzynię kluczem, nie będziesz mógł wykorzystać go już w drzwiach i trzeba będzie je wyważyć, płacąc zdrowiem; jeśli poświęcisz akcję na szukanie trufli, dodasz kartę leczącą do bitewnego decku; jeśli wybierzesz namiot za dwa punkty, podleczysz się o 15 hapeków itd. Bardzo podoba mi się ta eksploracja, która jest wprawdzie ograniczona, ale jednocześnie przygodowa i karciankowa. I dobra rada na koniec: nie klikaj Escape w trakcie zabawy, bo brakuje możliwości kontynuacji i stracisz cały run.

 


Schastye

Garage Heathen| PC | eksperymentalna • krótkometrażowa

Grafiki promocyjne sugerowały niepokojącą grę z akcją osadzoną w niewielkim mieszkaniu, a nawet w pojedynczym pokoju – tymczasem wszystko dzieje się na ekranie znajdującego się tam komputera. Przyznaje, że Schastye testowało moją cierpliwość – każde kliknięcie na mojej klawiaturze oznaczało jedną literę pojawiającą się na monitorze bohatera, więc w pewnym momencie uprawiałam agresywny button mashing, jakiego nie powstydziłabym się, grając w Tekkena. To gra-opowiadanie, polegająca niemal wyłącznie na czytaniu pojawiających się słów. Schastye jest króciutkie i fabularnie z czasem się rozkręca, skręcając w dziwaczną stronę, ale ze względu na ilość mozolnego klikania parę razy byłam już bliska wyłączenia go. Nie polecam, bo historyjka, mimo zaskakującego finału, nie jest tego warta – i nie mówię tego nawet w kontekście finansowym, bo gra kosztuje 3,60 zł, tylko w kontekście przeznaczania czasu na wartościowe produkcje.

 

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do czwartku od ok. 13, w piątki od ok. 18, w soboty od ok. 16). Do zobaczenia!

Redaktor
Iza „9kier” Pogiernicka

Streamuję w przyjemnej atmosferze gry, których nie znasz. Zajrzyj: www.twitch.tv/9kier ;)

Profil
Wpisów252

Obserwujących14

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane