4
29.08.2022, 16:00Lektura na 4 minuty

[Sprawdzam] Kto wkłada serce w czytanie

W jednym z poniższych klipów zdradzam pewien sekret.


Iza „9kier” Pogiernicka

Rollerdrome

Roll7 | PC, PS5, PS4 | jazda na wrotkach • strzelanka


Wprawdzie mam za sobą dopiero połowę gry i na tym raczej zakończę – odblokowywanie kolejnych map wymaga wykonywania wyzwań, choć da się to ponoć wyłączyć w opcjach przystępności – ale jestem wielką fanką Rollerdrome . Na siedmiu mapach, które widziałam, bawiłam się wyśmienicie! Połączenie jazdy na wrotkach i strzelania do przeciwników ze zróżnicowanej broni (m.in. pistoletów, granatnika, shotguna) okazało się strzałem w dziesiątkę. Nie interesuje mnie wykonywanie trików na punkty, więc tym bardziej cieszę się, że w Rollerdrome wpleciono popisy na rampie w główną mechanikę – grindowanie czy obroty uzupełniają amunicję. Pomiędzy celowaniem w slow motion i spektakularnymi unikami gra wymusza więc także bieganie po ścianach i wszystkie te szalone popisy, które widzi się w filmach akcji w wykonaniu jakiegoś kozaka, a o których nie myśli się (tak sobie przynajmniej wyobrażam) podczas prawdziwej strzelaniny. Ach, jakie to jest stylowe i wciągające! Jest dynamicznie, a na późniejszych etapach wręcz chaotycznie, co wielu może odrzucić, ale mnie zauroczyło. Gdyby jeszcze nie ta mechanika odblokowywania map rodem z Overcooked, zmuszająca do powtarzania tych samych poziomów i uzupełniania brakujących wyzwań, byłabym wniebowzięta i jechałabym na wrotkach po złoto!


Cursed to Golf

Chuhai Labs | PC, PS5, PS4, XSX, XBO, NS | golf • roguelike


Widziałam już naprawdę dziwaczne hybrydy, toteż wcale nie zdziwiło mnie połączenie roguelike’a z golfem. Bohater musi zmierzyć się z 18 dołkami (z limitem uderzeń na każdej mapie) w pikselowym golfowym czyśćcu, prowadzony przez uwięzionego tam dawnego gracza. W golfowym roguelike’u drzemie olbrzymi potencjał – można było zaimplementować różne rodzaje magicznych kijów (a nie tylko trzy zwykłe) albo rozmaite piłki jak w Peglinie, a do tego relikty modyfikujące rozgrywkę. Tu – przynajmniej w pierwszym podejściu, bo na drugie nie miałam już chęci – widziałam jedynie karty akcji ułatwiające trafienia (rozdzielające piłkę, zatrzymujące czas, niszczące przeszkody itp.). Cursed to Golf mógł być czymś fantastycznym, ale do realizacji swojego roguelike’owego potencjału nawet się nie zbliża. Podoba mi się możliwość wyboru ścieżki jak w Slay the Spire oraz to, że produkcja jest wypolerowana na błysk, jednak sama rozgrywka nuży ze względu na powtarzalność i zbyt długie misje. A już najbardziej zirytował mnie fakt, że gra uczy ważnej techniki – podkręcania piłki – nie w samouczku na samym początku, tylko dopiero po pierwszym zawalonym runie. Co za marnowanie mojego czasu... Z golfowych gier bardziej polecam świetnie udźwiękowione Golf Club: Wasteland, ewentualnie logiczne Golf Peaks.


Wildlife Planet: The Incremental

CapPlay Interactive Inc. | PC; And, iOS (Wildlife Incremental Idle Game) | kliker • przyroda

Klikery, z jakimi miałam do czynienia, mogłabym policzyć na palcach jednej ręki. Wildlife Planet: The Incremental, ze swoją spokojną, powtarzalną muzyką w tle i kolorową oprawą, jest jednym z tych bardziej relaksujących. W grze – darmowej na platformach mobilnych, a na Steamie kosztującej niecałą dyszkę – gromadzisz energię z różnych regionów i podregionów, a następnie wydajesz ją na ich ulepszanie. Początkowo „manę” zbiera się ręcznie, później robią to odblokowane zwierzęta i rośliny z danego obszaru. Plusem względem takiego choćby Cookie Clickera jest fakt, że w Wildlife Planet wykonuje się zadania (zbierz X łez, Y energii, zrób upgrade Z kart), a po ich ukończeniu wbija się następny poziom. Wtedy zabawa... zaczyna się od nowa, jednak karty flory i fauny pozostają ulepszone, więc energię gromadzi się znacznie szybciej. Trudniejsze stają się też questy. Nie wiem, dlaczego aż tak wkręciłam się w tę prostą grę, ale spędziłam z nią wczoraj prawie cztery godziny i mam ochotę znowu ją odpalić. Odblokować kolejne zwierzęta i rośliny, by wyświetlały mi się w tle, a także dowiedzieć się czegoś na ich temat – Wildlife Planet: The Incremental to po części gra edukacyjna, która w paru zdaniach opowiada o wszystkich występujących w produkcji gatunkach.

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI.

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do czwartku od ok. 13, w piątki od ok. 13 lub 18, w soboty od ok. 16). Do zobaczenia!

Redaktor
Iza „9kier” Pogiernicka

Streamuję w przyjemnej atmosferze gry, których nie znasz. Zajrzyj: www.twitch.tv/9kier ;)

Profil
Wpisów300

Obserwujących22

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane