8
28.11.2022, 17:24Lektura na 4 minuty

[Sprawdzam] Która z tych gier jest najbardziej okrutna?

Odpowiedź może cię zaskoczyć.


Iza „9kier” Pogiernicka

Slime Rancher 2

Monomi Park | PC, XSX | hodowla stworków • eksploracja • wczesny dostęp

Włożyłam w Slime Ranchera 2, który we wrześniu trafił do steamowego wczesnego dostępu, niecałe sześć godzin i choć pewnie czeka mnie sporo niespodzianek, na razie mam poczucie, że mimo usprawnień to przede wszystkim więcej tego, co znam z „jedynki”. Rozgrywka ponownie polega na eksploracji dziczy pełnej uroczych szlamików (ktoś pamięta jeszcze poringi z Rangaroka Online?), zabieraniu ich do bazy, hodowli, krzyżowaniu i sprzedaży ich odchodów. Raz jeszcze powiem to, co już kiedyś napisałam w recenzji – mimo że seria wywołuje we mnie dużo pozytywnych emocji, nie da się nie zauważyć, że jest okrutna. Bohaterka może wciskać zwierzaki do ciasnych boksów – dosłownie jeden na drugim – i głodzić, jeśli akurat nie opłaca się sprzedawać ich kup; wcześniej wciąga je do odkurzacza, zabierając od reszty grupy, a kiedy już są niepotrzebne, wyrzuca je na zbity pysk z dala od stada i każe im radzić sobie samym. Oczywiście gra w żaden sposób nie zmusza do tego, by źle traktować istotki w terrariach, ale pozwala na to, w dodatku bez żadnych negatywnych konsekwencji. Kiedy to piszę, mam przed sobą wizytę na kolejnym odkrytym skrawku lądu i zastanawiam się, czy biec tam jak najszybciej, czy jednak powinnam oprzeć się pokusie i przerwać, by za półtora roku (lub później) móc cieszyć się pełną wersją. Tylko czy uda mi się powstrzymać?


The Plague Doctor of Wippra

Electrocosmos | PC | point’n’click • epidemia dżumy • krótka

Jeśli chodzi o styl – grafikę, muzykę, fonty, a nawet sposób prowadzenia narracji – jeszcze nigdy żadna gra nie przypominała mi tak bardzo The Last Door. The Plague Doctor of Wippra nie jest wprawdzie lovecraftowym horrorem, tylko dramatem o średniowiecznym lekarzu pomagającym pacjentom podczas epidemii dżumy, ale twórcy musieli się inspirować grą studia The Game Kitchen, bo podobieństwo jest zbyt uderzające. Jeśli to przypadek, mogę powiedzieć tylko „wow”. The Plague Doctor of Wippra także jest tradycyjnym pikselowym point’n’clickiem, choć fabuła czy atmosfera startu nie mają do The Last Door, co zresztą nie dziwi, bo to poprzeczka postawiona wściekle wysoko. Ekipa Electrocosmos stworzyła dwugodzinną przygodówkę z różnymi zakończeniami, odrobinę, jak na mój gust, za długą i bardzo staroszkolną. To ostatnie czuć w projekcie – przykładowo bohaterowie rozmawiają z lekarzem tylko wtedy, gdy mają w tym interes, przedmioty trzeba łączyć w konkretnej kolejności, a na mapie w znaczącej większości aktywne są tylko obiekty do późniejszego wykorzystania. Poza tym jest w porządku – ot, point’n’clickowy średniak. Co ciekawe, początkowo, mimo że ustawiłam język angielski, narracja była prowadzona po niemiecku – najpierw myślałam, że to taki klimatyczny wstęp, po paru klikach dotarłam do pierwszego wyboru i okazało się, że wystarczy jeszcze raz wybrać „English”.


Night Signal

Nicholas Lives | PC | horror • krótkometrażowy


Lubię fabuły w całości rozgrywające się w niewielkich lokacjach, animacje zrealizowane techniką poklatkową i krótkometrażowe horrory, więc Night Signal było moim oczywistym wyborem. Historia z bohaterem szukającym tajemniczych sygnałów na różnych kanałach starego telewizora trwa niecałą godzinę, osadzona jest wyłącznie w salonie, a i kreatury z gliny pasują do monochromatycznego pomieszczenia. Tym większa szkoda, że to, co zaczęło się całkiem interesująco – przestawianie anteny, kartki wsuwane pod drzwi przez nieznajomego gościa, zróżnicowane programy telewizyjne i ich efekty, zmiany w wystroju mieszkania – szybko zmieniło się w uciekanie przed chmarą dłoni czy innych stworzeń pojawiających się w pokoju. Kiedy umarłam drugi raz, bo w ciasnym salonie nie za bardzo było dokąd zbiec i można było przede wszystkim robić kółka wokół odbiornika, odpuściłam sobie i ostatecznie Night Signal nie skończyłam. To przykre, bo twórca miał kilka pomysłów, których nie powstydziłby się Junji Ito – np. anomalię w postaci wielkiego księżyca powoli sunącego przez salon.

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI.

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do czwartku od ok. 13, w piątki od ok. 13 lub 18, w soboty od ok. 16). Do zobaczenia!

Redaktor
Iza „9kier” Pogiernicka

Streamuję w przyjemnej atmosferze gry, których nie znasz. Zajrzyj: www.twitch.tv/9kier ;)

Profil
Wpisów319

Obserwujących24

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane