5.09.2022, 16:00Lektura na 4 minuty

[Sprawdzam] Pojedynek na baunsy

Podoba mi się idea rozwiązywania konfliktów za pomocą bitew tanecznych. Wprowadźmy to w internecie.


Iza „9kier” Pogiernicka

Immortality

Sam Barlow, Half Mermaid | PC, XSX, XBO | interaktywny film • FMV • thriller

W nową grę Sama Barlowa – twórcy Her Story i Telling Lies – pograłam na razie dopiero kilka godzin, ale już teraz mogę powiedzieć, że podoba mi się bardziej niż jego poprzednie produkcje. Na pierwszy rzut oka Immortality nie różni się znacząco od wcześniejszych tytułów developera. To także nieliniowy interaktywny film FMV pocięty na kilkusekundowe lub kilkuminutowe kawałki, z których należy złożyć historię. Tym razem gracze dostali nie jedną opowieść, lecz aż trzy – bo w tylu niewydanych filmach zagrała fikcyjna aktorka Marissa Marcel, zanim zaginęła w tajemniczych okolicznościach. Pewien tajemniczy motyw (uwaga, podlinkowany tu klip to spoiler!) pojawia się jednak w każdym z nich... Przewagą Immortality nad Her Story i Telling Lies jest przede wszystkim system odkrywania nowych fragmentów – koniec ze słowami-kluczami, teraz wystarczy zatrzymać scenę w dowolnym momencie i wskazać rekwizyt lub twarz na ekranie, by przeskoczyć do innego ujęcia z takim samym lub podobnym elementem. Odkryłam kilka niepokojących kawałków i jestem bardzo ciekawa, dokąd zaprowadzi mnie ta mroczna, miejscami ciężka historia dla dorosłych. Bo co do tego, że będę jeszcze grać, nie mam żadnych wątpliwości.


Ooblets

Glumberland | PC, XSX, NS | urocze stworki • symulator farmy • karcianka

Z wczesną wersją Ooblets miałam do czynienia dwa lata temu i teraz, po premierze, z przyjemnością powróciłam do pastelowego miasteczka z uroczymi stworkami, które uwielbiają tańczyć. Wprawdzie większość rzeczy, na które narzekałam wtedy – przede wszystkim mało ciekawe questy z przynoszeniem zasobów leniwym, pozbawionym własnego życia enpecom oraz ciągłe angażowanie gracza w małe interakcje – w grze została, ale ich odbiór może być inny w przypadku pełnej wersji, więc na razie daję jej kredyt zaufania. W ciągu paru godzin, które spędziłam z Ooblets od premiery, bawiłam się dobrze. Gromadzenie zwykłych i rzadkich stworków, które następnie można wystawiać w karcianych tanecznych bitwach, jest całkiem angażujące, a moja bohaterka każdego poranka otrzymuje dzienne zadania, za których wykonywanie dostaje walutę do wykorzystania na zasoby lub upgrade’y. Ooblets to takie bardzo, bardzo uproszczone Stardew Valley, bo oprócz questów fabularnych i pobocznych jest tu i nawiązywanie relacji, i uprawianie ziemi (kjutaśne stworki pozyskuje się przecież z nasion!), i eksploracja, i wędkarstwo – a wszystko to wzbogacone o możliwość tworzenia drużyn z istotek o różnych taktykach i rozgrywanie turowych starć. Mechanizmy nie są może zbyt złożone, ale to, co jest, z oprawą audiowizualną włącznie, wypolerowano na błysk. Także drugie wrażenie jest więc pozytywne – o trzecie zapytaj mnie za parę dni.


Detective Di: The Silk Rose Murders

Nupixo Games | PC, XSX, XBO, NS, And, iOS | point’n’click • detektywistyczna

W ciągu ostatniej dekady praktycznie przestałam grać w tradycyjne przygodówki, a te, które bardzo mi się podobały – jak The Dream Machine czy The Last Door – mogę policzyć na palcach jednej ręki. Detective Di: The Silk Rose Murders – point’n’click inspirowany prawdziwą postacią chińskiego detektywa Di Renjie – przypomniał mi dlaczego. Jestem jeszcze w stanie przełknąć fakt, że wypuszczona w 2019 roku gra wygląda gorzej niż Sam & Max Hit the Road z 1993 albo stare gry wydane przez Wadjet Eye, choć nie rozumiem takiej decyzji artystycznej. Gorzej, że polityczno-kryminalna historia – przynajmniej w prologu, bo na tyle wystarczyło mi cierpliwości – jest mało ciekawa, przegadana i jednocześnie pozbawiona voice actingu, lokacje są w większości puste, a do tego w wielu z nich brakuje muzyki. Enpece stoją w miejscu, jakby ich ktoś przykleił, a sekwencja podsumowująca zbrodnię okazała się quizem czytania ze zrozumieniem. Jestem zadowolona, że udało mi się ukończyć pierwszą sprawę z preludium, bo przynajmniej nie mam poczucia zmarnowanego czasu, ale na więcej nie mam ochoty. W taką grę wkręciłabym się w podstawówce po otrzymaniu w prezencie komunijnym swojego pierwszego kompa, a nie w 2022.

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI.

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do czwartku od ok. 13, w piątki od ok. 13 lub 18, w soboty od ok. 16). Do zobaczenia!

Redaktor
Iza „9kier” Pogiernicka

Streamuję w przyjemnej atmosferze gry, których nie znasz. Zajrzyj: www.twitch.tv/9kier ;)

Profil
Wpisów300

Obserwujących22

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane