2
6.06.2022, 15:25Lektura na 4 minuty

[Sprawdzam] Trzy krótkometrażówki

Wystarczy jeden wieczór, by ograć wszystkie.


Iza „9kier” Pogiernicka

A Memoir Blue

Cloisters Interactive | PC, PS5, PS4, XSX, XBO, NS | interaktywny film • logiczna

Ze wszystkich krótkometrażówek z tego odcinka jedynie za tym artystycznym interaktywnym filmem nie stoi żadne znane nazwisko, co najwyżej rozpoznawalny wydawca – Annapurna. To historia pewnej uznanej pływaczki i jej trudnej relacji z zapracowaną matką, przedstawiona za pomocą krótkich, pozbawionych dialogów scenek. Napędzane są przez interakcje – tu trzeba coś przestawić, tam coś włożyć albo włączyć. Niestety A Memoir Blue nie zapisze się w mojej pamięci na dłużej. Gra nie jest ani wzruszająca czy choćby zajmująca, ani nawet szczególnie ładna. Animowane, kreskówkowe fragmenty są naiwne, a quasi-realistyczny model bohaterki prezentuje się to zbyt tanio, to zbyt dramatycznie – nie jestem przekonana, czy łączenie tych stylistyk było dobrym pomysłem. A szkoda, bo wizualnie ta produkcja miała okazję pójść w stronę spektakularnego „Fish Night” („Miłość, śmierć i roboty”, pierwszy sezon). Życzyłabym sobie także metafor subtelniejszych niż bohaterka przysypywana przez medale sportowe. Historię przedstawioną w grze da się zamknąć w jednym zdaniu, jednak rozwleczono ją na godzinę.


Uninvited

Octavi Navarro | PC | survival horror • troje bohaterów

Octavi Navarro znajduje się w pierwszej trójce – obok Airdorfa i Daniela Mullinsa – moich ulubionych twórców krótkich form. Najbardziej znany jest z mającej już trzy odcinki serii Midnight Scenes, ale stworzył także The Librarian, The Supper czy garść mikroscen. Jego dotychczasowe gry to point’n’clicki, dlatego byłam zdziwiona, gdy okazało się, że za chwilę do wczesnego dostępu trafia erpeg The Chronicler, a Uninvited to survival horror. Wcielasz się w nim kolejno w trójkę przyjaciół (zmieniają się podobnie jak w Song of Horror, gdy jeden polegnie), którzy ruszają do nawiedzonego domu, by skompletować zestaw kart. Dzieciaki mają różne cechy specjalne – szybsze pocenie czy sprawniejsze gromadzenie monet, za które można kupować przydatne przedmioty – a przy sobie jedynie słoik ze świetlikami. W posiadłości grasuje duch nękanej dziewczyny, przed którym trzeba (ponownie jak w Song of Horror!) chować się po szafach, a zabawa polega przede wszystkim na przeszukiwaniu kolejnych mebli z losowo poukrywanymi kartami. Tu znajdziesz klucz, tam kod do drzwi. Najważniejsze, żeby się za bardzo nie spocić, bo zjawa od razu wyczuwa śmierdzące dziecko – dobrze zaopatrzyć się w dezodorant. Podczas pierwszego podejścia zabrakło mi do ukończenia zabawy zaledwie trzech z trzynastu kart, ale nie planuję powrotu, bo survival horrory to nie moja bajka. Przyznaję jednak, że było klimatycznie – duch śpiewa, gdy jest blisko – i całkiem łatwo na „normalu”. Dla chętnych dostępny jest też niższy poziom trudności pozbawiony steamowych osiągnięć.


Hatching

Airdorf | PC, iOS | point’n’click • gradaptacja


Mikroprodukcja Airdorfa – wspomnianego przy okazji Uninvited twórcy klimatycznego Faith i wielu krótkich horrorów – to kolejna po Extra Ordinary i Attack of the Murder Hornets gra inspirowana filmem. Hatching bazowane jest na nowym fińskim horrorze o tym samym tytule, opowiadającym o dziewczynie, która pewnego razu znajduje dziwne jajko. Nie oglądałam „Pahanhautoja”, ale zwiastun i opisy sugerują, że również tam bohaterka próbuje zapewnić mu warunki do wzrostu, a jednocześnie sprostać związanym ze sportem oczekiwaniom matki. W grze Airdorfa niemal każdego dnia podejmujesz decyzję, czy wybierzesz gimnastykę, czy opiekę nad jajkiem – i do tego sprowadza się rozgrywka. Hatching nie jest nawet prawdziwą grą, to zestaw paru prostych pikselowych animacji i 5-10 minut zabawy przypominającej przygodę z Tamagotchi. Nie polecam ani nie odradzam – trudno cokolwiek o tym powiedzieć poza tym, że nie jest idealnie liniowa. Sama zagrałam dwa razy, z czego raz w trybie szybkim (który polecam bardziej niż normalny), i dostałam dwa trochę inne zakończenia. Film natomiast chętnie obejrzę.

„Sprawdzam” to cykliczny segment, w którym co poniedziałek przyglądam się trzem ogrywanym akurat produkcjom – głównie niezależnym, ale nie tylko. Jeżeli ci się podoba, zachęcam do rzucenia okiem na POPRZEDNIE ODCINKI.

Jeśli masz ochotę razem ze mną poznawać nowe tytuły, zapraszam na MÓJ KANAŁ NA TWITCHU (od wtorku do czwartku od ok. 13, w piątki od ok. 13 lub 18, w soboty od ok. 16). Do zobaczenia!

Redaktor
Iza „9kier” Pogiernicka

Streamuję w przyjemnej atmosferze gry, których nie znasz. Zajrzyj: www.twitch.tv/9kier ;)

Profil
Wpisów282

Obserwujących20

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane