32
12.12.2022, 17:00Lektura na 7 minut

„Nowy” Wiedźmin 3, czyli gratis to uczciwa cena. Recenzja wersji next gen

Wiedźmin 3 w wersji next gen. Oto jak wygląda i działa.

Dla fanów Wiedźmina 3 święta przyjdą nieco wcześniej. 14 grudnia ukaże się bezpłatna łatka dla next genów, która odświeża wygląd Dzikiego Gonu, a także dodaje nieco nowej zawartości i szczyptę usprawnień. Na Kontynent zawsze miło wrócić, więc odpaliłem wersję 4.0 (jak stoi w menu) i ponownie ruszyłem na łowy.

Nie obawiajcie się o spoilery. Nie będę rozwodzić się nad fabułą i akcją – te nie uległy wszak szczególnej zmianie. „Oryginalnego” Wiedźmina z dodatkami przechodziłem po raz pierwszy w tym roku, na PlayStation 5, zatem moja pamięć dotycząca przygody z Dzikim Gonem pozostała świeża.

Wiedźmin 3
Wiedźmin 3

Wrażenia z rozgrywki okazały się wtedy dla mnie pozytywne, nie mogłem jednak ignorować tego, że grałem w produkcję z 2015 roku. Sztywne animacje postaci, tekstury niskiej rozdzielczości (zwłaszcza roślin czy drzew) czy długi czas ładowania nieustannie przypominały mi, że Dziki Gon niedługo będzie mógł przystąpić do Pierwszej Komunii.


Kosmetyka większa i mniejsza

Najciekawsza zmiana to oczywiście poprawiona grafika. Nie ma co ukrywać, spaczowany Wiesiek wygląda lepiej niż w dniu premiery. Muszę jednak lojalnie ostrzec czytelników, że nie ma tu mowy o przeskoku jakości jak w przypadku remake’u The Last of Us, gdzie zmiana graficzna była ogromna, włącznie z przebudowanymi modelami postaci. Kwestię, czy to usprawiedliwia cenę jak za zupełnie nowy tytuł AAA, zostawiam do oceny graczy.

Redzi nie poszli drogą totalnej konwersji, tylko rozbudowy już istniejących fundamentów. Dlatego w opcjach grafiki mamy do wyboru tryby wydajności i jakości. Pierwszy oferuje stabilne (w miarę) 60 klatek, drugi celuje w 30 i wyżej, z dodanym ray tracingiem. Gra jest zatem dość podobna do pierwotnej wersji, ale diabeł tkwi w szczegółach. Woda wygląda o wiele lepiej niezależnie od trybu: nie jest już bajorowatą zupą, marszczy się na powierzchni i posiada odpowiednią przejrzystość. Widoki również są piękne, zwłaszcza w trybie jakości. Wiedźmin 3 już miał barwne krajobrazy, ale tutaj to podrasowanie widać najmocniej. Okolice sycą oko jeszcze bardziej, a dodatkowo otrzymaliśmy tryb fotograficzny do łapania szczególnie estetycznych widoczków.

Wiedźmin 3
Wiedźmin 3

Tego samego nie da się niestety powiedzieć o modelach postaci. Zapomnijmy o meszku, przebarwieniach skóry i piegach jak u Aloy – twarze są dalej nieco woskowate, co w połączeniu z ubogą mimiką i nieco nienaturalną gestykulacją tworzy teatralny efekt. Ten element zestarzał się najgorzej i trudno go podciągnąć nawet w aktualizacji. Również zapowiedziana poprawa modeli roślin nie powala. W trakcie jazdy zdarza nam się przejechać przez pikselozę, jak miało to miejsce w oryginalnej wersji.

Za to Redzi zrobili coś, za co jestem im dozgonnie wdzięczny – skrócili czas ładowania obszarów. Wcześniej po każdej śmierci czy wgrywaniu sejwa można było zrobić sobie herbatę. Koniec z tym, wczytanie trwa teraz kilka sekund, więc jesteśmy w stanie wznowić rozgrywkę niemalże od razu. Mała rzecz, ale cieszy niezmiernie, zwłaszcza kiedy człowiek przyzwyczaił się do błyskawicznego doczytywania na PS5.

Wiedźmin 3
Wiedźmin 3

Lepsze poruszanie się i rzucanie Znaków

Nic tak nie zabijało dynamiki walki w Dzikim Gonie jak żonglowanie Znakami – było wybijające z rytmu i mało intuicyjnie. Na szczęście aktualizacja poprawia to w sposób genialny w swej prostocie. Po wciśnięciu triggera w prawym dolnym rogu pojawia się lista Znaków z przypisanymi klawiszami, np. L2 + R2 to Igni, a L2 + X to Aard. Dzięki temu o wiele łatwiej ich użyć w trakcie nawet najbardziej gorących potyczek bez potrzeby wychodzenia do koła wyboru. To oczywiście nie zmienia całkowicie filozofii walki, która dalej opiera się na batmanowym wyczuciu rytmu i pilnowaniu swojego otoczenia, ale na pewno ją usprawnia.

Kolejna spora zmiana dotyczy samej widoczności, zwłaszcza w nocy. Co to oznacza? Że gra nie jest tak ciemna jak wcześniej. Wiedźmin 3 odznaczał się topieniem wszystkiego w ciemności, kiedy zapadał zmrok lub kiedy schodziliśmy do jaskiń. To oczywiście miało swój sens – trudno mówić o zanieczyszczeniu świetlnym w przypadku Kontynentu. Tak samo w jaskiniach, gdzie naturalne źródła światła nie występowały lub pojawiały się bardzo rzadko. To również wymusza na graczu używanie eliksiru Kota, bo niektóre etapy w grze były właściwie niemożliwe do przejścia bez niego. I chociaż ceniłem ten element, to muszę przyznać, że po kilkudziesięciu godzinach stał się dla mnie nieco upierdliwy. Zwłaszcza gdy miałem zaawansowanego Kota i wychodziłem z jaskini tylko po to, by zostać oślepiony światłem dnia.

Wiedźmin 3
Wiedźmin 3

Aktualizacja znacznie rozjaśnia ciemne miejsca i ta nowość mi się podoba. Velen czy Biały Sad nocą wyglądają tak samo pięknie jak za dnia, a orientacja w jaskini staje się o wiele łatwiejsza. To nie jest po prostu podbicie jasności, tylko usianie nieba tysiącem gwiazd, które wystają zza chmur. Redzi naprawdę „umieją w klimat” i ta zmiana to udowadnia.

Podobnie sytuacja ma się z nurkowaniem. Woda nie jest tak mętna jak wcześniej, więc Orka służy nam głównie do dłuższego nurkowania. Poprawa widoczności skutkuje znacznie mniej frustrującą rozgrywką, bo jednak orientacja pod wodą, gdzie możemy spędzić ograniczoną ilość czasu, jest wyjątkowo ważna.

Wiedźmin 3
Wiedźmin 3

Cieszy również, że sprint poza walką nie zużywa wytrzymałości. W ramach starego nawyku co jakiś czas podskakiwałem (w trakcie „lotu” wytrzymałość się regenorowała), ale szybko zorientowałem się, że nie będzie to koniecznie. DualSense bardzo dobrze reagował na to, co działo się na ekranie – faktycznie czuć różnicę w kontekście wibracji w porównaniu do wcześniejszej wersji.

Poruszanie się Geraltem również jest przyjemniejsze i mniej niezręczne, głównie dzięki dodaniu „pośredniej” prędkości, która balansuje tryby „wóz z węglem” i „nie mam biletu, a do autobusu wsiadł kanar”. I wreszcie Biały Wilk automatycznie zbiera rośliny. Koniec z nagminnym klikaniem w klawisz przy przechodzeniu przez łąkę. Wiedźmin sam zerwie to, co nam potrzebne.

Wiedźmin 3
Wiedźmin 3

To wszystko brzmi jak małe zmiany, ale owe elementy znakomicie usprawniają rozgrywkę w ten nieoczywisty, ale kluczowy sposób – po prostu grasz płynniej i możesz zatopić się w klimacie Kontynentu jeszcze mocniej.

Oczywiście nie obyło się również bez nowej zawartości. Pojawiły się zadania, sprzęt i ubiory związane z Netfliksowym „Wiedźminem”. Niestety nie dane było zobaczyć mi niesławnych zbroi Nilfgaardu w rozgrywce, ale nie potrafię oprzeć się wrażeniu, że ta decyzja jest podyktowaną umową współpracy, a nie miłością do serialowej adaptacji. Zwłaszcza w kontekście ostatnich turbulencji i zmycia się z obsady Henry’ego Cavilla, który Geraltem będzie jeszcze tylko w trzecim sezonie (z siedmiu planowanych).

Wiedźmin 3
Wiedźmin 3

Nie wszystko jest cacy

Aktualizacja, chociaż duża i sporo zmieniająca, nie uwzględnia jednak wszystkich elementów, które mogłyby usprawnić rozgrywkę. Brakuje znanego z RDR2 trybu jazdy ze swobodną kamerą przy ustawionym celu. Płotce dalej zdarza się zgubić drogę i na rozstajach wybierać zły zakręt albo wyjeżdżać całkiem na manowce. Ciągle pojawiają się pomniejsze bugi i glitche, choćby w sytuacji podmiany modeli postaci, gdy je przepołowimy. CD Projekt dużo rzeczy dopieścił, ale pominął pewne drobne kwestie.

To, niestety, staje się już powoli wizytówką studia. Tak samo niedosmażony był Cyberpunk. Z pupilka branży, wzoru relacji z fanami i dowożenia obietnic CD Projekt równa do developerów pokroju Ubisoftu, którzy wsadzają niekoniecznie wypolerowane produkty w ładne opakowanie.

Wiedźmin 3
Wiedźmin 3

Czy odradzam powrót na Kontynent lub nową przygodę ze zaktualizowanym Wieśkiem? Pod żadnym pozorem, nie. Zmiany nie są tak dogłębne i istotne, ale czynią grę przyjemniejszą. Nie przeskoczy się tego, że to tytuł z 2015 (te animacje w przerywnikach…), ale to dalej produkcja zapewniająca mnóstwo rozrywki. Oczywiście wszystko to byłoby nieistotne, gdyby Redzi próbowali sprzedać aktualizację jako „Wersję Super Deluxe”. Dla wątpiących mogę tylko przypomnieć słowa klasyka, że „między Bogiem a prawdą gratis to uczciwa cena”.

Aktualizację Wiedźmina 3 testowaliśmy na PS5.

Ocena

Odświeżony Wiedźmin 3 wprowadza Geralta w świat szybkiego ładowania i wygodniejszego sterowania. Kontynent jest piękny jak nigdy wcześniej, a fakt, że możemy zainstalować tę aktualizację za darmo, to wyraźne zaproszenie na kolejną podróż przez świat wykreowany przez Andrzeja Sapkowskiego.

7+
Ocena końcowa

Plusy

  • dużo małych usprawnień, które znacznie upłynniają grę 
  • usprawnione efekty świetlne i woda 
  • 60 fps-ów znakomicie pasuje do tej gry 
  • to ten sam ukochany Wiedźmin 3
  • aktualizacja jest darmowa

Minusy

  • wciąż kanciaste animacje 
  • twarze postaci i pewne rozwiązania są mocno z 2015
  • to nie jest tak wielka konwersja, jakiej można było oczekiwać

Redaktor
Grzegorz Burtan

Nałogowy zbieracz - od pandemii do płyt CD i komiksów dołączyły winyle i erpegi. Prywatnie koci tata i fan black metalu.

Profil
Wpisów4

Obserwujących3

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane