23.06.2022, 13:00Lektura na 5 minut

The Centennial Case: A Shijima Story – recenzja. Gra-film o zabijaniu w japońskiej rodzinie

Ród Shijima chowa swoje trupy w szafie i w innych dziwnych miejscach.


Joanna „Ranafe” Pamięta-Borkowska

Czy ktoś tutaj był przekonany, że produkcje FMV (full motion video) wymarły? Bo jeśli tak, to radzę jeszcze trochę z pochowaniem tego gatunku poczekać. Sam Barlow, autor Her Story i Telling Lies, pracuje właśnie nad Immortality, a Square Enix wypuściło The Centennial Case: A Shijima Story – osadzony we współczesnej Japonii kryminał z doskonałymi aktorami, ciekawym odwzorowaniem procesu dedukcji i historią przenoszącą nas do różnych epok, w tym na początek XX wieku. Wprawdzie cena tego cuda może niejednego odstraszyć, ale od czego mamy steamowe promocje?

Zawiązaniem akcji jest ceremonia kwitnienia wiśni odbywająca się w posiadłości rodu Shijima co 100 lat. Zazwyczaj biorą w niej udział tylko członkowie rodziny, lecz tym razem do obserwacji zostały zaproszone dwie osoby z zewnątrz: Haruka Kagami, młoda pisarka, oraz Akari, jej agentka. Eiji, syn głowy rodu, poprosił je, by pod pretekstem napisania artykułu o ceremonii zbadały dwie sprawy: sekret szkieletu odkrytego w ogrodzie posiadłości oraz legendę o Owocu Młodości, cudownej roślinie kryjącej tajemnicę wiecznego życia. Można by się spodziewać, że śledztwo kobiet będzie składało się z dyskretnych pytań i kopania w rodzinnych albumach ze zdjęciami... jednak akcja przyspiesza, gdy tylko pada pierwszy trup.

The Centennial Case: A Shijima Story
The Centennial Case: A Shijima Story

Czy to w ogóle jest gra?

Ale jaka akcja? Przecież tutaj większość gry to oglądanie cutscenek! The Centennial Case to sześć rozdziałów, prolog i zakończenie, a wszystkie one składają się na jeden długi, bo kilkunastogodzinny, film. Motywem przewodnim jest poszukiwanie Owocu Młodości, a poszczególne odcinki toczą się nie tylko w rezydencji Shijima – zwiedzimy też klub nocny w latach 70., uroczy hotel w lesie oraz inne miejsca... i czasy. Co ciekawe, choć mamy do czynienia z wieloma bohaterami, obsada składa się raptem z 13 aktorów. Zostało to wyjaśnione zabiegiem służącym wczuciu się w fabułę – kiedy za pierwszym razem Haruka czyta powieść opartą na faktach, Akari radzi jej, by w rolach postaci występujących w książce obsadziła osoby ze swojego otoczenia. Dzięki temu nie razi fakt, że widzimy ciągle te same twarze, a nawet lepiej możemy docenić kunszt aktorów, którzy raz grają osoby spokojne, wręcz flegmatyczne, by następnie wcielić się w kogoś podstępnego i głupkowatego.

The Centennial Case: A Shijima Story
The Centennial Case: A Shijima Story

Po obejrzeniu konkretnego rozdziału przenosimy się do pałacu myśli zwanego inaczej przestrzenią kognitywną Haruki. To już growa część produkcji, w której możemy do woli przeglądać podzielone na sceny odcinki i badać tropy. Zarządzanie filmem pociętym na sceny jest wygodne i intuicyjne: łatwo się go przewija, przyspiesza i cofa. W trakcie oglądania można też włączyć podpowiedzi dotyczące postaci.

Pole działania stanowi plansza złożona z heksów, gdzie zaznaczone są tzw. mysteries, czyli pytania o istotne dla śledztwa kwestie. Wokół nich tworzymy mozaikę z poszlak, a jeśli uda się prawidłowo dopasować elementy układanki, pojawiają się też różne hipotezy. To wszelkie możliwe wnioski: fałszywe, naiwne, z gruntu głupie oraz te całkiem prawdopodobne. Celem jest udzielenie odpowiedzi na wszystkie ważne pytania, wnioskowanie możemy zaś zakończyć, nawet jeśli zostały nam jakieś niedopasowane wskazówki.

The Centennial Case: A Shijima Story
The Centennial Case: A Shijima Story

Ostatnia prosta

Trzeci etap śledztwa polega na zebraniu świadków, ujawnieniu toku rozumowania detektywa oraz wskazaniu winnego. Nie ma tu miejsca na pomyłkę, ponieważ The Centennial Case to gra całkowicie liniowa. Będziemy szukać sprawcy tak długo, aż odkryjemy, kto stoi za daną zbrodnią, a liczba opcji dialogowych zależy od tego, ile poszlak uda nam się ułożyć w pałacu myśli.

Nieprawidłowe wnioskowanie jest szybko wytykane przez świadków i zmusza gracza do powrotu do pałacu myśli w celu ponownego przyjrzenia się hipotezom. To też moment, w którym można skorzystać z systemu podpowiedzi. W kilku miejscach dedukcja Haruki wprawiła mnie jednak w konsternację, bo miałam wrażenie, że jej wiedza wykracza poza to, co powiedziała nam gra – takich sytuacji było na szczęście niewiele. Choć mógł mi też po prostu umknąć jakiś szczegół śledztwa.

The Centennial Case: A Shijima Story
The Centennial Case: A Shijima Story

To może zamiast Netfliksa?

The Centennial Case ma doskonałe, szczegółowe kostiumy i scenografię, klimatyczną muzykę i piękne kadry. Jeśli produkcje FMV kojarzyły się wam z przaśnością i kiepską grą aktorską, to tutaj czeka was spore zaskoczenie. Square Enix postawiło na bardzo wysoką jakość filmu: za zdjęcia odpowiada doświadczony producent, a w postacie wcielają się uznani aktorzy.

The Centennial Case: A Shijima Story
The Centennial Case: A Shijima Story

To świetny tytuł na długie wieczory – wymagający skupienia i dobrej pamięci do szczegółów. Wciąga jak dobry kryminał, ale zamiast ogranych na wszelkie sposoby klimatów skandynawskich pokazuje codzienność Japonii.

W The Centennial Case: A Shijima Story graliśmy na PC.

Ocena

The Centennial Case: A Shijima Story jest świetnym filmem i jednocześnie wciągającą grą detektywistyczną. Fabuła to duża zaleta produkcji i mimo że nie wszystkie wnioski wydały mi się umotywowana, a rozgrywka to rodzaj prostych puzzli, czułam dużą satysfakcję z rozwiązania zagadki.

8
Ocena końcowa

Plusy

  • świetna gra aktorska
  • ładnie przedstawiona Japonia
  • wciągająca fabuła

Minusy

  • niektóre hipotezy są absurdalne
  • nie wszystkie wnioski wydają się jasne

Redaktor
Joanna „Ranafe” Pamięta-Borkowska

Operuję padem jak nunchako, chociaż wolę chińskie sztuki walki. Nie ma gatunku gier, którego bym nie lubiła – są tylko takie, które szybciej mnie nudzą. Cenię dobrą opowieść, chociaż czasami wystarczy mi piękne uniwersum albo jak postać się przekonująco drapie. Pisałam wcześniej w Ja, Rock! i Polygamii, a gram od zeszłego wieku, co brzmi, przyznacie, poważnie.

Profil
Wpisów76

Obserwujących19
The Centennial Case: A Shijima Story
Ocena redakcji
8
Ocena użytkowników
-
Platformy
-
Gatunek
przygodowa
Producent
Square Enix
The Centennial Case: A Shijima Story

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane