23.12.2021, 10:03Lektura na 4 minuty

Był SteamWorld, jest wciąganie glutów. Recenzja The Gunk

W swojej najnowszej grze — The Gunk — studio Thunderful Development (dawniej Image & Form) postanowiło odpocząć nie tylko od perspektywy 2D, ale także cyklu SteamWorld.


Krzysztof „Otton” Kempski

Zawsze ceniłem Szwedów za kreatywność – od metroidvanii z kopaniem przeszli płynnie do kosmicznej turówki, by następnie zaserwować nam miks karcianki z RPG. The Gunk, choć już mniej oryginalny, stanowi kolejny przykład niezłej zabawy z formą. Przygoda kręci się tym razem wokół tajemniczych glutów, które opanowały odległą planetę. Ich źródłem jest pasożyt, który stopniowo uśmierca glob. Katastrofie może jednak zapobiec gracz, dzierżący nietypowe narzędzie, stanowiące połączenie odkurzacza i rękawicy. Naszym głównym zadaniem będzie posprzątanie całego tego bajzlu i przywrócenie gasnącego raju do życia.

The Gunk

Wiele czasu nam to nie zajmie, bo przygoda pęka po około pięciu godzinach. Od razu wspomnę jednak, że warto uważnie śledzić wydarzenia na ekranie. Nie tylko dlatego, że nasz odkurzacz zasysa gluty w takim tempie, iż mógłby mieć problemy ze spełnieniem unijnych limitów mocy. Gra ma też do opowiedzenia całkiem interesującą historię, zahaczającą o starożytne cywilizacje, której szczegółów pozwolę sobie tutaj nie zdradzać.


Niech się ktoś zjawi...

Nagrodą za oczyszczanie kolejnych obszarów z toksycznego szlamu jest widok budzącego się do życia globu i rozkwit roślinności tak bujnej, że aż wprawiającej w zachwyt. Widzimy podnoszące się do życia liście i rozkwitające rośliny, przełamujące swoją kolorystyką wszechobecną szarość.

The Gunk

Wizualnie przypomina to nieco motyw znany choćby z Kena: Bridge of Spirits, nawet jeżeli jakość oprawy graficznej w obu grach jest nieporównywalna. Co prawda nie na korzyść recenzowanej tu produkcji, ale i tak jest na czym oko zawiesić. Czasami obok glutów pojawiają się też robaki, którymi po zassaniu do rury możemy strzelać niczym pociskami. Walka jednak po prostu sobie jest – wprowadza odrobinę urozmaicenia, ale niespecjalnie przymusza nas do większego wysiłku. 

The Gunk jest mimo wszystko bardziej symulatorem spacerowicza. Czasami serwuje nam proste zagadki, w których trzeba przykładowo znaleźć odpowiednie nasionko i rzucić nim we wskazane miejsce, by wyrosła łodyga, po której możemy się wspiąć. Inne z kolei wybucha po chwili niczym bomba. Do naszej maszyny wciągamy też wreszcie kilka typów materiałów, które pomogą nam lekko usprawnić posiadany ekwipunek.


Twórcy SteamWorldów tym razem zachęcają nas do… wciągania glutów.


Czasami z nowymi gadżetami warto cofnąć się do już odwiedzonych poziomów, ogółem jednak gra jest mocno liniowa. Czasami mamy wrażenie, że do wyboru jest więcej niż jedna ścieżka, ale ta poboczna zwykle kończy się szybko po zebraniu kilku materiałów craftingowych. Tu również bez szaleństw — dzięki surowcom możemy lekko ulepszyć „odkurzacz”, np. sprawić, że zacznie wciągać nowe nasiona czy strzeli fireballem w zamknięte drzwi.


...i to wyczyści

SteamWorld 3D

Na The Gunk gry 3D tego producenta się nie skończą. Kolejnym projektem jest SteamWorld Headhunter. Na jego temat wiemy na razie niewiele – przeniesie nas na Dziki Zachód, a oparty na kooperacji gameplay ponownie ma być nietuzinkowy. Zwiastun sugeruje, że czekają nas m.in. pojedynki rewolwerowców. Premiera w bliżej nieokreślonym momencie 2022 roku.  

W zasadzie nie mam The Gunk zbyt wiele do zarzucenia, może poza tym, że raz zrestartowało mi komputer oraz… skończyło się równie nagle, co miejsce na recenzję. Całość jest grzechu warta, ale szkoda, że ostatecznie pomysł nie został mocniej rozwinięty, bo posiedziałbym przy tym jeszcze trochę. Gdyby choć po napisach było tu jeszcze cokolwiek do roboty... Nie przedłużając zatem i nie męcząc was kolejnymi tekstami typu „jakie to relaksujące”, polecam po prostu przedłużyć Game Passa i zapoznać się z nowym dziełem twórców serii SteamWorld na własną rękę. Kupno samej gry wielkiego sensu jednak nie ma.

Ocena

Twórcy serii SteamWorld porzucili tym razem i ją, i konwencję 2D, serwując nam trójwymiarową platformówkę z wciąganiem wielkich glutów do odkurzacza. Gra zachwyca estetyką i świetną wizją przyrody odzyskującej władzę na zapomnianej planecie. Szkoda jednak, że pomysł nie został mocniej rozwinięty — The Gunk przypomina momentami rozbudowane demo.

7
Ocena końcowa

Plusy

  • urocza i pozbawiona przemocy
  • wciąganie glutów daje masę frajdy
  • bardzo ładna oprawa graficzna
  • warta poznania historia w tle

Minusy

  • kończy się bardzo szybko
  • jednorazówka
  • raz zawiesiła mi komputer na amen

Redaktor
Krzysztof „Otton” Kempski

Gracz, redaktor, inżynier i podróżnik w jednym. Lubię gry, które po prostu sprawiają przyjemność i nie silą się na udowadnianie, że są sztuką.

Profil
Wpisów12

Obserwujących4
The Gunk
Ocena redakcji
-
Ocena użytkowników
-
Platformy
-
Gatunek
-
Producent
-
The Gunk

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze