1
20.07.2022, 12:12Lektura na 6 minut

World of Tanks: Battlegrounds – recenzja udanej planszówki

Po sukcesie na pecetach i wypuszczeniu edycji konsolowych oraz mobilnych World of Tanks pojawił się również na stołach, tym razem w wersji analogowej. Battlegrounds to przyjemna planszówka, która pozwoli przenieść wrażenia z ekranu komputera choćby i w plener.


Grzegorz „Krigor” Karaś

To gra bez kostki. Zabawa więc – choć opiera się na losowo rozłożonej planszy i dobranych w podobny sposób czołgach – cechuje się mocnym ukierunkowaniem na taktykę i decyzje dotyczące tego, jak poruszać się po planszy i strzelać do wrogów. Bo właśnie o to w tej planszówce przede wszystkim chodzi.


Czołgiem go!

Rozpakowawszy grę, mamy do wyboru cztery warianty rozgrywki: standardową bitwę, będące jej odmianą starcie drużynowe, tryb familijny stanowiący po prostu wariację na temat gry typu memory, gdzie odkrywamy kwadraty, szukając ich par, a także zabawę solo, w której również zbieramy sobie kartoniki lokacji. Głównym daniem jest oczywiście pierwszy z wymienionych trybów – bitwa.

World of Tanks: Battlegrounds
World of Tanks: Battlegrounds

Zabawa odbywa się na planszy 8 × 8, na której w sposób niemalże losowy rozkładamy kwadraty-kartoniki reprezentujące teren. Każdy z graczy rozpoczyna od rogu, a porusza się czołgiem. Odpowiednikiem tego ostatniego jest pionek, informacje na temat maszyny znajdziemy zaś na karcie danego pojazdu pancernego. Wszystkie wehikuły charakteryzują się czterema parametrami: kierunkiem poruszania się i strzału oraz ich zasięgami. Zabawa jest o tyle urozmaicona, że w zależności od modelu możemy wykonywać obie czynności w liniach prostych (czyli góra, dół i boki) lub po skosie. Wspomniane zasięgi strzałów i poruszania się z grubsza zaś oddają wady i zalety czołgów ciężkich, średnich i lekkich. Jeśli zbierzemy to wszystko razem, okazuje się, że twórcy w prosty sposób stworzyli i oddali nam do dyspozycji zestaw maszyn o zróżnicowanym zachowaniu, co jest oczywiście zaletą, gdyż podczas planowania ruchu musimy brać pod uwagę wiele czynników – nie tylko sytuację na mapie, ale i możliwości wrogów.

World of Tanks: Battlegrounds
World of Tanks: Battlegrounds

Strzelać i jeździć, by wygrać

Ogólnie rzecz ujmując, celem zabawy jest oczywiście zwycięstwo, które tutaj osiąga się poprzez zebranie jak największej liczby punktów – te wpadają zaś na nasze konto za niszczenie maszyn wroga i zajmowanie lokacji. Można więc rzec, że w ten sposób twórcy przemycili na stół dość szeroko w tym kontekście pojmowane warunki zwycięstwa z pecetowej wersji tanków. Różnica jednak jest zasadnicza: w tym przypadku nie zajmujemy baz jako takich, a z mozołem kolekcjonujemy kartoniki symbolizujące lokacje.

Zasady – rozpisane w dość obszernym przewodniku, o czym za chwilę – zostały ułożone w ten sposób, że rozgrywka przebiega zaskakująco płynnie i ma zmienny charakter. Z początku najistotniejsze jest niszczenie wrogich maszyn, potem zaś ciężar stopniowo przenosi się na zajmowanie kolejnych terenów. Choć można się bawić w dwie, trzy lub cztery osoby, to moim zdaniem gra szczególnie intensywnych rumieńców nabiera, gdy rywalizujemy we trójkę. Z jednej strony bowiem mamy klasyczną formułę, że przegrywa ten, który przegrał, i ten, który pozwolił, żeby ten pierwszy przegrał – wszyscy więc muszą się trzymać nawzajem w szachu, w najgorszym przypadku pozwalając na opłacalny ruch temu, który ma najmniej punktów. Z drugiej zaś – nie możemy dopuszczać do tego, żeby przeciwnik zajmował określone i pożądane przez niego skrawki terenu. Niektóre lokacje bowiem pozwalają – po ich zebraniu – na upgrade wybranego czołgu. W ten sposób można np. zwiększyć zasięg strzału lub umożliwić skręcanie pojazdem podczas ruchu.

World of Tanks: Battlegrounds
World of Tanks: Battlegrounds

Koniec końców więc zabawa sprowadza się do przyjemnego kombinowania: jak się ruszyć i jak strzelić, żeby wyjść na swoje, jednocześnie w maksymalny sposób utrudniając życie przeciwnikowi (np. poprzez odcięcie go od pożądanych lokacji czy możliwości zdobycia punktów). Dynamika zabawy jest tu niewątpliwie bardzo przyjemna.


Dużo tektury

Jeśli chodzi o jakość wykonania planszówki, to cóż, mogło być lepiej. Pionki graczy to po prostu duże, drewniane żetony, cała reszta została zaś wykonana z tektury. O ile sama plansza i tokeny miejscówek prezentują się nieźle, o tyle pozostałe elementy wyglądają już skromnie. Karty czołgów, żetony punktów i niewybuchów – wręcz generycznie. Brakuje tu choćby małego powiewu luksusu: całość prezentuje się poprawnie, ale nic ponad to.

World of Tanks: Battlegrounds
World of Tanks: Battlegrounds

Jeśli chodzi o zasady, to te są dość przejrzyste – no, nie licząc jednej rzeczy. Szczegółowe instrukcje dotyczące podliczania punktów znajdziemy... w skróconym opisie bitwy. W normalnej wersji, która siłą rzeczy rzuca się w oczy przy wertowaniu podręcznika gry jako pierwsza, ich po prostu nie ma, przez co początkowo mieliśmy zagwozdkę, jak w ogóle ocenić, kto wygrał. Ogółem jednak instrukcja – jeśli się chwilę zastanowić nad zasadami – dość jasno pokazuje, jak rozgrywać różne warianty Battlegrounds. Wszystko to jest na tyle przejrzyste, że zasady ogarniecie spokojnie w jeden wieczór, do tego ze dwa razy grając już na luzie i bez zaglądania do ściągi.


Dobra gra, ale dość przeciętnie wydana.


Cieszy też fakt, że za sprawą niemal losowo rozkładanej planszy i takiegoż doboru czołgów startowych zabawa za każdym razem jest trochę inna. Choć oczywiście mamy tu do czynienia z pewną schematycznością rozgrywki wynikającą z jej ogólnych zasad, to całość tak czy inaczej zmusza do kombinowania na nowo przy każdej partii i nie razi jakoś szczególnie powtarzalnością. Ot, jak to w tankach na pececie: niby za każdym razem to samo, ale człowiek wraca i strzela dalej.

PS W pudełku znajdziemy również kody na pecety: zaproszeniowy (czołg T2 Light, miejsce w garażu, 7 dni premium i 500 sztuk złota) oraz bonusowy (2 × 50% doświadczenia przez 2 godziny, 2 × 50% punktów przez 2 godziny, 2 × 200% doświadczenia zespołu przez 2 godziny).

World of Tanks: Battlegrounds
World of Tanks: Battlegrounds

Cena: 70 zł | World of Tanks

PARAMETRY • Liczba graczy: 1-4 • Wiek: od 7 lat • Liczba trybów gry: 4 • Materiał: tektura, drewno • Inne: kody zaproszeniowy i bonusowy w zestawie (World of Tanks PC)

Ocena

Przyjemna planszówka na motywach gry komputerowej. Różne czołgi, całkiem sporo taktyki, a za sprawą rozkładanej losowo planszy – spory potencjał ponownego ogrywania. Mamy też różne warianty zabawy, w tym tryb dla samotników. Żeby tylko jeszcze była ciut lepiej wydana...

8
Ocena końcowa

Plusy

  • przyjemna gra o zróżnicowanym tempie zabawy
  • różne warianty rozgrywki
  • zasady na tyle proste, że spokojnie można grać nawet z 10-latkiem
  • daje pole do popisu, jeśli chodzi o taktykę

Minusy

  • drobne niejasności w instrukcji gry
  • wydanie jest jedynie poprawne, bez najmniejszego choćby powiewu luksusu

Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów203

Obserwujących19

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane