Sprawdziłem Cyberpunka na PS5 Pro i to zupełnie inna gra. Jest jednak pewien haczyk

Sprawdziłem Cyberpunka na PS5 Pro i to zupełnie inna gra. Jest jednak pewien haczyk
Cyberpunk 2077 w końcu doczekał się aktualizacji wykorzystującej pełnię mocy PS5 Pro. Dostajemy lepszą wydajność oraz zupełnie nowy tryb graficzny, który do tej pory był dostępny wyłącznie na mocnych pecetach.

Cyberpunk 2077 dorobił się już tylu usprawnień, że łatwo się w tym pogubić. Raz była to darmowa aktualizacja z PS4 na PS5, innym razem pecetowy patch wprowadzający path tracing. Tym razem ekipa CD Projektu RED wypuściła długo wyczekiwane ulepszenie przygotowane z myślą o PlayStation 5 Pro. Po kilku godzinach spędzonych w „odświeżonym” Night City wiem już, że posiadacze konsoli Sony będą bardzo zadowoleni, choć jest pewien haczyk, o którym trzeba wspomnieć.

Trzy tryby, ale jeden bez sensu

Na PS5 Pro dostępne są obecnie trzy tryby obrazu. Pierwszy, o nazwie „Wydajność”, gwarantuje minimum 60 klatek na sekundę w rozdzielczości 4K uzyskanej z co najmniej 1440p. Daje to bardzo płynny i ostry obraz, ale gra nie korzysta wtedy z ray tracingu, przez co tryb ten traci sens na PS5 Pro. Jeśli wasz telewizor lub monitor obsługuje VRR, możecie grać także z odblokowaną liczbą klatek, która zazwyczaj oscyluje wokół 90 fps-ów, ze spadkami do około 70 w bardziej wymagających momentach.

Tryb Ray Tracing jest znacznie ciekawszy. To w zasadzie odpowiednik trybu z bazowego PS5, ale działający w 60 fps-ach zamiast 30. Rozdzielczość spada wtedy do około 1440p, jednak w zamian mamy cienie wykorzystujące śledzenie promieni, widoczne nawet w oddali. Dodatkowo część powierzchni korzysta z odbić z ray tracingiem – głównie szyby i karoserie samochodów. Wydajność stoi tu na dobrym poziomie i licznik klatek rzadko pokazuje wartości poniżej 60. W mojej opinii to domyślny tryb dla PS5 Pro.

Na deser zostaje tryb Ray Tracing Pro, który zapewnia najwyższą jakość grafiki – porównywalną z ustawieniami RT Ultra na PC w 4K (upscale’owanym z 1440p). Oferuje wszystko to, co tryb Ray Tracing, a dodatkowo jeszcze lepsze oświetlenie i więcej odbić. Niestety, to właśnie tutaj pojawia się wspomniany haczyk – tryb ten działa w 30 fps-ach. Różnica względem 60 klatek jest wyraźna. Pewnym kompromisem wydaje się opcja 40 fps-ów dla ekranów 120 Hz z VRR, co znacznie poprawia płynność, ale nie zawsze utrzymuje stabilność – w bardziej intensywnych momentach zdarzają się spadki do 30 klatek na sekundę.

Różnicę widać gołym okiem

Jak wspomniałem wcześniej, tryb wydajności nie ma większego sensu na PS5 Pro. Oprawa graficzna jest w nim wyraźnie słabsza niż w pozostałych trybach, z których jeden zapewnia przecież 60 fps-ów z ray tracingiem. Większość czasu spędziłem w trybie Ray Tracing Pro i trzeba przyznać, że gra wyglądała w nim imponująco. Ustawienia graficzne zostały podkręcone niemal do maksimum, tak że nawet mocne pecety zyskują przewagę dopiero po włączeniu path tracingu.

Tryb Wydajność
Tryb Ray Tracing Pro

Największą różnicę robi oświetlenie. Światło emitowane przez słońce oraz inne źródła (lampy, billboardy i tym podobne) poprawnie odbija się od powierzchni, dzięki czemu wyraźnie widać cienie pod samochodami czy mostami. W trybie Ray Tracing wyglądają one znacznie gorzej, a w trybie wydajności praktycznie nie istnieją.

Nieco słabiej wypadają odbicia – największy wpływ ray tracingu da się dostrzec głównie na samochodach i powierzchniach szklanych, natomiast inne materiały nie korzystają z tej technologii w takim stopniu. Mimo to różnica względem pozostałych trybów i tak jest ogromna. Jeśli zależy wam na najlepszej możliwej jakości obrazu, zdecydowanie tryb Ray Tracing Pro będzie właściwym wyborem.

PSSR czyni cuda

Nie spodziewałem się, że tak dużą różnicę w odbiorze Cyberpunka zrobi PSSR 2.0. Do tej pory gra korzystała z techniki FSR 2.1 autorstwa AMD, która działała poprawnie, ale w ruchu pojawiały się artefakty i spadki jakości obrazu względem natywnego 4K. PSSR to zupełnie inna liga. Obraz pozostaje bardzo czysty nawet podczas jazdy samochodem czy dynamicznych walk. Skalowany wygląda tak dobrze, że trudno to odróżnić od natywnego 4K.

Nie ma problemów ze smużeniem czy migotaniem półprzezroczystych elementów, takich jak siatki, ogrodzenia, włosy lub przewody – czyli rzeczy, które szczególnie rzucały się w oczy przy FSR. Jeśli chcecie sami zobaczyć różnicę, możecie przełączyć się w trakcie gry z PSSR na FSR, ale raczej szybko wrócicie do rozwiązania Sony – spadek jakości jest wyraźny.

Warto było czekać

Choć na aktualizację Cyberpunka 2077 uwzględniającą możliwości PS5 Pro trzeba było trochę poczekać, moim zdaniem było warto. Wreszcie można grać z ray tracingiem w 60 fps-ach, a dla najbardziej wymagających dostępny jest też tryb 30 lub 40 fps-ów, w którym dzieło CD Projektu RED prezentuje się znakomicie. To kolejna gra pokazująca potencjał PS5 Pro. Konkurencja raczej nie ma nic ciekawego do zaproponowania, więc Sony zaczyna wyraźnie budować technologiczną przewagę w tej generacji.

Skomentuj