Wigilia w cenie RAM-u. Sprawdzamy, co można kupić na święta za 64 GB pamięci DDR5
Sytuacja na rynku podzespołów PC budzi grozę. RAM kosztuje krocie, co najpewniej wkrótce przełoży się na powszechny wzrost cen elektroniki, szans na poprawę sytuacji zaś nie widać – niedawno pisałem zresztą o tym w felietonie. A że idą święta, postanowiłem sprawdzić, jak wygląda kwota zakupu 64 GB pamięci w kontekście sprawunków przed Wigilią.
Jako że w sprzedaży jest sporo różnych modeli pamięci, trzeba wybrać jeden. Zdecydowałem się na 64 GB w dwóch kościach 6000 Mt/s z podświetleniem RGB – jeśli ma być świątecznie, to niech lampki również i tu błyskają niczym na choince (do tej kwestii zresztą wrócimy później). Ostatecznie stanęło na Patriot Viper Venom RGB 6000 MHz CL30 2 × 32 GB. Gdy piszę te słowa, rzeczone kości kosztują od 2899 zł do nawet przeszło 3200 zł. Załóżmy zatem optymistycznie, że 2900 zł będzie ofertą świąteczną. Co za to można kupić?
Co możemy kupić za 64 GB pamięci RAM?
Ceny karpia w tym roku w zależności od miejsca sprzedaży wahają się między 25 a nawet 40 zł za kilogram. Załóżmy zatem, że jest to 30 zł. W takiej sytuacji za wspomniany zestaw pamięci możemy kupić niemal 97 kg ryb. Dużo? No to weźmy na tapet pierogi ruskie.
W jednym z dyskontów są dostępne w cenie 7,29 zł za opakowanie 400 g. Tutaj chyba każdy w rodzinie naje się do syta, a zapasy starczą co najmniej do Wielkanocy, bo 64 GB DDR5 stanowią w naszym scenariuszu odpowiednik… 159 kg pierogów. Jeśli po takiej uczcie zacznie was suszyć, całość najlepiej popić barszczem czerwonym. W tym wypadku matematyka jest prosta: 1 l kosztuje 7 zł, co przekłada się na możliwość zakupu 414 l tej wigilijnej zupy.
A deser? Na wigilijnym stole nie może zabraknąć makowca zawijanego. Ten od ręki kupimy w sieci w cenie 30 zł za 500 g, co daje cenę za kilogram na poziomie 60 zł. Nasz RAM to zatem ekwiwalent ponad 48 kg wspomnianego ciasta. Żeby was brzuchy nie rozbolały od przejedzenia!
A co z drzewkami i światełkami?
Czymże są święta bez choinki? Tutaj za podstawę wyliczeń wziąłem ofertę jednego z dużych sklepów budowlano-remontowych. Cięta jodła kaukaska o wysokości w przedziale 180-210 cm kosztuje ok. 80 zł. Szybkie przeliczenie pokazuje, że zrezygnowawszy z RAM-u, kupimy 36 choinek, które – po pewnym uśrednieniu rozmiaru iglaków – postawione jedna na drugiej wznosiłyby się na 72 m, czyli minimalnie przewyższałyby 20-piętrowy budynek.
Skoro jest świąteczne drzewko, to i przydałyby się światełka. W tym samym sklepie za ok. 80 zł możemy nabyć lampki choinkowe LED, a konkretniej sznur złożony z 400 takich „błyskotek”. Jeden komplet RAM-u w tym przypadku wystarczy na 36 wspomnianych zestawów. A to daje… 14 400 diod LED. Znacznie więcej, niż mają na wyposażeniu przywołane na początku kości pamięci czy nawet kilkadziesiąt gamingowych pecetów. Jeśli chodzi o długość rzeczonych ozdób świątecznych, to też jest sporo – ogółem ciągnęłyby się na 720 m. Spokojnie wystarczyłoby, żeby oświetlić dom i ogródek niczym w filmie „Kevin sam w domu”.
Żarty żartami, ale…
Trochę się oczywiście nabijam – ale to śmiech przez łzy. Sytuacja jest wręcz dramatyczna. A wygląda na to, że problem „rozleje” się po całym rynku. Już słychać głosy, że w przyszłym roku wrócą laptopy z 8 GB RAM-u i telefony z dwukrotnie mniejszą niż przytoczona wielkość pulą pamięci operacyjnej.
Więcej o tym poczytacie w moim felietonie – warto jednak wiedzieć, że że teraz, w okresie przedświątecznym, możecie mieć ostatnią okazję, by jeszcze w normalnych cenach kupić elektronikę inną niż pecety. Oby tak się nie stało. Tak czy inaczej, życzę trafionych prezentów. Wesołych Świąt!
PS Dopisek po trzech dniach od powstania tekstu: wspomniany wyżej RAM już podrożał o 300 zł…
Czytaj dalej
-
6RAM, SSD, teraz karty graficzne… Szykuje się horror i chude lata dla pecetowców [FELIETON]
-
GIGABYTE Z890 Aorus Elite WIFI7 – opłacalna płyta główna, która nie boi się wyzwań
-
4Minęło ponad 50 lat od początku ery komputerów osobistych. Poznajcie historię Altaira 8800
-
10Wszystko będzie drogie – laptopy, pecety i konsole. Przygotujcie się na „RAM-mageddon” [FELIETON]

RAMy o dokładnie takich samych parametrach i pojemności, również RGB tylko Kingstona, kupiłem do nowego komputera w czerwcu za 1005 pln…
Te moje widzę, że idą dzisiaj za 4800 pln… chyba dlatego, że są białe…
Oczywiście. Kolejne bredzenie o kosmicznych cenach ramu. Autor wybrał sobie prawie najdroższy zestaw kości i robi sensację. Żenada.
Mam 32GD ddr4 i zostanę na tym ile trzeba.
Gdy jest drogo nie kupuje się, korzysta się z tego co sie ma.
Gdy jest tanio, kupuje się i rozszerza sprzęt i horyzonty.
Po to jest koniunktura by korzystać, a kryzysy by zacisnąć pasa.
A wszelkim spekulantom życzę raka, skoro jesteście złymi ludzi pasożytującymi na nieszczęsiu innych to idzcie do diabła, waszego pana i lorda!
Jakbyście wszcyscy zdechli, to ludzkość by na tym skorzystała. Każdy normalny człowiek powinien zwalczać spekulancje ogniem wszelakim.
Obrzydliwi to dla mnie ludzie, hańba dla ludzkości! Wobec takich nie miałbym żadnej litości! Zakała naszego gatunku.
Problem w tym, że niejedna gnida żyje dłużej niż powinna.
Ja kupiłem jeden taki zestaw i ze względu że wykorzystuje sporo ram dysku dokupiłem kolejny. Za pierwszy dałem 800zł za drugi 700. W pierwszych tygodniach grudnia 2025 miałem satysfakcję że dokonałem takiego wyboru bo jeden zestaw kosztował 2,5 tysiąca. Dziś przed świętami sprawdziłem przypadkiem jeszcze raz i już nie mam satysfakcji tylko czuje….. strach. Zestaw kosztuje prawie 4 tysiące. Mógłbym się dalek cieszyć, gdybym już nigdy nie zamierzał kupić elektroniki, komputera. Bo jak tak dalej pójdzie to wiecej mnie stać nie będzie.
„Wigilia w cenie RAM-u. Sprawdzamy, co można kupić na święta za 64 GB pamięci DDR5”
Nie wiem co jest głupsze: tytuł czy stojąca za nim treść… Ani to śmieszne, ani ciekawe. Ot nikomu niepotrzebny przelicznik ceny ram na cenę barszczu. Nowy pompon.
Kupiłem 2x16GB 6000 MHz CL30 jeszcze za 1400 zł – moje dotychczasowe 2×8 GB 6000 MHz CL32 sprzedam za tyle samo w lutym i wyjdzie, że zrobiłem sobie modernizację za darmo 😉
Proste i oczywiste, wstrzymać się z zakupami i modernizacjami do powrotu normalności. To nastąpi prędzej czy później, nie jeden taki kryzys przeżyliśmy.
Wykorzystać w 100% to co już się ma. Zawsze można dokupić jakiś poleasingowy dodatkowy komputer na zapas jak ktoś się boi, że mu padnie komp i ma tylko jeden.
Może także warto przeprosić się z konsolami i kupić używanego XSX czy PS5 za ułamek ceny składania peceta i na tym przeczekać, jeśli obecny nie da rady odpalać nowych gier.
Ja na XSX przeczekałem crypto- dżumę i konsola do dzisiaj mi służy za główny sprzęt do grania, z gamepassem jest na tyle genialna, że nie nadążam ogrywac wpadających tam gier. Na PC coraz mniej gram to nie mam po co modernizować.
Jak spadnie sprzedaż komputerów to wielcy zmuszą producentów RAM/NAND do zwiększenia produkcji, musi wcześniej siąść sprzedaż konkretnie.
Chcesz spadku cen? Nie kupuj nic, trzeba wypościć IT, to ruszą zad, żeby zrobić porządek.
Problem w tym, że miejsce na zbyt jest. Zwykły gracz może nie kupować, sprzedawcy i tak swoje zarobią. Nie wiem czy to coś da, że nie kupimy. Ja nie kupię, bo nie wywalę takiej kasy za pamięć, która tak naprawdę nie jest mi do niczego potrzebna. Moje gry obsłuży obecny komputer.
Mając zestaw kupiony w czerwcu w całości 64gb,5090,9950x3d mogę powiedzieć jedno.
Nie dla biedaka Polaka 🙂
A nie czekaj …..