Nowy mod do Gothica 2 wyprowadził mnie z równowagi. Złote wrota 2 – Serce Bogini mogłyby spokojnie stanąć obok Kronik Myrtany, ale popełniły o parę błędów za dużo

Nowy mod do Gothica 2 wyprowadził mnie z równowagi. Złote wrota 2 – Serce Bogini mogłyby spokojnie stanąć obok Kronik Myrtany, ale popełniły o parę błędów za dużo
Avatar photo
Daniel "Zhabi" Szczepankiewicz
Początkowo było nieźle. Chyba dlatego, że nie chciałem zwracać uwagi na drobne niedociągnięcia. „Może się wyklaruje”, mówiłem sobie. Jednak po kolejnym crashu, zadaniach wybijających z rytmu oraz niemiłym cliffhangerze z przykrością stwierdzam, iż Złote Wrota 2: Serce Bogini to raczej jednorazowa przygoda.

Trafiamy na wyspę Samoa. Dość małą, acz bogatą w różnorakie biomy. Nie ma tu wielkich metropolii – ot, portowe miasteczko tudzież kilka obozów. Głównego bohatera, myśliwego Morrisa, od lat dręczą koszmary o matce wzywającej go na inną wyspę. Polować nie potrafi, w sprawach sercowych mu nie idzie, więc postanawia wreszcie ulec dziwnym snom. Zostaje tylko przygotować drewno oraz alkohol na Święto Łowów, zebrać pieniądze na rejs i hej, przygodo! Proste? Ależ skąd, przedsięwzięcie coraz bardziej się komplikuje.

Afera Golden Gate 2

Pojawia się przede wszystkim problem natury logicznej. Wcielamy się w lokalsa, który doskonale wie, gdzie co się znajduje. Tylko co z samym… graczem? Mapa zdobyta na początku przygody mówi niewiele, a przy tym nie ma na niej jakichkolwiek wskazówek, toteż przychodzi nam zwiedzać okoliczne tereny metodą prób i błędów.

Czym są Złote Wrota 2 – Serce Bogini?

Otwartość świata okazuje się niestety iluzoryczna. Cała historia opiera się na micie demonicznej córki Adanosa, a finalnie możemy się z tą legendą niejako skonfrontować, lecz także tutaj ujawnia się liniowość modyfikacji – wszystko musimy zrobić tak, jak zostało to zaplanowane. Zupełnie jakbyśmy nie byli w stanie pokonać bandy piratów, mając u boku dwóch zakapiorów z Górniczej Doliny oraz jednego z najwybitniejszych magów ognia.

Złote wrota 2 – Serce Bogini

Modyfikacja potrafi wzbudzić w graczach nostalgiczny strach przed działaniem Gothica. Bardzo szybko pojawiły się crashe, które trwały do samego końca, ponadto gra wyłącza się losowo przy zapisywaniu. Po premierze okazało się, iż to nie tylko mój kłopot, a nawet więcej – niektórzy nie mogą produkcji uruchomić. Częstym problemem są zawieszające się skrypty wydarzeń. Mogę przy tym powiedzieć, że gdyby nie znajomość kodów, nie ukończyłbym rozgrywki. Nie dlatego, że zagadki były zbyt trudne, po prostu w życiu bym nie chciał tracić dwóch godzin tylko przez to, że postać się zablokowała w trakcie wspinaczki albo pijana wpadła do rowu i w nim utknęła.

Czy warto się męczyć i poświęcać czas tej modyfikacji? Moim skromnym, wynikającym z podenerwowania zdaniem – nie. Fabuła co rusz kusi, ale finalnie niemal każdy wątek okazuje się ucięty. Wielokrotnie czułem się niczym piłeczka odbijana od ściany, zmuszana do przenoszenia uwagi na kolejny cel, a potem następny i jeszcze jeden. A pozostałe? Nie ma czasu! Teraz jest wątek piratów, później ruiny! Zapomnij o przeszłości! Rodzi to niespójności narracyjne i wybija z immersji. Całość kończy się dodatkowo niesamowicie nieprzyjemnym cliffhangerem, który w połączeniu z questami w kurierskim stylu „idź tam, znajdź to, zapracuj sobie na reputację” sprawia, że trudno uznać tę rozgrywkę za wartą zachodu. Taka praktyka nie rozbudza we mnie apetytu na kontynuację, jedynie potęguje irytację.

Złote wrota 2 – Serce Bogini

Archolos już było

Ktoś by powiedział, że się czepiam (wtedy bym wziął na tapet drakkary w dobie trójmasztowców), a ja po prostu szanuję swój czas i ubolewam nad potencjałem, który nie został wykorzystany. Trudno mówić o satysfakcji, gdy przed finałowym lochem zamiast napięcia otrzymujemy obowiązek mechanicznego powtarzania tych samych czynności typu „przynieś sześć grzybów, aby zdobyć punkty szacunku w obozie”. W moim przypadku zostałem zmuszony do porzucenia wcześniej zaplanowanej ścieżki rozgrywki i wczytania gry, ponieważ nie widziało mi się spędzać kolejnych godzin na pixel huntingu.

Przeczytaj recenzję duchowego spadkobiercy Gothica

Chociaż wiem, że tego nie unikniemy, to uważam porównanie owego moda do Kronik Myrtany wręcz za niesprawiedliwość. Archolos stanowiło znakomity pokaz tego, co można stworzyć tudzież opowiedzieć na silniku Gothica, dzięki czemu na długo pozostanie wyznacznikiem jakości dla kolejnych projektów. Nie mam jednak pewności, czy takie zestawienie jest w pełni zasadne, ponieważ mowa o różnych zespołach i odmiennych wizjach artystycznych.

Złote wrota 2 – Serce Bogini

Jeżeli już mielibyśmy sięgać po porównania, sensowniej byłoby odnieść się do poprzedniczki. Serce Bogini prezentuje się lepiej, choć odnoszę wrażenie, że twórcy za bardzo wzięli sobie do serca zarzuty o możliwość szybkiego ukończenia gry, zamiast skupić się na krytyce błędów czy zakończenia. Dlatego też osobiście stawiam pierwszą odsłonę znacznie wyżej.

Jedno natomiast trzeba przyznać: świat przedstawiony Złotych Wrót 2 ma niesamowity potencjał, aż się prosi o uzupełnienie, rozwinięcie czy przemodelowanie. W kilku przypadkach wystarczyłoby tak naprawdę zmienić kolejność wykonywania zadań oraz dodać różne możliwości ich zaliczenia. Obóz bandytów mógłby przez większość czasu spokojnie stać za zamkniętą bramą, skoro i tak nie da się go wyczyścić. Podobnie żelazna krata w siedzibie watażki – mogę się zamknąć z delikwentem w środku, ale nie mogę go wtedy pokonać, ponieważ narzuca mi się taką, a nie inną historię. Wybór jest tutaj jedynie „kosmetyką”, która traci sens, kiedy dochodzimy do ostatniego aktu! Ja bym serio chciał na Samoę wrócić i ją polubić. Tylko nie taką, na której twórcy umieszczają wszędzie strzelby Czechowa, a my czekamy, aż wypalą…

Złote wrota 2 – Serce Bogini

Złoty klimat

Niezmiernie cieszy mnie zaś bezbłędnie wykonana oprawa audiowizualna. Na szczególną pochwałę zasługuje gra światłem. Promienie słońca potrafią przebijać się przez korony drzew, by mienić się złotym blaskiem na tafli podgórskiego ruczaju. Deszcz wygląda bardzo „ślisko”, zabrakło jedynie jakiejś mechaniki sprawiającej, że podczas biegu wpadamy w błoto. Lokacje również przygotowano z należytą starannością. Eksploracja większości biomów była przyjemna, aczkolwiek kilka miejsc zasługiwało na większą atencję.

Walka w Gothic Remake znowu wygląda inaczej. I choć jest ona priorytetowa dla twórców, to dalej mam z nią parę problemów [FELIETON]

Ścieżka dźwiękowa cieszy już od menu. Adam Dzieżyk wykonał wspaniałą robotę. Nuty rozbrzmiewające w miasteczku czy obozach to czysty Gothic, te w świątyni podkreślają zaś niepokój i skrywaną od setek lat tajemnicę. Genialnie spisała się również ekipa aktorów, na czele z Arkadiuszem „Arkadikussem” Woźniakiem w roli głównej. Świetnie dobrano głosy dla „starej gwardii”, czyli Gorna (Karol „Wagon” Sędzicki), Miltena (Maciej Sky) a także Lestera (Dominik „Sawik” Sawicki). Miło było usłyszeć Jakuba Rabiegę (GOTRI), zabrakło natomiast większej roli dla Zory (Izabela „Fiziala” Stróżyk). Szczególne pochwały należą się zaś Julii „Yulien Death” Gniazdowskiej za Sylvię oraz Dziwną Harpię. Niestety nie jestem w stanie wymienić pozostałych nazwisk, ponieważ w produkcji wzięło udział ok. 70 aktorów, mogę jednak z pełną odpowiedzialnością stwierdzić, że każdy z nich wypadł co najmniej dobrze.

Złote wrota 2 – Serce Bogini

Właśnie ten kontrast boli najbardziej – widać, że powyższe elementy były przemyślane i dopracowane. Gdyby Złote Wrota 2: Serce Bogini zawodziły na całej linii, łatwiej byłoby przejść nad nimi do porządku dziennego. Tymczasem dostajemy interesujący świat, całkiem klimatyczne rozpoczęcie przygody czy bardzo dobrze poprowadzone dialogi z ciekawymi postaciami. Następnie drobne rysy zmieniają się w uciążliwe, niemożliwe do zignorowania pęknięcia. Etapami schodzimy coraz niżej z jakością, by skończyć, dosłownie, na apokalipsie.

Po wszystkim czuję się, niestety, jak beta-tester. Z jednej strony to kolejna opowieść w świecie Goticzka i po prostu przyjemnie jest znów poczuć tę atmosferę. Z drugiej – ta wesoła podróż nieco dziurawą drogą zmienia się w masochistyczną wędrówkę po wertepach usianych błędami i nielogicznymi rozwiązaniami. Mimo wszystkich jego wad dostrzegam ogromny potencjał tego projektu. Gdyby twórcy uporali się z crashami, dopracowali mechanikę questów i pozwolili graczowi w większym stopniu decydować o przebiegu czy finale historii, Złote Wrota 2 mogłyby spokojnie stanąć obok Kronik Myrtany. Na razie pozostaje mi żywić nadzieję, że świat, który ma tyle do zaoferowania, w końcu pokaże pełnię swojego potencjału. Byłoby miło uzyskać to jeszcze w tej części moda, choć usprawnionym sequelem również nie pogardzę.

Kod na podstawową wersję gry Gothic 2: Złota Edycja otrzymaliśmy od GOG.com.

9 odpowiedzi do “Nowy mod do Gothica 2 wyprowadził mnie z równowagi. Złote wrota 2 – Serce Bogini mogłyby spokojnie stanąć obok Kronik Myrtany, ale popełniły o parę błędów za dużo”

  1. Szczerze, mam przegrane jakieś 15h teraz, wszedłem przeczytać z ciekawości ( W moim wyobrażeniu cała ta mapa to był wstępniak xD Tak, myślałem, że zaraz płyniemy na giga wyspę ogarniać motyw z matką a tu masz takie coś na rozgrzewkę ogarnij sobie nasz klimat) I uzyskać na pytanie jaka jest ta druga wyspa, przeczytalem cały artykuł overall no i cóż, moda dokończę, wiadomo jest spoko, ale nie czuje się zły takim „spoilerem” bo uratowałem się od mega zawodu. Nie chcę być odebrany jako hejtujący mod, nie ogrywałem większość modyfikacji do gothic’a, zagorzałym i udzielającym się fanem nie jestem, raczej casual, ale jakiś Hype na Złote Wrota 2 do mnie dotarł, jak już się pojawił to trochę taka zajawka jak przy Archolos się zapaliła, no i do tej pory sobie latałem i jak widać wyimaginowałem sobie, że to gram póki co długi wstępniak xD

  2. Właśnie zacząłem 3 rozdział i w sumie gierkę stawiam póki co na równi z kronikami. Myślałem, że jednak popłyniemy na inny kontynent ale no cóż. Nie znam zakończenia więc zobaczymy, ale jakie by nie było zakończenie to i tak jestem zadowolony. 20godzin w gierce 28 poziom i nawalam dalej z przyjemnością w międzyczasie czekając na Gothic remake 🙂

    • Wie ktoś jak naprawić crasha? Gierka mi nie odpala a jestem w 3 rozdziale.
      X: Xd3D_InitPerDX:Cant create D3DX context! Error:
      D3DXERR_INVALIDMODE

      • Cześć Marvin,

        Przez jaką grasz platformę? Co jeśli zainstalujesz GD3D11 (DX11)? Wstawiłbym tu linka, ale nie wiem, czy mi automatycznie nie usunie posta. Możesz też wyszukać w wyszukiwarce „gothic dx11”.

  3. Ahahahah brak wskazówek o nieee jaka niedobra gra.

  4. Bezimienny111 18 grudnia 2025 o 13:24

    No to muszę się całkowicie nie zgodzić z autorem artykułu. Złote Wrota 2 wciągnęły mnie niesamowicie, tak jak dawniej zrobiły to Kroniki. Spędziłem bardzo dobrze przy nich 33 godziny i udało mi się ukończyć bez większy problemów.
    Wyspa nie jest może duża, ale jest bardzo dobrze wypełniona. Nie odczuwałem, aby wątki były niedokończone, a większość sprowadzała się do tego by po prostu nie odkryć wszystkich kart – w końcu część rzeczy to legendy, a część to ewidentnie budowanie pod następną część. Błędy się zawsze pojawią – też na kilka trafiłem i je zgłaszałem – ale czy istnieje mod do Gothica który wyszedł bez błędów? Przecież Kroniki też miały masę poprawek.

    Dla mnie mod, pod kątem fabularnym, tego jak się przy nim bawiłem ląduje bardzo wysoko – jest jednym z lepszym dla Gothica 2.

    „Deszcz wygląda bardzo „ślisko”, zabrakło jedynie jakiejś mechaniki sprawiającej, że podczas biegu wpadamy w błoto.” – Wyłącz efekty deszczu w DX11 i będzie po sprawie – to nie kwestia moda.

    • Uwaga na spoilery, jeżeli ktoś nie grał.

      Mamy wątek donosu związany z ojczymem, który jest wyraźnie ucięty. Krótki questline z magiem wody tudzież księgą i tutaj też nie ma żadnego rozwinięcia. Postać Chudego wprowadzoną do obozu bandytów (tutaj też ignorowanie decyzji gracza). Motyw piratów pojawiających się oraz znikających akurat w chwili, kiedy nas nie ma. Matka wzywająca nas na inną wyspę, po czym nagle ponaglająca bohatera w kwestii zdobycia sztyletu. Sugestia współpracy watażki z gubernatorem – również rzucona w otchłań. Finalnie te pytania pozostają ucięte i nie doczekamy się rozwiązania, bo na wyspę spadła klątwa w stylu deus ex machina. Wsiadaj na statek – odpływamy.

      Co do wypełnionej wyspy – nie powiedziałbym, że „bardzo dobrze”, ale „dobrze”. Trafiłem w kilka miejsc, których eksploracja nie była w pełni satysfakcjonująca (np. wyspa topielców czy okolice jaskini ze starym popielakiem). Ujmę to tak: najadłem się, ale nie nasyciłem. Świątynia była na pewno bardzo dobrze zrobiona. Tutaj też podkreślę, że światotwórstwa/legendy się nie czepiam. Te wątki jak najbardziej miały prawo pozostać niedopowiedziane i chyba jako jedyne, które były tak „dręczące”, zostały.

      Deszcz natomiast w mojej opinii właśnie dobrze, że wyglądać ślisko. Wszak fragment ów podpada pod: „bezbłędnie wykonaną oprawę audiowizualną”. Poślizg na błocie byłby genialnym smaczkiem immersyjnym!

  5. **SPOILERY ZŁOTE WROTA 1 I 2** Modyfikację rozpocząłem w miarę świeżo po ograniu pierwszej części, już wcześniej chciałem sobie zobaczyć na czym będzie oparty świat przedstawiony. Powiem w skrócie, nie mówmy o tym pierwszym modzie. Druga odsłona prezentuje się zdecydowanie lepiej, jednak dostrzegam pewną bolączkę kontynuacji moda. Zauważyłem że fabuła łączy się z jedynką bardzo cieniutkimi linijkami, które na dłuższą metę nie mają za bardzo znaczenia. Z mojej perspektywy nie narzekałbym w ogóle bez nawiązań do pierwszej części, no ale jest Hannibal, jest wzmianka o złotych wrotach, ale fabuła jest z grubsza oddzielona grubą linią, i wiecie co sobie myślę? Grubszą tę linię powinni zrobić, kompletnie się odciąć od pierwszej części, bo widzę, że te wątki utrzymywane są nie wiadomo po jaką ch*lerę.

    Dostajemy powiedzmy że solidną fabułę z wieloma ciekawymi pomysłami, żeby później doświadczyć szybkiego powstania i upadku wielu wątków, które ostatecznie mają znikome lub żadne przełożenie na fabułę. Bohater pokonuje strach przed wilkami, ponieważ doświadczył śmierci swojego ojca w walce z nimi na wspólnym polowaniu, i co? Miała to być pewnie próba ukazania rozwoju postaci, jej dojrzenia, i kompletnie nic za tym nie idzie, bohater dalej sieka potwory jakby nigdy nic, a potem to nawet nieumarli mu nie straszni. Znowu wracamy do głównej fabuły okazuje się, że piraci zespawnili się w mieście, i w sumie to rolnicy dalej pracują, karczma dalej stoi, życie toczy się dalej, bo łaskawi piraci nie atakowali cywili, to znaczy atakowali, ale później nie. Dowódca natarcia na miasto zleca nam ważną misję zdobycia rzadkich planów pozwalających piratom siać postrach na morzu pod groźbą śmierci, nie masz tych planów? Jestem bardzo zawiedziony, idź sobie. Mam wrażenie, że twórcom zabrakło konsekwencji co do własnych pomysłów, i że kosztem głównego wątku, wprowadzono luźne poboczne zadania, które miały wyglądać na ważne z punktu widzenia fabularnego, by potem zostać zakończone na pół gwizdka. Nie mam problemu z liniową fabułą. Każdy kto choć trochę zna się na moddingu gothica doskonale wie, jakie byłoby trudne wprowadzenie takiego systemu, i dobre jego zaimplementowanie. To ten pozorny system, wybierający sobie które elementy będą liniowe, a które będą miały wpływ na fabułę mnie zdecydowanie zirytował.

    Muzyka jest piękna – i to tyle bez większego komentarza no bajka po prostu.

    To samo z lokacjami i mapą, jest tam parę błędów, w tym słynna „wyrzutnia” na plaży rybaków, liście drzew z kolizją itp. ale widać doskonale, że wszystko jest przemyślane i z pomysłem na siebie, świat przedstawiony ze sobą koegzystuje i zmienia się w czasie. Nieznacznie, ale jednak.

    Dubbing czasami zachwyca, czasami skręca uszy, zwłaszcza te ą i ę w niektórych przypadkach ale na ogół w porządku. Byłem pod wrażeniem przez chwilę emocjonującej gry aktorskiej Arka pod koniec, a potem wbił Greg na pełnej i skisłem.

    Myślałem, że pancerze nie będą miały własnych modeli 3D i będą wykorzystywać tylko te z podstawowej gry i cieszę się że było inaczej. Niektóre wyglądały całkiem nieźle, inne aż prosiły się o wizytę w blenderze lub innym programie. 7/10.

    Koniec końców OCZYWIŚCIE, że Kroniki to nie są, zostawmy je w spokoju na moment, bo porównując tego moda do innych, typu Mroczne Tajemnice, Returning (część fabularna), Klasztor czy wypociny Ortegi to mamy bardzo fajny tytuł warty sprawdzenia, przynajmniej jeśli ktoś lubi sobie powalczyć. Zbudować postać itp. postawiłbym Złote Wrota 2: Serce Bogini w pewnej odległości za kronikami, ale zdecydowanie przed resztą produkcji tego typu. Dziękuję za przeczytanie i pozdrawiam, wesołych świąt. 😀

  6. UnexpectedBoner 20 grudnia 2025 o 08:22

    Dla ludzi którzy trochę grali już w gothica jest świetny mod. Totalnie nie zgadzam sie z autorem. Przeszedłem na trudnym pod magię i nie miałem żadnych bugów itp. Crashe naprawiłem szybko po kontakcie ze społecznością. Wystarczy zapisywać co kilka min szybkim zapisem który trwa sekundę. Mod 9/10 gdyż kronik nic nie przebije. Ale polecam każdemu kto jest fanem gothica

Skomentuj