28.10.2022, 07:34Lektura na 5 minut

Audio-Technica ATH-G1 – test słuchawek gamingowych. Lekkie i przyjemne!

Audio-Technica nie jest raczej marką powszechnie kojarzoną z graniem, firma jednak od jakiegoś czasu próbuje to zmienić, wypuszczając w świat konstrukcje, które nadają się do zabawy przed ekranem komputera. Właśnie takim modelem są słuchawki ATH-G1.


Grzegorz „Krigor” Karaś

Pierwsze zaskoczenie pojawia się już na samym początku. Wielokrotnie zachwalałem na łamach CD-Action słuchawki marki HyperX jako wzór wygody. I muszę przyznać, że ATH-G1 pozostawiły po sobie bardzo podobne wrażenie.


Lekkość muszli

Ależ one dobrze leżą! Obecność 257 gramów masy w tym przypadku ledwo da się zauważyć na głowie, co niewątpliwie wynika z optymalnej konstrukcji. Mamy tu metalowy pałąk, do którego od góry przykręcono wyłożone syntetyczną skórą podparcie. Kolejnymi punktami styku z czaszką są oczywiście muszle – tutaj dość nietypowe, bo zewnętrzny pierścień to tworzywo skóropodobne, wewnątrz zaś zastosowano przykrywający piankę materiał. Taka budowa sprawia, że sprzęt z jednej strony jest przewiewny, dzięki czemu można siedzieć przed ekranem godzinami, z drugiej zaś izoluje od otoczenia trochę lepiej niż klasyczne pady obite w całości materiałem. No ale cudów nie ma – pod tym względem i tak jest gorzej niż w przypadku zamykających się nad uszami „skór”.

Audio-Technica ATH-G1
Audio-Technica ATH-G1

Wspomniany metalowy pałąk zapewnia bardzo szeroki zakres regulacji – w istocie jeden z największych, jakie widziałem w sprzęcie tego rodzaju. ATH-G1 bez problemu może używać zarówno 10-latek, o czym zresztą przekonałem się w domu, jak i prawdziwy gigant – przy maksymalnym rozsunięciu dolna krawędź muszli sięgała mi poniżej linii żuchwy. Znalezienie prawidłowego ustawienia nie sprawia tu żadnych kłopotów.

Pod względem estetyki też jest dobrze. Jako że to model podłączany przez mini-jacka, nie uświadczymy tu żadnych światełek. Jednakowoż na zewnętrznych muszlach znajdziemy cieszące oko stalowobłękitne pierścienie, które nadają słuchawkom odpowiedni charakter (swoją drogą, wyglądem ATH-G1 przypominają serię ATH-M50, jeśli ktoś się orientuje w ofercie Audio-Techniki). Kwestię budowy zamyka okablowanie: dwa metry w zupełności wystarczają, by podłączyć sprzęt do peceta czy tym bardziej konsoli za pośrednictwem pada – niemniej szkoda, że przewodu nie zabezpieczono oplotem. Prezentowałby się wtedy znacznie lepiej, a i na co dzień czułbym się pewniej, szczególnie że kabel nie jest odpinany. Do znajdującego się na wysokości piersi pilota nie mam zastrzeżeń – pewnie mógłby być bardziej estetyczny, ale swoją funkcję spełnia.


Jak grają?

To model zamknięty i bezsprzecznie gamingowy, o czym zresztą świadczy charakterystyka brzmienia. Basy i niższe środki są zdecydowanie wyraźniejsze, co przekłada się na autentyczną frajdę z grania. Słuchawki towarzyszyły mi przez ostatnie dni podczas przechodzenia najnowszej odsłony cyklu God of War i – co tu dużo mówić – spisały się bez zarzutu. Jeszcze lepiej wypadają w różnego rodzaju shooterach, gdzie atmosferę podgrzewają odgłosy strzałów i wybuchów. Te ostatnie pokazują, że uderzenie dołów jest tu zdecydowanie wyraźniejsze niż w innych, nastawionych na odmiennego odbiorcę, konstrukcjach Audio-Techniki: niższe tony są ciepłe, mruczące, a tam, gdzie trzeba, potrafią uderzyć mocniejszym kopnięciem. Równocześnie jednak nie przeszkadza to ani w orientowaniu się w przestrzeni, ani w wyłapywaniu drobniejszych odgłosów.

Audio-Technica ATH-G1
Audio-Technica ATH-G1

Taki charakter brzmienia nie dyskwalifikuje w moim odczuciu ATH-G1, jeśli chodzi o muzykę. Muszę w tym miejscu jednak zaznaczyć, że sprzęt testowałem z kartą dźwiękową Creative AE-7, a więc po podłączeniu do zwykłej „integry” wrażenia mogą być w zależności od klasy tej ostatniej trochę gorsze. W tym przypadku gamingowa Audio-Technica działa zaskakująco dobrze i „dogaduje się” ze sporą liczbą gatunków muzycznych. Słuchawki bardzo fajnie wypadają z wyrazistymi męskimi głosami. Chris Jones czy Sam Smith brzmią tu naprawdę nieźle, co dziwi szczególnie w przypadku tego drugiego – w końcu ATH-G1 premiują raczej niższe rejestry. Pokazuje to, że nawet wyżej, gdzie „muszle” są bardziej wycofane, wyrazistość dźwięków raczej nie cierpi.

Szerzej zaś patrząc, testowany model Audio-Techniki najlepiej sprawdza się z cieplejszym rockiem progresywnym, z kolei w cięższych brzmieniach praktycznie zawsze sekcja rytmiczna daje czadu – zarówno pod względem mocy, jak i separacji. Odbija się to jednak na górach, które w wielu przypadkach na tle soczystych dołów gasną i wydają się przyduszone – słychać to zwłaszcza w utworach Adele. Po wrażeniach z grania takie zachowanie słuchawek nie jest dużym zaskoczeniem, ale mimo wszystko ATH-G1 można uznać za model, który tych bardziej wymagających fanów muzyki pewnie nie zadowoli, lecz w przypadku całej reszty sprawdzi się bardzo dobrze – szczególnie jeśli ktoś kupi je głównie z myślą o grach. Niezależnie od zastosowania i gatunków cieszą zaś szeroka scena i przyzwoita separacja. I choć ta ostatnia jednak jest trochę gorsza w górnych rejestrach, to ATH-G1 wciąż wypadają lepiej niż spora część typowej gamingowej konkurencji.

Audio-Technica ATH-G1
Audio-Technica ATH-G1

Mikrofon? Wydaje się dosyć cichy, ale głos jest za to lekko ocieplony i brzmi naturalnie. Specjalnych konstrukcji stricte do rozmów w żadnym razie nie zastąpi – do codziennej komunikacji podczas grania i nie tylko spokojnie jednak wystarczy.


Cena

Jeśli popatrzycie na oferty w sieci, zobaczycie, że rozstrzał cenowy w przypadku tego modelu jest naprawdę spory: słuchawki dostaniemy za kwotę od 450 do nawet 800 zł. Góra wspomnianych widełek to oczywiście gruba przesada – za niecałe 500 zł to jednak ciekawa, choć mimo wszystko trochę za droga konstrukcja. Jeśli jednak szukacie słuchawek mini-jack głównie do grania, to zakup ATH-G1 może być naprawdę dobrym ruchem – szczególnie że bez większych grymasów da się na nich również słuchać muzyki. Czego nie powiem o wielu innych nastawionych na elektroniczną rozrywkę „muszlach”.

Cena: 449 zł | tophifi.pl

AUDIO-TECHNICA ATH-G1 – PARAMETRY

Przenoszone częstotliwości: 30 Hz – 50 kHz • Przetworniki: dynamiczne, 45 mm • Sposób podłączenia: kabel mini-jack, 2 m • Mikrofon: na elastycznym ramieniu, odpinany • Sterowanie: pilot na kablu z wyłącznikiem mikrofonu i regulacją głośności • Inne: w opakowaniu rozdzielacz mini-jack • Waga: 257 g

Ocena

Proste, ale bardzo dobrze wykonane słuchawki gamingowe grające ciepło, przyjemnie i z wyczuwalnym naciskiem na doły. Góry, choć trochę wycofane, nadal są wyraziste, dzięki czemu z ATH-G1 na uszach możemy również posłuchać muzyki. Udana, lekka i niezwykle wygodna konstrukcja

8+
Ocena końcowa

Plusy

  • wyjątkowo wygodne!
  • lekkie
  • estetyczny wygląd
  • bardzo przyjemne, ciepłe, wyraziste i gamingowe brzmienie
  • dobry mikrofon
  • szeroka scena

Minusy

  • przeciętna izolacja od otoczenia
  • w tej cenie przydałoby się trochę więcej akcentów premium, np. lepiej zabezpieczony kabel


Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów270

Obserwujących21

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane