26.07.2022, 08:00Lektura na 5 minut

Genesis Astat 700 – test fotela gamingowego na lato

Znacie to nieprzyjemne, charakterystyczne dla sezonu letniego doświadczenie przyklejania się waszych szacownych czterech liter do ustawionego przy biurku fotela? Zapewne to główny powód, dla którego w sprzedaży coraz częściej pojawiają się siedziska z siatką zamiast tradycyjnego obicia.


Grzegorz „Krigor” Karaś

Osobiście jestem zakochany w tych „siatach”. Są lżejsze z wyglądu, prezentują się ciekawie i gwarantują podobny komfort, sam fotel zaś rewelacyjnie sprawdza się latem. Wiele z tych zalet można przypisać również omawianemu tu modelowi Genesis Astat 700. Ale i na wady znalazło się miejsce.


Materiały

Oryginalnego wyglądu odmówić temu krzesłu nie można. To mebel w ciekawy sposób łączący czerń z czerwienią. Ta pierwsza trafiła na podstawę, czarna jest również siatka wraz z jej montowanymi do ramy krawędziami, a także wierzchnia część podłokietników. Reszta, czyli ramy, na których rozpięte zostały siedzisko, oparcie i zagłówek, oraz większa, dolna część oparć na łokcie to z kolei czerwień. Nie zapominajmy też o najbardziej atrakcyjnej wizualnie części, mianowicie podparciu dla lędźwi – tu również króluje kolor właściwy kartom spod znaku karo.

Genesis Astat 700
Genesis Astat 700

Jeśli chodzi o zastosowane materiały, to jest... tak sobie. O ile podstawę Astata 700 zrobiono metalową (z dobrymi winylowymi kółkami, swoją drogą), o tyle już ramę producent wykonał z tworzywa. W tej cenie raczej nie ma sensu oczekiwać więcej. Plastik jest matowy i można o nim powiedzieć tyle, iż wygląda typowo dla dość standardowych mebli biurowych – luksusu tu nie uświadczycie. Widać, że to fotel klasy B, ale mimo wszystko prezentuje się nie najgorzej.


Wygoda

Pod względem wygody, czyli tego, co jest najważniejsze, fotel wypada w porządku. Genesis Astat 700 to raczej mebel dla większych graczy: na siedzisku dostajemy naprawdę dużo miejsca, żeby się wygodnie rozsiąść, producent zaś, choć nie definiuje maksymalnej wagi użytkownika, określa jego wzrost na 160-195 cm. Skręcając fotel (co zajmuje ok. 20 minut i jest banalne), mamy jednak do wyboru kilka zestawów otworów montażowych – zarówno w głównej części, jak i w przypadku podłokietników i oparcia – można więc spróbować wyregulować całość tak, żeby była bardziej odpowiednia dla kogoś nieco mniejszego. Miejcie jednak na uwadze, że nawet w takim przypadku długość siedziska jest całkiem spora i dostępne możliwości ustawienia tego nie zmienią.

Genesis Astat 700
Genesis Astat 700

Całkiem szeroki ogólny zakres regulacji jednak cieszy. Podłokietniki ustawimy w trzech płaszczyznach (wysokość, wysunięcie, obrót względem osi), zagłówek – w dwóch (wysokość, nachylenie). Można także znaleźć optymalną wysokość siedziska, w ograniczonym zakresie określić jego wysunięcie, a także – co oczywiste – kąt nachylenia oparcia. Nie zabrakło też funkcji bujania. Przy tym wszystkim fotel ma jednak trochę luzów, które najbardziej zauważalne są na zagłówku i podłokietnikach. Te ostatnie pracują naprawdę swobodnie – do tego stopnia, że bujając się, możemy je bardzo łatwo pociągnąć za sobą. Pod wpływem ciężaru trochę poddaje się również oparcie – tutaj mamy jednak przyjemnie sprężynowanie, więc trudno to poczytywać za jakąś istotną wadę.

Genesis Astat 700
Genesis Astat 700

Siedzi się dobrze. Spora w tym zasługa regulowanego podparcia pod lędźwie przyjmującego postać fajnie wyglądających „żeberek” – stopień ich wygięcia pozwala na wybór jednej z trzech pozycji. Ogółem – czuć, że to żadne premium, ale jest na tyle dobrze, żeby nie narzekać.


Kupić?

Fotel dobrze wywiązuje się ze swojego zadania, ale kosztuje 1000 zł, co jest ceną dość wysoką, szczególnie zważywszy na fakt, że mamy tu do czynienia z konstrukcją w dużej mierze z tworzywa. Ale cóż, fotele siatkowe są jednak trochę droższe od tych typowych, co warto również mieć na uwadze. A dzieje się tak prawdopodobnie dlatego, że nie ma ich za wiele. Najbogatszą ofertę ma Diablo Chairs i tam meble tego typu kosztują od 1200 do 1500 zł. Rewelacyjnym fotelem gamingowym był SPC Gear EG950, lecz zniknął już z katalogu firmy – być może znajdziecie jeszcze gdzieś pojedyncze sztuki. Siatka rozpięta jest w nim na bardzo sztywnej, metalowej ramie – tyle że przez to cena całości zbliża się do 2000 zł. Zdecydowanie taniej da się kupić fotele hybrydowe – z tradycyjnym siedziskiem oraz siatkowym oparciem. Markusa z Ikei można dostać już za 700 zł.

Genesis Astat 700
Genesis Astat 700

Cena: 1000 zł | Genesis

PARAMETRY • Materiał: siatka PureFlow Plus, aluminium, tworzywo • Wzrost i waga użytkownika: 160-195 cm, waga – brak danych (podnośnik gazowy klasy IV) • Głębokość/szerokość siedziska: 50-52 × 50 cm • Wysokość/szerokość oparcia: 58 × 47,5 cm • Wysokość siedzenia: 44,5-51,5 cm • Wysokość podłokietników: 27,5-34,5 cm • Inne: regulowane podłokietniki (w trzech kierunkach), regulowana wysokość i głębokość siedziska, odchylane oparcie z funkcją bujania (do 135°), mechanizm multiblock, regulacja odcinka lędźwiowego, regulacja zagłówka (góra-dół i pochylenie), nylonowe kółka 60 mm • Wysokość fotela: 114-128 cm • Waga: 18 kg

Ocena

Ciekawa alternatywa dla „pełnych” foteli piankowych. Tutaj siedzimy na rozpiętej na ramie siatce, co ma niewątpliwą zaletę w postaci przewiewności. Cieszy fakt, że nie cierpi na tym wygoda, sam fotel należy jednak zdecydowanie do drugiej ligi – choćby za sprawą materiałów czy luzów.

8
Ocena końcowa

Plusy

  • siatkowa, przewiewna konstrukcja
  • wygodny
  • szeroki zakres regulacji
  • jak ktoś lubi – dość agresywny, czarno-czerwony design
  • dobrej jakości podstawa i kółka
  • wygodne podparcie lędźwi
  • wyważenie konstrukcji sprawia, że superprzyjemnie się na nim obraca :)

Minusy

  • raczej dla większych użytkowników
  • wyraźne luzy w podłokietnikach i zagłówku
  • bujając się, łatwo pociągnąć podłokietniki za sobą
  • dość ciężko i nieintuicyjnie działające dźwignie regulacji
  • rama z plastiku

Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów222

Obserwujących20

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane