15.12.2022, 14:28Lektura na 5 minut

Redmi Pad – test. Wygodna konsumpcja internetu

Tablety to dziś trochę zapomniana gałąź elektroniki użytkowej, co nie zmienia faktu, że nowe modele ciągle się pojawiają i mogą być jak najbardziej przydatne w domu. Redmi Pad to przykład właśnie takiego sprzętu – i nie kosztuje fortuny.


Grzegorz „Krigor” Karaś

Jak śmiało można wywnioskować z ostatniego zdania wstępu, nie jest to raczej sprzęt z najwyższej półki – spędziłem z nim jednak sporo czasu i… o dziwo, ta konfiguracja po prostu wystarcza. Do używania w domu niemal niczego więcej na co dzień nie trzeba.


Czego brakuje, a co jest?

Niemal… Zacznijmy więc od wad i miejmy je z głowy. Tablet wyposażono w 4 GB RAM-u, co dziś już nie powala, i bywa, że przy żonglowaniu programami coś tam się przytnie, a uśpione aplikacje są szybko ubijane. To, że pamięci jest za mało, czuć również podczas wczytywania bardziej zaawansowanych apek – sprzęt potrafi wówczas dramatycznie wręcz zwolnić. Późnymi wieczorami może z kolei zabraknąć gniazda mini-jack – by odciąć innych domowników od dźwięków z urządzenia, trzeba posłużyć się słuchawkami Bluetooth. Na Redmi Padzie nie pogramy również w Pokémon GO, brakuje tu bowiem modułu GPS, zatem gra nawet nie pojawia się w wynikach wyszukiwania sklepu Google Play. Tablet nie ma też czytnika linii papilarnych, sprzęt więc odblokujemy co najwyżej pinem lub przez moduł rozpoznawania twarzy. Więcej grzechów Redmi Pada nie pamiętam, a narzekanie na ekran IPS i brak zastosowania technologii OLED byłoby już czepianiem się na siłę.

Redmi Pad
Redmi Pad

Wyświetlacz ma przekątną 10,61″, co jest wielkością może i zbyt dużą, by wygodnie obsługiwać urządzenie jedną ręką (cóż, przyzwyczajenia z komórki długo biorą tu górę), ale za to świetnie nadaje się do szeroko pojmowanej konsumpcji treści internetowo-multimedialnych. Filmy? Rewelacja – w czym zresztą pomaga niezwykle dobre nagłośnienie w postaci czterech głośników zgodnych z Dolby Atmos. Urządzenie sprawdzi się również w przypadku gier – choć procesora nie nazwałbym tytanem szybkości (to taki odpowiednik wyższej półki sprzed trzech lat, można z grubsza rzec), to radzi sobie on nawet z bardziej wymagającymi tytułami 3D, trzymając przyzwoitą płynność. Bez większych problemów da się pograć w Call of Duty Mobile lub w coś nawet bardziej wymagającego, choć oczywiście optymalne dla Redmi Pada są jednak prostsze tytuły, które pozwolą świetnie wykorzystać dużą przekątną, czyli te wszystkie Angry Birds w różnych mutacjach czy nastawione na powolną rozgrywkę i wypełnione fajnie wyglądającymi na dużym ekranie detalami klikadła pokroju Township.

GeekBench: 540/1846 pkt

3D Mark Wild Life: 1237 pkt

3D Mark Wild Life Extreme: 342 pkt

3D Mark Sling Shot: 3415 pkt

3D Mark Sling Shot Extreme: 2587 pkt


Reszta wyposażenia

„Zewnętrze” nie pozostawia większego pola do krytyki: jest skromnie, ale gustownie. Metalowa świetnie rozprasza ciepło (tablet się w zasadzie nie grzeje, stabilność na poziomie 97,7% wg Wild Life Extreme Stress Testu) i dobrze leży w dłoniach – grubość urządzenia to tylko 7 mm. Dla większej wygody przydałoby się jednak dokupić jakiś futerał – w opakowaniu takowego nie znajdziemy, a w trakcie oglądania filmów możliwość użytkowania sprzętu bez opierania go o poduszkę lub ścianę to jednak sprawa kluczowa.

Akumulator jest dość klasyczny, jak na tego rodzaju elektronikę. Bardzo intensywne użytkowanie w grach rozładuje oczywiście Redmi Pada w ciągu dnia, niemniej typowo tablet wytrzyma kilka dni umiarkowanego śmigania po sieci czy okazjonalnego oglądania filmów. Przy zgodności z poborem mocy na poziomie 18 W ładowanie potrwa dość długo, bo jakieś dwie i pół godziny. Szkoda, że nie krócej – szczególnie że Xiaomi ma do tego odpowiednie zaplecze.

Redmi Pad
Redmi Pad

Na krótki akapit zasługują aparaty. To dwa „słoiczki” po 8 Mpix każdy i… cóż, są. Przydadzą się do wideokonferencji (soft Redmi pozwala śledzić ruchome obiekty) i okazjonalnego robienia fot – te jednak trzeba cykać w warunkach dobrego oświetlenia sceny, inaczej jakość wyraźnie spada. Ogółem to taki podstawowy poziom, typowy dla smartfonów do tysiaka. Dobrze oczywiście, że rzeczone obiektywy w Redmi Padzie się znalazły, ale ponad przeciętność wyznaczoną w smartfonach pułapem niższej półki cenowej nie wybijają się w zasadzie niczym. Nie stanowi to jednak jakiejś dużej wady – wszak robienie fot tabletem jest niewygodne i wygląda cokolwiek idiotycznie, traktujcie więc tę możliwość raczej jako opcję zastępczą, gdy akurat nie macie pod ręką telefonu, a nie podstawową funkcję urządzenia.


Podsumowanie

Specyfikacja Redmi Pada nie rzuca na kolana, niemniej korzystanie ze sprzętu na co dzień pokazuje, że wcale nie musi. To, co tablet oferuje, spokojnie wystarczy przeciętnemu użytkownikowi. Oczywiście można się zżymać na braki i szukać choćby lepiej wyposażonego Xiaomi Pada 5 z zeszłego roku – ten jednak w dalszym ciągu kosztuje jakieś pięć stówek więcej. Jeśli potrzebujecie w miarę taniego, dużego ekranu przykładowo dla starszych dzieci czy innych mających multimedialne zacięcie domowników, to Redmi Pad mimo swoich wad się sprawdzi, choć miejcie na uwadze fakt, że nie jest to urządzenie z najwyższej półki.

Redmi Pad
Redmi Pad

Cena: 1200 zł

Dostarczył: Redmi

System: Android 12 + MIUI 13 • Procesor: MediaTek Helio G99, do 2,2 GHz • Grafika: Mali-G57 MC2 • Ekran: IPS, 10,61″, 1200 × 2000, 90 Hz, 400 nitów • Pamięć: 4 GB RAM, 128 GB flash, karta pamięci microSD do 512 GB • SIM: brak • Komunikacja: Wi-Fi 5, Bluetooth 5.3, USB-C • Akumulator: 8000 mAh, niewymienny, szybkie ładowanie 18 W • Aparaty: tylny – 8 Mpix, f/2.0; przedni – 8 Mpix, f/2.3 • Czujniki: akcelerometr, światła, natężenia dźwięku • Inne: cztery głośniki Dolby Atmos • Wymiary: 250,4 × 158 × 7 mm • Waga: 445 g

Ocena

Dobre urządzenie do szeroko pojmowanej codziennej konsumpcji treści w domu. Sprawdza się w multimediach i w okazjonalnym graniu, szczególnie w mniej wymagających tytułach, gdzie wielkość ekranu robi różnicę. Ma swoje braki, jednak dzięki temu nadrabia ceną.

8
Ocena końcowa

Plusy

  • dobry stosunek ceny do możliwości
  • przyzwoity ekran i akumulator
  • bardzo dobre głośniki
  • lekka forma
  • świetnie nadaje się do filmów, przeglądania sieci i mniej wymagających gier

Minusy

  • brak GPS-a i czytnika linii papilarnych
  • trochę za mało RAM-u
  • okazjonalne przycinanie się interfejsu
  • brak mini-jacka

Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów327

Obserwujących21

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane