9.03.2024, 14:00Lektura na 7 minut

SteelSeries Alias Pro – test. Świetny mikrofon za bazylion monet

Czym gamingowy mikrofon może wyróżnić się z tłumu? Podświetleniem, powiecie. Cóż, na pewno – ale SteelSeries znalazł lepszy sposób.


Grzegorz „Krigor” Karaś

SteelSeries Alias Pro to mikrofon dla wymagających i zarazem rozwinięta odsłona sprzętu o nazwie skróconej do samego „Alias”. O tym ostatnim piszę w CD-Action 02/2024, omawianą tutaj edycję odróżnia zaś od wersji podstawowej przede wszystkim obecność przystawki Stream Mixer.


SteelSeries Alias Pro – mikrofon z pudełeczkiem

Oczywiście różnic jest więcej – wystarczy przyjrzeć się choćby głowicy, z której w tym przypadku zniknęły pokrętła oraz podświetlenie. Fakt ten wiąże się z tym, że sam mikrofon łączy się z towarzyszącym mu pudełkiem Stream Mixer, korzystając z profesjonalnego gniazda XLR. By zaś podpiąć całość do peceta, robimy użytek z USB. Co ciekawe, urządzenie zostało wyposażone w dwa porty tego typu, tym samym więc sprzęt „dogada się” z dwoma komputerami jednocześnie, co streamerzy z bardziej rozbudowanym zestawem do puszczania „strumyczków” do sieci na pewno docenią.

SteelSeries Alias Pro
SteelSeries Alias Pro

Jako że głowica mikrofonu tym razem odpowiada wyłącznie za rejestrowanie dźwięku, to oprzyrządowanie sterujące trafiło w całości do towarzyszącej jej przystawki. Znajdziemy tam dwa pokrętła: jedno służy do regulacji gain, drugie zaś możemy obłożyć wedle uznania, standardowo jednak przyporządkowano mu głośność podłączanych złączem mini-jack słuchawek, które pełnią funkcję odsłuchu. Są też dwa przyciski (ponownie jeden z nich da się konfigurować): wyciszanie mikrofonu oraz odsłuchu. Warto także wspomnieć o podświetleniu RGB przyjmującym tu rolę iluminacji pokrętła gain oraz „światełkach” typu ambient u podstawy Stream Mixera. Całość wykonano z dobrej jakości materiałów i wypada oczywiście estetycznie.

Mikrofon przede wszystkim jest bardzo stabilny. Waży 720 gramów, a szeroka stopka, choć wykonana z tworzywa, została od spodu wyłożona gumą, co skutecznie zapobiega ślizganiu się po blacie. Głowicę urządzenia utrzymuje w powietrzu koszyk antywstrząsowy, którego metalowa obręcz prezentuje się okazale i atrakcyjnie. Również kratownica – tutaj wyłożono ją od wewnątrz matową tkaniną, tworząc tym samym filtr pop – nie budzi zastrzeżeń estetycznych. To po prostu sprzęt świetnie wyglądający i generalnie niesprawiający żadnych kłopotów natury użytkowej.


Jakość nagrań

Podobnie jak w przypadku podstawowego modelu, również tutaj jakość nagrań jest bardzo dobra. Trochę obawiałem się tego, że Alias Pro nie został wyposażony w przykrywającą głowicę gąbkę, jednak w praktyce okazuje się ona niepotrzebna. Ustawiwszy sprzęt między – że tak powiem – klawiaturą a twarzą, nie zauważycie niczego niepokojącego w rejestrowaniu głosek zwarto-wybuchowych, problemu nie stanowią też westchnienia, mikrofon radzi sobie z nimi bez trudu. Kłopotliwe jest oczywiście bezpośrednie dmuchanie – tu jednak cudów nie ma, w takiej sytuacji zawiedzie wszystko.

SteelSeries Alias Pro
SteelSeries Alias Pro

Alias Pro jest sprzętem o kardioidalnej charakterystyce kierunkowości. Rejestruje więc głównie to, co dociera do niego z przodu – cała reszta zapisuje się w sposób mniej lub bardziej przytłumiony. Nie oczekujcie jednak, że urządzenie zupełnie „wytnie” odgłosy dobiegające z innego pokoju czy szeroko pojmowane dźwiękowe tło. Tak dobrze to nie ma, lecz z Alias Pro i jego oprogramowaniem (o tym za chwilę) osiągnąć da się naprawdę dużo. Sama barwa głosu zaś jest tutaj naturalna, choć na moje ucho lekko przyciemniona. Żaden to oczywiście minus, raczej stwierdzenie faktu – podobnie zresztą jak i to, że odsłuchiwany potem materiał brzmi czysto, bez zakłóceń i szumów własnych. To, do czego został stworzony, Alias Pro robi bardzo dobrze. A oprócz tego można się jeszcze pobawić opcjami w sofcie SteelSeries.


Oprogramowanie

Na początek jednak drobny minus. SteelSeries GG to kombajn z wieloma sekcjami. Jedną z nich jest Sonar, czyli wydzielona do obsługi dźwięku część oprogramowania, do tego zupełnie niezależna od typowo używanej w parze ze sprzętami SteelSeries zakładki Engine. Po aktywacji przejmuje on całkowitą kontrolę nad wejściami i wyjściami dźwięku w systemie operacyjnym, co nie każdemu się spodoba. Nie ma przed tym ucieczki: jeśli chcemy pobawić się dodatkowymi opcjami, to po prostu musimy przywyknąć. W zamian jednak dostajemy kompleksowy mikser, dzięki któremu możemy żonglować sobie wszystkimi dostępnymi w Windowsie sprzętami audio, zestawiając je wedle uznania, zyskujemy też – co kluczowe – dostęp do podsekcji kontroli dźwięku płynącego z mikrofonu.

SteelSeries Alias Pro
SteelSeries Alias Pro

W tym miejscu zaś mamy do dyspozycji korektor wraz z gotowymi schematami ustawień. To tutaj sprawimy, że głos nabierze np. głębokiej, „radiowej” barwy, czy włączymy sobie różnego rodzaju „odszumiacze”. To ostatnie zasadniczo wypada… bardzo fajnie. Możemy aktywować albo jedną funkcję ClearCast AI Noise Cancellation, albo dwie niezależne: wycinanie dźwięków tła oraz uderzeń (w domyśle klawiatury). Eksperymentowanie nie ma jednak większego sensu, pierwsza opcja działa na tyle dobrze, że nie czułem takiej potrzeby. Sztuczna inteligencja (choć to raczej marketing, bo teraz wpychane wszędzie „AI” fajnie wygląda) wyraźnie obniża natężenie odgłosów płynących z klawiatury mechanicznej – po aktywowaniu tej funkcji, gdy coś mówimy i piszemy jednocześnie, dźwięk klawiszy jest spychany do głębokiego tła i robi to spore wrażenie. Zresztą fakt ten możecie sobie sprawdzić również we własnym zakresie, gdyż… Sonar działa niezależnie od sprzętu. To po prostu samodzielny soft, który SteelSeries zestawia z testowanym tu urządzeniem – choć jedno drugiego w istocie nie potrzebuje. By się o tym przekonać, skorzystałem z mikrofonu Razera – oprogramowanie SteelSeries działało z nim bez zarzutu.

SteelSeries Alias Pro
SteelSeries Alias Pro

Mamy jednak również – tym razem w sekcji Engine – okienka softu, do którego uzyskamy dostęp wyłącznie wtedy, kiedy do peceta podłączony jest Alias Pro. Niemniej tutaj rewolucji brak: ot, dostosujemy opcję sidetone (czyli słyszenie własnego głosu), jasność obwódki pokrętła gain, zmienimy także akcje przypisane do drugiego potencjometru i przycisku wyciszania. Dodatkowo w sekcji Prism możemy zmodyfikować kolor i animację podświetlenia. Jak widać, chęć wprowadzenia modyfikacji w ustawieniach sprzętu zaprowadzi nas do różnych segmentów oprogramowania SteelSeries GG – co jest jednak podejściem chaotycznym i podobnym do filozofii Razera. Warto jednak docenić fakt, że oprogramowanie Sonar to w istocie byt niezależny od hardware’u.


Dla kogo?

To bez wątpienia sprzęt i ciekawy, i bardzo dobry, do tego ze sporymi możliwościami konfiguracji, co doceni każdy, kto np. półprofesjonalnie zajmuje się streamingiem. Wówczas przyda się chociażby możliwość podłączenia mikrofonu do dwóch pecetów jednocześnie. Dla typowego gracza chcącego po prostu puszczać w świat swój głos SteelSeries Alias Pro może okazać się armatą, z której mierzymy do wróbla – ale oczywiście nie zmienia to faktu, że w swej roli sprawdzi się wzorowo. Czy kupić? Odpowiedzcie sobie sami: zestaw kosztuje 1350 zł. Jeśli wykorzystacie wszystko, co oferuje, będziecie zadowoleni. W innym przypadku bez kłopotu znajdziecie coś tańszego.

SteelSeries Alias Pro
SteelSeries Alias Pro

Cena: 1350 zł

Dostarczył: SteelSeries

STEELSERIES ALIAS PRO – PARAMETRY 

Typ mikrofonu: pojemnościowy, kapsułka Clear Cast 25 mm • Charakterystyka kierunkowości: kardioidalna • Próbkowanie: 24-bit, 48 kHz • Pasmo przenoszenia: 50 Hz – 20 kHz • Sposób podłączenia: 2 × USB-C, zasilanie (Stream Mixer), XLR (mikrofon) • Inne: potencjometr gain, programowalny potencjometr z głośnością odsłuchu, przyciski wyciszania mikrofonu, programowalny przycisk wyciszania odsłuchu, podświetlane skala gain i krawędź obudowy, wyjście liniowe, wyjście słuchawkowe (Stream Mixer); oprogramowanie SteelSeries GG, możliwość podłączenia do dwóch komputerów jednocześnie; zintegrowany filtr pop, koszyk antywstrząsowy, odkręcana metalowa podstawa, w zestawie przejściówka na wysięgnik • Wymiary: 230 × 130 × 110 mm, Stream Mixer – 110 × 93 × 60 mm • Waga: 720 g (mikrofon ze statywem)

Ocena

Wyśmienity sprzęt dla wymagających streamerów i graczy. Sam mikrofon korzysta ze złącza XLR, podpinamy go jednak do stacji Stream Mixer, która odpowiada za obsługę urządzenia. Mamy również do dyspozycji bogate w opcje oprogramowanie SteelSeries Sonar. Całość jest estetyczna, uniwersalna i – jak można się spodziewać – niestety droga.

8
Ocena końcowa

Plusy

  • świetna jakość dźwięku
  • wygląd
  • sporo dodatkowych funkcji
  • koszyk antywstrząsowy
  • masywna konstrukcja – sprzęt jest bardzo stabilny
  • możliwości softu robią wrażenie, do tego Sonar działa również z innymi mikrofonami
  • złącze XLR na głowicy mikrofonu
  • wygodny na co dzień

Minusy

  • cena
  • na upartego: stopka z tworzywa – choć użytkowo różnicy to nie robi
  • opcje modyfikacji dźwięku ukryte w dobajerzonym mikserze, który przejmuje kontrolę nad wejściami i wyjściami dźwięku
  • Stream Mixer wymaga osobnego zasilania
  • nie każdy wykorzysta jego potencjał


Czytaj dalej

Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów575

Obserwujących23

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze