6
5.08.2022, 08:00Lektura na 5 minut

SteelSeries Apex Pro Mini – test. Mała, ale wariatka

Pewnie kojarzycie wielokrotnie przez nas polecaną pełnowymiarową klawiaturę SteelSeries Apex Pro. Tym razem producent wypuścił coś znacznie mniejszego – a to, co najlepsze w wymienionym modelu, jeszcze poprawił.


Grzegorz „Krigor” Karaś

SteelSeries Apex Pro Mini to przykład klawiatury w formacie 60%. Jej wielkość ogranicza się zatem jedynie do bloku głównego, który dodatkowo pozbawiony jest klawiszy funkcyjnych. W istocie więc to „maluch” gabarytami bliźniaczo wręcz podobny do niedawno testowanego przez nas sprzętu Corsaira
– różnice pomiędzy tymi modelami są jednak zasadnicze.


Wolność konfiguracji

Gwoździem programu w przypadku Apeksa Pro Mini są bowiem przełączniki OmniPoint 2.0. To liniowe „nieklikacze”, które pozwalają nam ustawić wedle uznania punkt ich aktywacji. Robimy to w sofcie: dla całości, grupy lub każdego klawisza z osobna. Efekt jest taki, że w zależności od tego, jak sobie klawiaturę skonfigurujemy, klawisze „łapią” wtedy, gdy je ledwie muśniemy, dociśniemy niemal do końca lub gdzieś po drodze. Mamy tu pełną dowolność w zakresie od 0,2 do 3,8 mm. Przy minimalnym ustawieniu klawiatura działa wręcz z morderczą szybkością: wystarczy położyć palce, a sprzęt już odczytuje nasze działanie. Oczywiście ma to swoją słabą stronę: klawisze są w takim przypadku bardzo podatne na przypadkowe wciśnięcie. Gdy jednak znajdziemy optymalne położenie i nauczymy się delikatniejszego grania, to wówczas urządzenie wynagradza nas żwawością – choćby w FPS-ach. Do pisania z kolei bardziej nadają się „niższe” pułapy – wtedy to o pomyłkach nie ma mowy, a my mamy pełną kontrolę nad przelewającym się na ekran tekstem.

SteelSeries Apex Pro Mini
SteelSeries Apex Pro Mini

Jak się okazuje, software to niejedyny sposób na zmianę ustawień związanych z punktem aktywacji. W przeciwieństwie do „dużego” Apeksa, gdzie mieliśmy do dyspozycji ekran OLED i pokrętło, tutaj regulacja odbywa się także z wykorzystaniem kombinacji klawiszy – jeśli nie chcemy grzebać w oprogramowaniu, możemy to zrobić za jednym zamachem dla wszystkich przełączników. Wskaźnikiem aktualnego poziomu aktywacji jest w takiej sytuacji podświetlenie klawiszy numerycznych. Proste i wygodne. W soft jednak warto zanurkować z innego powodu.

Oprócz ustawienia punktu aktywacji skorzystamy w nim bowiem także z funkcji... podwójnego obłożenia klawiszy. Chodzi w tym o to, że jeden przełącznik może odpowiadać za dwie różne akcje, np. lekko wciśnięty klawisz Q wbije właśnie tę literę, a wciśnięty do końca zacznie przekazywać sygnał odpowiedzialny za C. Po co to? Ano dzięki tej funkcji do jednego klawisza np. przypiszemy sobie w określonej grze równocześnie chodzenie i bieganie. Lekkie wciśnięcie – postać przemieszcza się powoli, dociśnięcie – zaczyna biec. Jest to interesujący bajer, ale wymaga trochę treningu i przede wszystkim wyobraźni, by wymyślić, jak go w ogóle wykorzystać. Jak dla mnie – interesująca, lecz raczej mało praktyczna poza graniem rzecz. Choć oczywiście dobrze, że jest.

SteelSeries Apex Pro Mini
SteelSeries Apex Pro Mini

„Maluch” na co dzień

Jeśli chodzi o jakość wykonania, to nie mam zastrzeżeń. Klawisze pracują niezwykle przyjemnie, nic się nie chwieje pod palcami, obudowa wykonana z aluminium jest zaś bardzo sztywna. Cieszy świetnej jakości podświetlenie, które zresztą w zaawansowany sposób możemy sobie dostosować, korzystając z modułu SteelSeries Engine w oprogramowaniu producenta.

Oczywiście – jak to w przypadku „maluchów” bywa – na co dzień, szczególnie podczas pracy, może nam brakować tych wszystkich klawiszy, które są w normalnych klawiaturach. Tutaj zamiast nich mamy zastępujące je kombinacje dostępnych przycisków. Nie uświadczymy podstawki pod nadgarstki, ale za to skorzystamy z trójstopniowych nóżek – czyli sprzęt położymy płasko lub dobierzemy jedną z dwóch wysokości. Niestety dodatkowe opisy funkcji nie są podświetlone, w ciemności więc ich nie widać, tym bardziej że przez światło bijące od monitora pozostają cały czas w cieniu.

Klawiatura może pracować w trzech trybach – przewodowym, bezprzewodowym i Bluetooth – z powodzeniem sprawdzi się więc z różnymi platformami, w czym zresztą pomoże nie tylko wbudowany akumulator (do 30 h pracy), ale i dongle USB-C. By podłączyć klawiaturę do tradycyjnego portu, musimy zastosować przejściówkę do kabla i dopiero w nią wpiąć adapter – wszystko to znajdziecie w pudełku.


Cena zabija

Wszystkie te bajery są przyjemne, ale niestety windują cenę Apeksa Pro Mini do poziomu, który zdyskwalifikuje „malucha” w oczach większości użytkowników. Prawie. Tysiąc. Złotych. Taka kwota sprawia, że to niszowa zabawka – tym bardziej że za podobne pieniądze można kupić obecnie „dużego” Apeksa, a ten dla znacznej części potencjalnych nabywców będzie o wiele lepszy. Cóż, to nisza. Ale jeśli ktoś potrzebuje...

Cena: 960 zł | SteelSeries

PARAMETRY Dodatkowe klawisze: brak • Programowalne klawisze: wszystkie • Długość kabla: 180 cm • Sposób podłączenia: kabel USB-A – USB-C, Bluetooth lub dongle USB-A • Przełączniki: liniowe OmniPoint 2, 0,2-3,8 × 4 mm, 45 g, trwałość 100 mln naciśnięć • Podstawka pod nadgarstki: brak • NKRO: pełne • Inne: akumulator do 30 h, oprogramowanie, makra, podświetlenie RGB, wewnętrzna pamięć na 5 profili, możliwość regulacji wysokości punktu aktywacji i podwójnego obłożenia klawiszy w zależności od głębokości wciśnięcia, trójstopniowa regulacja wysokości, w zestawie kabel, dongle USB, przejściówka USB, klucz do ściągania nakładek • Wymiary: 293 × 103 × 40,3 mm • Waga: 610 g

Ocena

Rewelacyjny pod względem sprzętowym „maluch”, którego głównym bajerem jest możliwość ustawienia wedle upodobań punktu aktywacji dla wszystkich klawiszy z osobna. Mamy też trzy sposoby podłączenia sprzętu, świetne podświetlenie oraz... cóż, cenę z kosmosu.

8
Ocena końcowa

Plusy

  • regulacja wysokości punktu aktywacji – oprogramowaniem i kombinacją klawiszy
  • możliwość podwójnego obłożenia klawiszy
  • świetna praca przełączników
  • estetyczne, konfigurowalne podświetlenie
  • wytrzymała i ładna
  • jeśli ktoś takiego maleństwa potrzebuje – rozmiary

Minusy

  • jeśli ktoś ma dużo miejsca na biurku – brak całej reszty klawiszy
  • droga
  • podwójne obłożenie klawiszy jest trudne do opanowania i raczej umiarkowanie przydatne
  • w porównaniu do „dużej” klawiatury Apex Pro – mniej wygodna obsługa dodatkowych funkcji
  • dodatkowe opisy funkcji klawiszy gubią się w ciemności


Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów203

Obserwujących19

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane