1
11.04.2022, 15:31Lektura na 5 minut

Test myszy Roccat Kone XP. Podświetlenie RGB w pełnej krasie

Roccat Kone XP to wyposażony w potężny sensor gryzoń z wyższej półki oferujący nie tylko niezłe parametry, ale też fantastyczne podświetlenie.


Hubert „Huwer” Pomykała

Półprzezroczysty model XP – najmłodszy w rodzinie Kone – jest prawdopodobnie najjaśniej świecącą się myszką na rynku. Aż 19 LED-ów zjawiskowo podświetla jego powierzchnię odcieniami z palety 16,8 miliona kolorów. Mieniące się barwy stanowią w przypadku następcy docenionego AIMO Remastered główny element designu – dzięki nim znany od lat kształt odzyskał dozę unikatowości. Pomimo ciekawego wyglądu XP może jednak odstraszyć wielu potencjalnych nabywców. Powód? Ergonomia.


Ta iluminacja!

Nowa Kone to jedna z tych propozycji, obok których nie da się przejść obojętnie. Jest to bez wątpienia produkt przeznaczony zarówno dla zwolenników wielokolorowych LED-ów, jak i osób nastawionych mniej entuzjastycznie do RGB, ale przynajmniej je akceptujących. Mysz dysponuje ośmioma wyjątkowo ekspresyjnymi profilami podświetlenia, a wśród nich znajdziemy między innymi bicie serca, migotanie, falę czy autorski system AIMO. Diody zostały tu rozmieszczone na całej długości gryzonia, trafiły także do wychylanej, wygodnej rolki Krystal i przycisku zmiany dpi. Pozwala to kolorom rozlewać się swobodnie w wielu kierunkach: zobaczymy tu „przepływ” światła z góry na dół i na odwrót, częściowo po przekątnych, a także od zewnątrz do wewnątrz, czyli w kierunku nadrukowanego logo producenta.

Roccat Kone XP
Roccat Kone XP

Szybkość zmiany barw oraz ich jasność i tonację dostosujemy w sofcie Swarm. Zapewniam, że migająca z maksymalną prędkością Kone XP potrafi zapewnić przy zgaszonym świetle lepszy dyskotekowy klimat niż niejeden klub nocny. W aplikacji producenta sprawnie zaktualizujemy też firmware urządzenia i zaprogramujemy makra. Należy dodać, że Swarm znany był z problemów związanych ze stabilnością, ale wygląda na to, że udało się je rozwiązać.

Roccat Swarm
Roccat Swarm

Nie podświetlono jedynie boków myszki – tak jak w bezprzewodowym flagowcu Pro Air części te wykonano ze sztywnego, prążkowanego plastiku zapewniającego dodatkowy antypoślizg. Umieszczone po lewej stronie wyprofilowanie pod kciuk przypomina, że XP to sprzęt wyłącznie dla praworęcznych. Nowa Kone jest nieznacznie szersza i dłuższa od przywołanego wyżej modelu, a jej pełne wymiary wynoszą 126 × 76 × 40 mm. Deklarowana trwałość autorskich przełączników optycznych Titan Switch to 100 mln kliknięć. Jak to bywa u Roccata, zapewniają one równy i przewidywalny klik.


Wygodnie, ale ciężkawo

Męska dłoń przeciętnej wielkości ułoży się na Kone XP komfortowo zarówno w palm, claw, jak i fingertip gripie. Przeszkadzać może natomiast waga myszy: 104 g to prawie dwukrotnie więcej niż w przypadku sporej części skrajnie odchudzonych produktów o strukturze plastra miodu. Jeśli często podnosi się i przesuwa myszkę, po wielogodzinnych sesjach w grach wymagających „machania” dłonią może pojawiać się dyskomfort w nadgarstku. Prosta praca biurowa nie sprawia zaś żadnej trudności.


Kształt jest komfortowy, ale waga trochę jednak niedzisiejsza.


Pod spodem znajdziemy cztery rewelacyjne ślizgacze PTFE, oprócz góry i dołu konstrukcji umiejscowione także pod kciukiem i dookoła sensora. Ich pomoc w odpowiednim prowadzeniu gryzonia jest nieoceniona. Nie zauważyłem żadnych ostrych krawędzi, więc zostały naklejone precyzyjnie, a dodatkową zaletę stanowi fakt, że w pudełku znajdziemy zapasowy komplet owych ślizgaczy.


Sowie oczy

Nowy Roccat dysponuje sensorem Owl Eye, czyli zmodyfikowanym PixArtem PMW3370 oferującym maksymalnie 19 000 dpi; przy przyśpieszeniu 50 g osiąga – na odpowiednio dobranej podkładce – prędkość maksymalną 400 ips. Z kwestii stricte technicznych: nie zauważyłem ani jitteru, ani zjawiska korekcji ruchu.

Długi, wąski przycisk znajdujący się pod kciukiem jest wygodny i trudno go omyłkowo wcisnąć. Pozostałych czterech umieszczonych tuż nad nim nie wykorzystywałem natomiast ani w Doomie Eternal, ani w CoD: Warzone – okazały się po prostu zbyt małe, by przyporządkować im na przykład komendę rzutu granatem bądź przeładowania broni. Nie sprawdzały się także jako kucanie, sprint czy szybka zmiana broni (kilkukrotnie w trakcie wymiany ognia omyłkowo zmieniłem karabin na pistolet).

Roccat Kone XP
Roccat Kone XP

O tyle dobrze, że przyciski umiejscowione nad kciukiem podzielono na dwie grupy różnicujące je wysokością – dzięki temu łatwiej wcisnąć ten odpowiedni. Para dodatkowych guzików znajdujących się na skraju lewego przycisku przyda się z kolei w menu ekwipunku czy do zmiany głośności muzyki. Mierząca 1,8 m „sznurówka” PhantomFlex jest dosyć sprężysta, jednakże w przypadku przenoszenia gryzonia trzeba uważać, by zbytnio jej nie pozaginać, bo w tym wypadku względnie łatwo o odkształcenia.


Dla kogo jest Roccat Kone XP?

Myślę, że model ten najlepiej sprawdzi się w sieciowych odmianach rolplejów bądź na przykład w Minecrafcie, w którym z powodzeniem wykorzysta się potencjał aż siedmiu przycisków leżących w zasięgu kciuka i palca wskazującego. Osobiście traktuję go jako miłą dla oka alternatywę dla pozostałych topowych urządzeń z rodziny Kone. Jeżeli jednak chcesz nabyć mysz Roccata i jesteś w stanie wysupłać dodatkową stówkę, zainwestuj w bezprzewodowy model Pro Air, a na pewno nie pożałujesz. Wszystkich pozostałych fanów marki zachęcam raczej do nabycia nieco tańszego Kone Pro. Jeżeli kuszą was pięknie mieniące się kolory, poczekajcie, aż model XP stanieje. Przeczuwam, że nastąpi to wcześniej, niż mogłoby się wydawać.

Roccat Kone XP
Roccat Kone XP

Cena: 399 zł (biała), 379 zł (czarna) | Roccat

PARAMETRY • Liczba przycisków: 15 (wszystkie programowalne, w tym rolka 4D) • Długość kabla: 1,8 m • Rodzaj sensora: Owl Eye (zmodyfikowany PixArt PMW3370), do 19 000 dpi, 400 ips, 50 g • Częstotliwość aktualizacji: do 1000 Hz • Sposób podłączenia: kabel sznurówkowy PhantomFlex • Inne: oprogramowanie, makra, profile, autorskie przełączniki optyczne Titan Switch, rolka Krystal 4D, podświetlenie RGB AIMO • Wymiary: 126 × 76 × 40 mm • Waga: 104 g

Ocena

Roccat Kone XP to mysz dla osób, które cenią design wykraczający poza utarte schematy. To dobry wybór również pod względem zastosowanych przez producenta technologii. Gdyby nie minimalnie za małe przyciski boczne oraz wysoka cena, byłby to model ze wszech miar wart uwagi.

7
Ocena końcowa

Plusy

  • piękne podświetlenie RGB
  • świetne ślizgacze
  • sensor z potencjałem
  • pancerne przełączniki
  • przycisk pod kciukiem
  • przejrzysty i stabilny soft

Minusy

  • dosyć duża waga
  • sekcja czterech przycisków nad kciukiem
  • cena
  • na upartego: brak wersji dla leworęcznych

Redaktor
Hubert „Huwer” Pomykała

Vel Hubert z Radomia. Pierwszy numer CDA rodzice kupili mi w lutym 2004. Wówczas nie miałem pojęcia, czym są shadery oraz jak wygląda multiplayer inny niż ten z kafejek internetowych. Od 2020 roku wspieram dział technologiczny w CD-Action. Pisałem dla PC Formatu, współpracuję także z KVLT, gdzie publikuję recenzje płyt i relacje z koncertów. Kiedyś działałem również dla lubelskiej audycji Gramy na Maxa oraz portalu DeathMagnetic.pl. Gram głównie w gry AAA, ale lubię też raz na jakiś czas odpalić jakiegoś indora. Kocham szybkie FPS-y (te doomopodobne i Call of Duty, jakie by ono nie było), serie Metal Gear Solid, Silent Hill, większość soulslike’ów, Mortal Kombat i... Fifę. Jako tzw. lokalny patriota jestem zagorzałym kibicem Radomiaka Radom, ale gdy moim miejscem zamieszkania był Wrocław, chodziłem także na mecze Śląska.

Profil
Wpisów3

Obserwujących0

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane