2
17.04.2022, 10:00Lektura na 6 minut

Test tabletu Asus ROG Flow Z13. Pecet do gier w tablecie

Asus zaszalał. ROG Flow Z13 to w istocie tablet, który wyposażeniem może zawstydzić niejeden komputer stacjonarny, spokojnie służąc nam za urządzenie do grania. A gdy mocy zabraknie, to da się… podłączyć do niego zewnętrzną kartę graficzną RTX 3080.

Na pierwszy rzut oka nie wydaje się, że mamy do czynienia z bestyjką. Ot, ekran 13,4 cala, do tego przykryty magnetycznie przypinaną klawiaturą przywodzącą na myśl raczej konstrukcje biznesowe spod znaku Surface. W praktyce jednak to sprzęt stojący okrakiem właśnie pomiędzy narzędziem do pracy a urządzeniem, któremu niestraszne nawet bardziej wymagające gry.


Gamingowa specyfikacja

Tablet wygląda trochę tak, jakby nie mógł się zdecydować, czy chce być modelem biznesowym, czy gamingowym. Z jednej strony mamy świetną, magnetyczną i miłą w dotyku klawiaturę, która prezentuje się całkiem ekskluzywnie, z drugiej zaś – przeszklony fragment tylnej ścianki odsłaniający elektronikę i całkiem efektownie wyglądające podświetlenie wnętrza. Na dobrą sprawę wizualnie Flow Z13 jest więc hybrydą, ja jednak nie mam wątpliwości, że tablet zwraca się bardziej w stronę gamingu, o czym zresztą świadczy jego konfiguracja.

Asus ROG Flow Z13
Asus ROG Flow Z13

Trochę trudno w to uwierzyć, ale sprzęt pozwala pograć bez stresu praktycznie we wszystko. Co prawda w przypadku wielu tytułów należy zejść do średnich ustawień jakości grafiki, jednak ogólna wydajność tak czy inaczej budzi podziw. W tabeli poniżej znajdziecie wyniki testów w grach uruchomionych na najwyższych ustawieniach – jak widać, Asus ROG Flow Z13 radzi sobie przyzwoicie.

Jest to oczywiście możliwe dzięki odpowiedniej konfiguracji. Za tabletowym ekranem, w obudowie o grubości 12 mm, upchnięto procesor Intel Core i9-12900H, któremu kroku dotrzymuje RTX 3050 Ti. Na tle pecetów czy przenośnych kobył gamingowych aż tak dużego wrażenia to oczywiście nie robi, jeśli jednak uświadomimy sobie, iż mamy tu do czynienia z urządzeniem, które zmieści się nawet do średniej wielkości torby, to sprawa zacznie prezentować się zupełnie inaczej. Szkoda tylko, że niezależnie od konfiguracji zmuszeni jesteśmy zadowolić się 16 GB pamięci RAM – na więcej po prostu nie ma już w środku miejsca.


Urządzenie Asusa cechuje się wyśmienitą kulturą pracy.


Tablet przy tym wszystkim pracuje… wybornie. Ani się przesadnie nie grzeje, ani nie irytuje hałasem, choć siłą rzeczy delikatny szum jest słyszalny przy pełnych obrotach. Kultura pracy nie pozostawia wątpliwości, że tym razem Asus się postarał – chłodzenie po prostu nie stanowi problemu. Spora w tym jednak zasługa pozycji, w jakiej na ogół używamy Flow Z13 – mamy tu do dyspozycji zintegrowaną z pleckami podstawkę, więc podczas korzystania z tabletu cała jego obudowa jest uniesiona, a przez to świetnie wentylowana. Na blacie spoczywa wyłącznie „okładkowa” klawiatura i jedna z krawędzi urządzenia wraz ze wspomnianą nóżką. Skutek? Stress Test w 3DMarku ocenił stabilność urządzenia na 99,2%. Jak dla mnie rewelacja.

Asus ROG Flow Z13
Asus ROG Flow Z13

Nieco gorzej wypada akumulator. Na więcej niż osiem godzin pracy w trybie oszczędnym raczej nie liczcie, jeśli zaś chodzi o wysoką wydajność – cóż, tutaj sprzęt wyłączy się po nieco ponad godzinie intensywnej pracy. Mogło być lepiej, ale – sądząc po konfiguracji – też jakoś specjalnie się na to nie nastawiałem. Flow Z13 ma rewelacyjną wydajność jak na tablet, więc krótka żywotność baterii to koszt, jaki musimy w tym przypadku ponieść.


Z zewnętrzną kartą

Co ciekawe, jeśli RTX 3050 Ti to dla nas za mało, możemy do Flow Z13 podpiąć zewnętrzne GPU – i to nie byle jakie, bo RTX-a 3080. To oczywiście dodatkowo płatne urządzenie, które w sklepach znajdziemy pod nazwą Asus ROG XG Mobile GC31 RTX 3080. Koszt? Cóż, lekko powyżej 6 000 zł. Dla porównania: zwyczajny desktopowy model tej karty kupicie obecnie za trochę mniej niż 5 000 zł. Czy się opłaca – zdecydujcie sami. GC31 podpięty do tabletu Flow Z13 działa jednak bardzo dobrze, choć z niewielkimi potknięciami. Siłą rzeczy taki zestaw jest też znacznie głośniejszy – to chyba największa wada konfiguracji. Flow Z13 „na koksie” sumarycznie odpowiada pod tym względem większym laptopom gamingowym.

Asus ROG Flow Z13
Asus ROG Flow Z13

Zanotowałem też niewielkie usterki związane z podłączaniem i odłączaniem sprzętu. Nie wiedzieć czemu oprogramowanie Asusa w moim wypadku nie pozwalało bezpiecznie usunąć dodatkowej karty – funkcja po prostu nie reagowała na kliknięcia myszką. W rezultacie RTX-a 3080 odpinałem dopiero po wyłączeniu tabletu. Kolejną sprawą jest zarządzanie ustawieniami układu graficznego – to nie zawsze spisuje się wyśmienicie. W olbrzymiej większości przypadków system sam dobierał najlepsze parametry, jednak gdy uruchomiłem Red Dead Redemption 2, tak się nie stało i gra zadziałała… na zintegrowanej grafice. Tutaj dopiero ręczna zmiana ustawień w systemie i przypisanie najmocniejszego GPU do gry na sztywno sprawiły, że całość ruszyła z kopyta. Nie jest to rzecz jasna duży problem, tym bardziej że pojawił się u mnie raz – trzeba jednak wiedzieć, jak sobie z nim poradzić. No, i nie do końca też wiadomo, czy to wina systemu Windows 11, czy jednak usterka w oprogramowaniu Asusa. Koniec końców Flow Z13 z zewnętrzną kartą grafiki spisuje się bardzo dobrze (wyniki testów wydajności znajdziecie w tabeli poniżej).


Wyposażenie dodatkowe

Nabywca tego niecodziennego dziecka Asusa znajdzie w zestawie przypinaną magnetycznie klawiaturę będącą równocześnie osłoną ekranu, rysik, etui i dodatkową torbę podróżną. Patrząc zaś na samo urządzenie, miłe uzupełnienie konfiguracji stanowią naprawdę przyzwoite głośniki, a także zestaw trzech mikrofonów i dwóch kamerek. Wszystko to sprawia, że Asus ROG Flow Z13 jawi się jako sprzęt nader uniwersalny. Szkoda tylko, że dla wybranych.

Za produkt trzeba bowiem zapłacić naprawdę słono, a jeśli zechcemy dołożyć do niego zewnętrzny RTX, to cóż – jeszcze więcej. To właśnie aspekt finansowy sprawia, że Asus ROG Flow Z13 jest sprzętem dla nielicznego grona odbiorców. Klient biznesowy pewnie wybierze Surface’a, ale gracze, którzy szukają czegoś małego, a mocnego, i są skłonni dużo wydać, na pewno poczują się zadowoleni. Pytanie tylko – ilu ich będzie? Obstawiam, że niewielu.

Asus ROG Flow Z13
Asus ROG Flow Z13

Cena: 10 000 zł | Asus

PARAMETRY Procesor: Intel Core i9-12900H, do 3,4 GHz, 6 rdzeni P, 8 rdzeni E • Grafika: GeForce RTX 3050 Ti 4 GB GDDR5 • Ekran: IPS, 13,4 cala, 1920 × 1200, antyrefleksyjny, dotykowy, 120 Hz, Adaptive-Sync • Pamięć: 16 GB RAM (maks. 16 GB), SSD NVMe 1 TB GB • Komunikacja: Wi-Fi 6E, Bluetooth 5.2, USB-A 2.0, Thunderbolt 4 USB-C, USB-C 4.0 + PCI-Ex8, mini-jack 2 w 1, czytnik kart microSD • Napęd optyczny: brak • Bateria: 56 Wh, czterokomorowa, niewymienna • Inne: Windows 11 Home, kamerka 1 Mpix, kamerka 8 Mpix, głośniki stereo, 3 mikrofony, czytnik linii papilarnych, w zestawie przypinana magnetycznie klawiatura, rysik, etui i torba • Wymiary: 302 × 204 × 12 mm • Waga: 1,18 kg (tablet) + 0,34 kg (klawiatura)

Ocena

Szalenie oryginalny i poręczny gamingowy tablet. Co prawda w tej kategorii znajdziemy urządzenia i lżejsze, i dłużej pracujące na baterii, ale jeśli komuś zależy przede wszystkim na graniu, to będzie zadowolony. Równocześnie jednak cena tego cudeńka sprawia, że dla wielu Asus ROG Flow Z13 pozostanie jedynie ciekawostką.

8
Ocena końcowa

Plusy

  • rewelacyjna wydajność jak na tablet lub ultrabook
  • oryginalny wygląd
  • świetne chłodzenie
  • jakość ekranu i udźwiękowienia
  • bogate wyposażenie dodatkowe
  • opcjonalna stacja z RTX-em 3080

Minusy

  • nie da się dołożyć RAM-u
  • cena
  • jak na tablet – ciężki
  • dość przeciętna żywotność akumulatora
  • stosunkowo niewielka liczba portów

Redaktor
Grzegorz „Krigor” Karaś

Gdyby mnie ktoś zapytał, ile pracuję w CD-Action, to szczerze mówiąc, nie potrafiłbym odpowiedzieć. Zacząłem na początku studiów i... tak już zostało. Teraz prowadzę działy sprzętowe właśnie w CD-Action oraz w PC Formacie. Poza tym dużo gram: w pracy i dla przyjemności – co cały czas na szczęście sprowadza się do tego samego. Głównie strzelam i cisnę w gry akcji – sieciowo i w singlu. Nie pogardzę też bijatyką, szczególnie jeśli w nazwie ma literki MK, a także rolplejem – czy to tradycyjnym, czy takim bardziej nastawionym na akcję.

Profil
Wpisów168

Obserwujących19

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane