15.04.2022, 14:43Lektura na 4 minuty

Test XPG Precog. Słuchawki, od których chciałoby się więcej

Pierwsze wrażenie, jakie robi ten headset, jest świetne. Niestety, każde kolejne użycie słuchawek wypada coraz gorzej i ostatecznie trzeba uznać XPG Precog za przykład niewykorzystanego potencjału.


Hubert „Huwer” Pomykała

Łatwo wymienić zalety tego modelu. Są nimi przede wszystkim dodatki – sztywny, wyprofilowany futerał, kable i przejściówki – a także solidna konstrukcja. XPG stworzyło gamingowe słuchawki all-in-one, które dzięki kablom USB-C, USB-A i mini-jack oraz rozdzielaczowi 3,5 mm Y da się podłączyć do większości urządzeń audio-wideo, pecetów, konsol i smartfonów. Wad nie ma zbyt wiele, ale dotyczą one przede wszystkim dźwięku. A to niedobrze, gdy słuchawki za ponad trzy i pół stówy nie grają tak, jak byśmy chcieli.


Jakość wykonania i wyposażenie

Ostatnimi czasy Precogi i tak sporo potaniały, trafiając na średnią półkę cenową. Niniejszym segment ten zyskał headset bijący na głowę jakością wykonania większość produktów bardziej rozpoznawalnych marek. Poszczególne elementy słuchawek wykonano z grubego i sztywnego plastiku, gdzieniegdzie wzmocnionego stopami metali. Wygodne muszle, pokrywające całe standardowej wielkości męskie uszy, obłożono miękką, „zapamiętującą” kształt pianką oraz tworzywem skóropodobnym. Problemów przysparza przede wszystkim pałąk, który za mocno naciska na czaszkę – pod tym względem już dwie-trzy godziny z opisywanym modelem XPG potrafią powodować dyskomfort.

XPG Precog
XPG Precog

Panele zewnętrzne muszli wyposażono w krzykliwe, nieco tandetne czerwone podświetlenie RGB. Zadziała ono tylko wtedy, gdy headset podłączymy kablem USB-C (długości 1,3 m) z – jak głosi informacja na pudełku – kartą dźwiękową DSP. Można je wyłączyć, a korzystając z przejściówki do USB-A, przedłużymy przewód do 2,25 m. To jednak nadal okazuje się czasem za mało. Aby skorzystać z mikrofonu Precogów podczas grania na PS4, należy podłączyć je do konsoli przez wejście USB, dlatego konieczność siedzenia dwa metry od 40-calowego ekranu tylko po to, żeby rozmawiać przez czat głosowy, nie była dla mnie zbyt komfortowa. Na karcie dźwiękowej umiejscowiono duże pokrętło regulacji głośności, włącznik redukcji szumów (których i tak nie stwierdziłem), a także przełącznik trybu dźwięku (FPS, 7.1 oraz Music).


Audiofil płakał, jak zdejmował z głowy

To, jak słuchawki grają, kompletnie nie koresponduje z ich solidną konstrukcją. Brzmienie podwójnych (elektrostatycznych i dynamicznych) przetworników plasuje się co najwyżej na przeciętnym poziomie, brakuje tu klarowności i detali. Basy nie schodzą nisko, dolny środek jest prawie nieobecny, a górki wypadają kompletnie nijako. Muzyka nie traci w trybie wirtualnego 7.1 – zapewnia on szerszą panoramę dźwiękową, a więc i lepszą selektywność brzmienia – lecz tryb Music dodaje sztuczną i nieprzyjemną w odsłuchu kompresję.

XPG Precog
XPG Precog

Niezależnie od wybranego trybu Precogom niezwykle trudno jest wygenerować konkretne uderzenie w bębenki spowodowane np. wybuchem pobliskiego granatu w strzelance. Wrażenia z rozgrywki można poprawić, wybierając odpowiedni profil w karcie dźwiękowej komputera bądź bezpośrednio w danej grze. Dodam, że pasmo przenoszenia od 5 Hz do 50 kHz opisane na pudełku to jedynie dobry marketing. Ludzki słuch operuje typowo w przedziale ok. 16 Hz – 20 kHz. Na plus oceniam realizację trybu FPS. Zauważalnie „spłaszcza” on dźwięk, poprawiając selektywność świstów i szmerów. Dzięki temu w trakcie zabawy rzeczywiście łatwiej jest ocenić, skąd nadlatują pociski. Szybko przetestujemy go w minigrze Epic, która instaluje się wraz ze sterownikami. To prosty deathmatch na dosyć wertykalnej mapie przypominającej słynny Shipment z serii Call of Duty.


Kto może rozważyć zakup XPG Precog?

Recenzowany model to dobre rozwiązanie dla osób korzystających z kilku urządzeń naraz i chcących posiadać jeden, w miarę uniwersalny headset, który podepną do każdego rodzaju elektroniki. Ewentualnie można potraktować go jako słuchawki rezerwowe. Pomimo świetnej, wzmocnionej konstrukcji nie mogę polecić Precogów z czystym sumieniem – brzmienie pozostawia tu wiele do życzenia.

XPG Precog
XPG Precog

Cena: 365 zł | XPG

Parametry • Przenoszone częstotliwości: 5 Hz – 50 kHz • Przetworniki: podwójne (elektrostatyczne i dynamiczne) • Długość kabla: USB-C – 1,3 m, 3,5 mm – 1,25 m, przejściówka USB-A do C – 1,25 m, rozdzielacz Y – 1,36 m • Sposób podłączenia: przewody USB-C, USB-A i wejście mini-jack • Wbudowany mikrofon: odpinany, 2,5 mm • Inne: sztywny futerał, karta dźwiękowa DSP z trzema profilami dźwięku i redukcją szumów, podświetlenie RGB muszli, cztery różne kable do podłączenia (USB-C, przejściówka do USB-A, mini-jack i rozdzielacz Y), gąbki z pianki „zapamiętującej”, gra XPG Epic, wlepki • Waga: 362 g

Ocena

Jestem przekonany, że ze względu na jakość wykonania headset ten posłuży znacznie dłużej niż przez dwa objęte gwarancją lata. W tej cenie bez trudu znajdziemy jednak sprzęt, który lepiej nada się i do gier, i do muzyki.

6
Ocena końcowa

Plusy

  • jakość wykonania
  • wyprofilowany futerał
  • cztery różne kable w zestawie
  • niezły tryb FPS
  • podepniemy je do (prawie) wszystkiego 

Minusy

  • uciskają głowę
  • rozczarowujące brzmienie przetworników
  • kiepskie podświetlenie RGB
  • okablowanie za krótkie do konsol
  • mogłyby być jeszcze tańsze

Redaktor
Hubert „Huwer” Pomykała

Vel Hubert z Radomia. Pierwszy numer CDA rodzice kupili mi w lutym 2004. Wówczas nie miałem pojęcia, czym są shadery oraz jak wygląda multiplayer inny niż ten z kafejek internetowych. Od 2020 roku wspieram dział technologiczny w CD-Action. Pisałem dla PC Formatu, współpracuję także z KVLT, gdzie publikuję recenzje płyt i relacje z koncertów. Kiedyś działałem również dla lubelskiej audycji Gramy na Maxa oraz portalu DeathMagnetic.pl. Gram głównie w gry AAA, ale lubię też raz na jakiś czas odpalić jakiegoś indora. Kocham szybkie FPS-y (te doomopodobne i Call of Duty, jakie by ono nie było), serie Metal Gear Solid, Silent Hill, większość soulslike’ów, Mortal Kombat i... Fifę. Jako tzw. lokalny patriota jestem zagorzałym kibicem Radomiaka Radom, ale gdy moim miejscem zamieszkania był Wrocław, chodziłem także na mecze Śląska.

Profil
Wpisów3

Obserwujących0

Dyskusja

  • Dodaj komentarz
  • Najlepsze
  • Najnowsze
  • Najstarsze

Polecane