21.07.2015
11 Komentarze

Star Wars: Battlefront – właściciele XBO zagrają jako pierwsi

Star Wars: Battlefront – właściciele XBO zagrają jako pierwsi
Phil Spencer potwierdził, że posiadacze konsoli Microsoftu będą mogli ograć gwiezdnowojenne "O JASNA CHOLERA" (Kamil "Berlin" Krupiński, CDA 08/2015) najszybciej. Jest jedno, malutkie "ale".

Gra nie trafi przed premierą do wszystkich, ale jedynie do tych, którzy wykupili EA Access. Przypomnijmy, że koszt usługi (w tej chwili ekskluzywnej dla XBO) wynosi 14,99 zł miesięcznie (możliwe jest też wykupienie rocznego abonamentu za niecałych 80 złociszy). Co dostaniemy za tę cenę? Możliwość ogrania tytułów ze stajni EA przed premierą, 10% zniżki na nowe tytułu Elektroników i dostęp do biblioteki gier EA Vault (w tej chwili są w niej – między innymi – FIFA 15, Titanfall i Battlefield 4).

Całkiem zręczne zagranie. Nie wiadomo, oczywiście, kiedy produkcja zamelduje się na konsolowych dyskach, ale pewnym jest, że EA Access dorobi się wkrótce pokaźnego stadka nowych subskrybentów.

11 odpowiedzi do “Star Wars: Battlefront – właściciele XBO zagrają jako pierwsi”

  1. Sony odrzuciło usługę więc MS teraz będzie wspólnie z EA ładną parę tworzyli. Osobiście mam to gdzieś bo i tak zagram, ale takie dawanie jednym wcześniej, drugim później to według mnie dziadowanie.

  2. super sprawa, dobrze ze kupiłem XBOX ONE 🙂

  3. @ralf84ck|Well done, chociaz za moich czasow nikomu sie nie placilo za mozliwosc bycia beta-testerem gry. 😉

  4. @Tesu, czasy się zmieniają 🙂 za moich czasów rynek gier używanych na PC był normalnością. Teraz kupujesz licencje na „wypożyczenie gry na Steam”

  5. @ralf84ck|Zabawne, ze wspominasz o tym w kontekscie EA Access, ktore wymaga oplaty abonamentowej, oferuje 12 gier, glownie sportowek i przypisuje je do konta… 😉

  6. @ralf84ck|Efekt tego wypożyczenia jest taki sam jak posiadania gry, nikt ci jej nie zabierze tak „z [beeep]”.|Co do testowania gier – kiedyś to testerzy dostawali za nie pieniądze, teraz muszą za to płacić.

  7. @KB1 – gra moze nawet zniknac ze sklepu Steam, ale nei zniknie z biblioteki jeśli była kupiona. Ale możesz to powtarzać do pożygu a niektórzy i tak nie zrozumieją

  8. NarcissusBaz 21 lipca 2015 o 23:18

    @ManiakGier|EA nie będzie gryzło piachu, bo są świetni w tym co robią – zarabianie hajsu. Nie żartuję nawet, garstka ludzi ich nie cierpi, reszta rzuca w nich pieniędzmi non stop. W świecie logiki firma, która 2 lata pod rząd ogłoszona zostaje najgorszą firmą świata, powinna pływać z rybkami. Nie w naszym świecie, u nas daje im się worki kasy za to. Przestań więc pieprzyć i wysyłaj im chociaż z dyszkę na konto 😉

  9. SkywalkerPL 22 lipca 2015 o 08:40

    NarcissusBaz – ci którzy ich nie cierpią też wpychają im kasę. Battlefront jest najlepszym przykładem – nawet nie wiesz ile osób znam na reddicie które regularnie pluły na EA, a jak otworzyli preordery to już pierwszego dnia wyciągnęli kartę kredytową. EA jest najbardziej znienawidzoną firmą na świecie, ale jednocześnie najwięcej z jej haterów wyskakuje z kasy na pierwszy lepszy news.

  10. Tyle że niekoniecznie są to testy, a wcześniejszy dostęp do gry („mini-czasowa ekskluzywność”?). Zresztą tak jak w Xbox Live Gold płaci się nie tylko za multi, tak i w EA Access nie dajemy kasy jedynie za możliwość wcześniejszego grania. Jeśli byłaby to płatna beta, to co innego, ale tak to nic złego w tym nie widzę. 😉 |@KB1: Też tak myślałem, ale zarówno na Steamie, jak i na XBL/PSN nasze cyfrowe gry nie są stuprocentowo bezpieczne. Przykład? P.T. na PS4.

  11. @Skelldon|Ale kto pobrał P.T. przed zdjęciem go ze sklepu, nikt mu go nie zabrał, prawda? Pamiętaj, że to było tylko demo. Równie dobrze jakiś twórca indie (niezwiązany z żadną platformą typu Steam, powiedzmy), mógłby zdjąć demo swojej gry z jej strony.

Skomentuj