Star Wars: Battlefront – Strefa Zrzutu nie zaskakuje
Podczas niedawnego prężenia muskułów na okoliczność zapowiedzi bety, Elektronicy ledwie o Strefie Zrzutu napomknęli. Mgiełka tajemnicy już się rozwiała, a za jej oparami krył się... (pauza dramatyczna)... cóż, zmodyfikowany tryb king of the hill.
Dwie ośmioosobowe drużyny mają zawalczyć (na Tatooine, Hoth, Sullust i Endorze) o kontrolę nad kapsułami ratunkowymi. Po przejęciu jednej z nich (co ma polegać na zlokalizowaniu miejsca jej zrzutu i pozostaniu przez krótki czas w jego pobliżu), ruszymy ku kolejnej… I tak aż do czasu, gdy jedna z drużyn przejmie wszystkich pięć kapsuł lub pod koniec dziesięciominutowego meczu będzie mieć ich na stanie więcej. Jest i pewien niuans: utrzymanie znaleziska przez kilka minut zaowocuje zdobyciem jakichś bliżej niesprecyzowanych cacek, stąd staniemy przed dylematem: szturm na kolejną konstrukcję vs wyczekiwanie na to, co może przynieść ta już zdobyta.

Czy na tym screenie na drugim planie jest dr Zoidberg? 😀
Spod lśniącego opakowania zaczyna się wydobywać znajomy wszystkim swąd przypalonego kotleta. Ta gra to jedna wielka modyfikacja czegoś tam poprzedniego, zebranego do kupy – co też nie jest zaskakującym faktem w przypadku studia Kupiuj-Dice-Wklej 🙂 ))).
@Defqon-One|A co byś chciał aby było w tej grze. Battlefront zawsze był grę multi.|Mnie odstraszyła skutecznie informacja o braku przeglądarki serwerów, braku jakichkolwiek opcji ustawień rozgrywki, wszystko na quick join i graj 5-10 minut. Nie wiem jak długo trwały potyczki w poprzednich battlefrontach nie grałem ale max 10 minut to się blaster nie zdąży przegrzać.
Otóż poprzednie battlefronty mogły trwać dokładnie tyle na ile host ustawił mecz (czasu lub ticketów) mogło to być 10 min, a mogło się to ciągnąć godzinę, dokładając do tego drużyny po 60 osób robiła się niezła sieka na większych mapach jak Hoth 😀
Problemem było z tego co pamiętam ograniczenie spawnu pojazdów w bitwach w kosmosie ale w tej części battlefronta chyba nie będzie z tym problemu 😉
@Wcogram, niczego ponad to co można byłoby nazwać porządnie zrobioną grą. Tak się jednak składa, że SW:BF łudząco przypomina BF4 po przeróbkach kilku entuzjastów Gwiezdnych Wojen, i nic ponad to. Gdy więc ukazuje się wywiad z Bachem, który mówi otwarcie, że Battlefront niczym nie przypomina serii BF, to już wiem, że facet kłamie, a jeśli kłamie to dlatego, że chce coś brzydkiego ukryć. Człowiek ten zresztą jest chyba patologicznym kłamcą, bo podobne brednie sprzedawał przy premierze BF4.
@Defqon-One Niektórym wystarczy stara, dobra grywalność w nowej odsłonie graficznej. Przynajmniej mi wystarczy. Co byś tu chciał by na prawdę zaskoczyło i pasowało idealnie do realiów Gwiezdnych Wojen? (poza tym co już było w poprzedniczkach)
@Defqon-One, w czym ci to niby bardziej przypomina BF4 niz poprzedniego Battlefronta z pewnymi ograniczeniami?
@Rymcio może tak wielkie mapy wypełnione graczami, przynajmniej na 64 graczy. Dodatkowo to co powiedział Wcogram jeśli chodzi i jakieś ustawienia rozgrywki. Dobrze by było gdyby rozwinęli też silnik fizyczny, bo to od kilku lat stoi w miejscu. To wymyśliłem nawet się nie zastanawiając. Gdybym pomyślał chwile, na pewno miałbym więcej pomysłów.