09.09.2015
9 Komentarze

Star Wars: Battlefront – Strefa Zrzutu nie zaskakuje

Star Wars: Battlefront – Strefa Zrzutu nie zaskakuje
Podczas niedawnego prężenia muskułów na okoliczność zapowiedzi bety, Elektronicy ledwie o Strefie Zrzutu napomknęli. Mgiełka tajemnicy już się rozwiała, a za jej oparami krył się... (pauza dramatyczna)... cóż, zmodyfikowany tryb king of the hill.

Dwie ośmioosobowe drużyny mają zawalczyć (na Tatooine, Hoth, Sullust i Endorze) o kontrolę nad kapsułami ratunkowymi. Po przejęciu jednej z nich (co ma polegać na zlokalizowaniu miejsca jej zrzutu i pozostaniu przez krótki czas w jego pobliżu), ruszymy ku kolejnej… I tak aż do czasu, gdy jedna z drużyn przejmie wszystkich pięć kapsuł lub pod koniec dziesięciominutowego meczu będzie mieć ich na stanie więcej. Jest i pewien niuans: utrzymanie znaleziska przez kilka minut zaowocuje zdobyciem jakichś bliżej niesprecyzowanych cacek, stąd staniemy przed dylematem: szturm na kolejną konstrukcję vs wyczekiwanie na to, co może przynieść ta już zdobyta.

9 odpowiedzi do “Star Wars: Battlefront – Strefa Zrzutu nie zaskakuje”

  1. Czy na tym screenie na drugim planie jest dr Zoidberg? 😀

  2. Spod lśniącego opakowania zaczyna się wydobywać znajomy wszystkim swąd przypalonego kotleta. Ta gra to jedna wielka modyfikacja czegoś tam poprzedniego, zebranego do kupy – co też nie jest zaskakującym faktem w przypadku studia Kupiuj-Dice-Wklej 🙂 ))).

  3. @Defqon-One|A co byś chciał aby było w tej grze. Battlefront zawsze był grę multi.|Mnie odstraszyła skutecznie informacja o braku przeglądarki serwerów, braku jakichkolwiek opcji ustawień rozgrywki, wszystko na quick join i graj 5-10 minut. Nie wiem jak długo trwały potyczki w poprzednich battlefrontach nie grałem ale max 10 minut to się blaster nie zdąży przegrzać.

  4. AlojzyPachucy 9 września 2015 o 12:56

    Otóż poprzednie battlefronty mogły trwać dokładnie tyle na ile host ustawił mecz (czasu lub ticketów) mogło to być 10 min, a mogło się to ciągnąć godzinę, dokładając do tego drużyny po 60 osób robiła się niezła sieka na większych mapach jak Hoth 😀

  5. AlojzyPachucy 9 września 2015 o 12:58

    Problemem było z tego co pamiętam ograniczenie spawnu pojazdów w bitwach w kosmosie ale w tej części battlefronta chyba nie będzie z tym problemu 😉

  6. @Wcogram, niczego ponad to co można byłoby nazwać porządnie zrobioną grą. Tak się jednak składa, że SW:BF łudząco przypomina BF4 po przeróbkach kilku entuzjastów Gwiezdnych Wojen, i nic ponad to. Gdy więc ukazuje się wywiad z Bachem, który mówi otwarcie, że Battlefront niczym nie przypomina serii BF, to już wiem, że facet kłamie, a jeśli kłamie to dlatego, że chce coś brzydkiego ukryć. Człowiek ten zresztą jest chyba patologicznym kłamcą, bo podobne brednie sprzedawał przy premierze BF4.

  7. @Defqon-One Niektórym wystarczy stara, dobra grywalność w nowej odsłonie graficznej. Przynajmniej mi wystarczy. Co byś tu chciał by na prawdę zaskoczyło i pasowało idealnie do realiów Gwiezdnych Wojen? (poza tym co już było w poprzedniczkach)

  8. @Defqon-One, w czym ci to niby bardziej przypomina BF4 niz poprzedniego Battlefronta z pewnymi ograniczeniami?

  9. @Rymcio może tak wielkie mapy wypełnione graczami, przynajmniej na 64 graczy. Dodatkowo to co powiedział Wcogram jeśli chodzi i jakieś ustawienia rozgrywki. Dobrze by było gdyby rozwinęli też silnik fizyczny, bo to od kilku lat stoi w miejscu. To wymyśliłem nawet się nie zastanawiając. Gdybym pomyślał chwile, na pewno miałbym więcej pomysłów.

Skomentuj Add3k Anuluj pisanie odpowiedzi