Tak wygląda walka z upiornym bossem w Mouse: P.I. For Hire. Polski boomer shooter na nowym gameplayu
Do premiery Mouse: P.I. For Hire, polskiego boomer shootera w naprawdę ciekawej oprawie audiowizualnej, został tylko miesiąc z niedużym hakiem. Tytuł zadebiutuje już 19 marca, a developerzy z Fumi Games zadbali o to, żeby posiadacze chyba każdej możliwej platformy do grania mogli się nią cieszyć w dniu premiery.
Tak czy inaczej, zaledwie tydzień temu do sieci trafił pierwszy materiał przedstawiający rozgrywkę w iście oldschoolowym stylu, a dziś twórcy we współpracy z IGN-em udostępnili pokazową walkę z upiornym bossem. Jak prezentuje się samo starcie?
Z upiorną panną młodą przyjdzie nam zmierzyć się na skąpanym w świetle księżyca cmentarzu w towarzystwie rozpalonych świec i ożywionych zwłok. I choć sama potyczka nie należy chyba do wybitnie trudnych, to na uwagę zasługuje zdecydowanie większa mobilność postaci w porównaniu do wcześniejszego materiału promocyjnego, któremu z kolei zarzucano zbyt dużą statyczność i brak dynamiki.
W udostępnionym filmie bohater o głosie Joela z The Last of Us skacze po wertykalnie ustawionych platformach na arenie, korzystając z podwójnego skoku oraz unika nacierających na niego wrogów przy użyciu ślizgu, a nawet jest w stanie spowolnić swoje spadanie kosztem wytrzymałości.
Przy okazji ostatniej fazy bossa twórcy pokazali także koło wyboru broni, stylizowane na całkiem pojemny bębenek rewolweru, sugerując przy tym, z jak wielu broni i jednorazowych przedmiotów będziemy mogli skorzystać podczas rozgrywki. Naliczyłem ich dwanaście, choć prawie połowa z nich była jeszcze niedostępna. To całkiem przyzwoity wynik jak na mysiego detektywa.
Pozostańcie z nami na dłużej, albowiem twórcy zapowiedzieli w swoich mediach społecznościowych, że nowe treści promujące ich kreskówkowego FPS-a będą pojawiać się przez cały miesiąc. A my z przyjemnością je wam przedstawimy.

Ojoj… Nie podoba mi się ta rozgrywka. Nie wiem co dokładnie, ale zupełnie niemasujące mi do stylu wizualnego. Ta wspomniana duża mobilność tym bardziej. Może kwestia tego, że takie bieganie po planszy mocno podkreśla wrażenie 3D, a to jednak mocno kontrastuje ze stylem pochodzącym z kreskówek 2D… Tak samo te znajdźcie porozrzucane regularnie nie wyglądają najlepiej. Nomi ta klasyczna walka z bossem też tu jakoś średnio siedzi. Wszystko to sprawia, za gra nie będzie szalonym wejściem w świat starych kreskówek (oczywiście niedosłowny), tylko zwykłym boomer shooterem stylizowanym na nie.