Take-Two Interactive bardzo zależy na ekranizacji BioShocka. Premiera filmu ma być połączona z debiutem nowej gry

Take-Two Interactive bardzo zależy na ekranizacji BioShocka. Premiera filmu ma być połączona z debiutem nowej gry
Podwodny koszmar powróci w podwójnej dawce?

Nieustannie pojawiają się nowe plotki odnośnie do ekranizacji BioShocka, ale jak dotąd nie dostaliśmy żadnych konkretnych deklaracji. Wiemy jedynie, że ta na pewno powstaje i będzie oparta na pierwszej odsłonie gry. Za kamerą ma stanąć Francis Lawrence, który ostatnio jest bardzo zapracowany – najpierw kręcił „Wielki marsz”, a teraz zajęty jest postprodukcją filmu „Igrzyska śmierci: Wschód słońca w dniu dożynek”, który w tym roku wejdzie do kin.

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Producent Roy Lee w niedawnym wywiadzie dla serwisu Collider ujawnił, że następny w kolejce jest właśnie BioShock. Co więcej, Take-Two Interactive ma nawet naciskać na realizację filmu. Podobno firma chce, aby premiera ekranizacji zbiegła się z wydaniem nowej gry, o której mówi się już od kilku lat, ale bez większych efektów.

Zrobilibyśmy ten film już lata temu, gdyby nie inne produkcje po drodze, jak »Wielki marsz« czy prequel »Igrzysk śmierci«, który ukaże się w grudniu. Czekamy, aż Francis skończy postprodukcję, nad którą będzie pracować przez wrzesień, a potem wracamy do BioShocka. Wiem, że Netflix i Take-Two bardzo naciskają na film, bo chcą, żeby premiera zbiegła się w czasie z potencjalnymi nowymi częściami serii gier. 

Te słowa szczególnie powinny ucieszyć graczy, którzy na czwartą odsłonę serii czekają już ponad dekadę. Ostatnie doniesienia o nowym BioShocku nie były zbyt dobre – w zeszłym roku przygotowywana przez Cloud Chamber gra trafiła do kosza. Jeśli więc zdjęcia do filmu ruszyłyby w 2027 roku, to w 2028 roku powinniśmy oczekiwać nie tylko premiery ekranizacji na Netfliksie, ale również nowej gry. 

Wszystko powoli idzie do przodu, ale wiecie, jak to jest. Tyle rzeczy może stanąć nam na przeszkodzie… Wiem jednak, że nasz plan zakłada wejście na plan w przyszłym roku i mam nadzieję, że tak się stanie.

Wracając do ekranizacji, za scenariusz ekranizacji BioShocka odpowiada Michael Green („Blade Runner 2049”). Tak jak wspomniałam na początku, historia ma czerpać z pierwszej odsłony gry. Prawdopodobnie skupi się więc na losach ocalałego z katastrofy rozbitka, który odkrywa Rapture – upadłą, podwodną utopię wzniesioną przez przemysłowca Andrew Ryana. To miejsce, gdzie niekontrolowane modyfikacje genetyczne i skrajny indywidualizm doprowadziły do upadku cywilizacji. Protagonista bez wątpienia będzie musiał stawić czoła zdegenerowanym mieszkańcom miasta, znanym jako Splicersi.

Niedawno Gore Verbinski ujawnił szczegóły anulowanego filmu „BioShock”, którego miał być reżyserem. Niestety, tytuł został porzucony, ponieważ był zbyt odważny dla Universal Pictures w 2018 roku.

Skomentuj