Były pracownik Valve, a dziś grecki parlamentarzysta, oskarżony o promowanie narkotyków. Powód? Przyznał, że lata temu wziął ecstasy
Janis Warufakis to postać, której życiorys może wydawać się wręcz niewiarygodny – ten dawny spec od ekonomii Valve porzucił karierę w branży gier i został ministrem finansów w greckim rządzie. Spędził na tej pozycji pół roku – od stycznia do lipca 2015. Z polityki nie zrezygnował do tej pory i obecnie jest członkiem Parlementu Hellenów z ramienia własnej partii. Najwyraźniej komuś to bardzo nie pasuje, bo Warufakis został oskarżony o promowanie narkotyków i stanie przed sądem. Powodem ma być to, że miesiąc temu na łamach greckiego podcastu przyznał się do wzięcia ecstasy na australijskim koncercie… w 1989.
Warufakis nagrał filmik, w którym tłumaczy dokładny kontekst swoich słów, będących odpowiedzią na bezpośrednie pytanie o przeszłe doświadczenia z narkotykami, i przekonuje – nie bez sensownych argumentów – że zarzuty wobec niego są absurdalne.
Powiedziałem, że 36 lat temu w Sydney wziąłem ecstasy. To było przyjemne. Przez 16 godzin bez przerwy tańczyłem bez żadnego wysiłku. Ale potem dodałem, że miałem przez następny tydzień taką migrenę, że nigdy nie brałem znowu. To był mój wstęp do następującego przekazu: nieważne, jak przyjemne wydaje się branie narkotyków, ma ono swoją cenę.
Janis Warufakis
Partia MeRA25, którą dowodzi Warufakis, skomentowała sprawę w taki sposób:
Zmuszenie przywódcy partii politycznej do uczestnictwa w procesie za samo wspomnienie o przeszłych doświadczeniach z narkotykami nie jest przypadkową, niewinną wpadką. To klarowny przekaz systemu sprawiedliwości, który przymyka oko na władzę, a ściga każdego, kto przed nim nie klęka.
Warufakis stanie przed sądem w grudniu.

