Valve obiecuje, że Steam Machine i Steam Frame ukażą się latem tego roku. Gracze coraz bardziej niepokoją się o cenę
Czekacie na Steam Machine? A może bardziej interesują was okulary VR o nazwie Steam Frame? Oba te sprzęty ekscytują graczy na całym świecie, ale nadal brak jednej z najważniejszych informacji na ich temat: ceny. Plotki głoszą, że niedługo dowiemy się, ile Valve życzy sobie za swój nowy sprzęt – zanim jednak przyjdzie nam przyszykować na niego budżet, musimy zaznaczyć sobie jego premierę w kalendarzu. Orientacyjna data, gdy Machine i Frame trafią do sprzedaży, to lato tego roku.
Jak poinformowało Valve w poście skierowanym do developerów, lęk przed opóźnieniem urządzeń na 2027 rok był nieuzasadniony… tak przynajmniej na razie się wydaje. Firma nie ugina się pod presją kosmicznych cen pamięci RAM czy innych komponentów i planuje premierę na najbliższe miesiące. Jak to będzie naprawdę? Tego oczywiście nie wiadomo, zwłaszcza że nie podano nawet daty dziennej, kiedy możemy spodziewać się sprzętu.
W poście przeczytamy, że zgodnie z wcześniejszymi informacjami uzyskanie znaczka poświadczającego działanie na Steam Machine nie będzie trudne. Gry, które mają taki znaczek odnoszący się do Steam Decka, automatycznie działają dobrze także na Machine. Sytuacja Steam Frame, czyli gogli VR, jest oczywiście nieco bardziej złożona. Choć Frame będzie posiadał możliwość strumieniowania gier z komputera, sam w sobie także jest komputerem i nie musi opierać się na innym urządzeniu. System weryfikacji, czy dana produkcja działa dobrze na Framie (bez strumieniowania), będzie podobny do weryfikacji Decka. Według Valve wiele tytułów zostało już przetestowanych na nowym sprzęcie, co na razie widzą tylko twórcy.

Kiedy dokładniej jest „lato” i jaka kwota zniknie wtedy z naszych portfeli, jeśli zdecydujemy się na zakup – tych informacji niestety nadal nie mamy. Możliwe, że Valve czeka na poprawę sytuacji na rynku RAM-u, nie chcąc przestraszyć potencjalnych konsumentów. W wyniku działalności firm zajmujących się generatywnym AI ceny pamięci sięgają astronomicznych kwot, co zresztą wpływa również na ceny innych konsol (takich jak Switch 2).
