2 godzin temu
1 Komentarze

Młodzi twórcy gier u wrót gamedevu

Młodzi twórcy gier u wrót gamedevu
T3G Katowice, fot. Maciej Margielski
Tworzenie gier komputerowych to dziś coś więcej niż hobby – to realna ścieżka rozwoju i dynamicznie rosnąca branża. Turniej Trójgamiczny pokazuje, jak może wyglądać pierwsze poważne zetknięcie młodych ludzi z profesjonalnym gamedevem.

W ramach Mistrzostw w Projektowaniu Gier Komputerowych uczniowie i uczennice szkół ponadpodstawowych pracują zespołowo nad stworzeniem własnej gry komputerowej – od pierwszego pomysłu, przez projektowanie, aż po grywalny prototyp gotowy do prezentacji.

Rekrutacja i start 4. edycji Turnieju

Czwarta edycja Turnieju wystartowała z przytupem 14 listopada. Rekrutacja przyciągnęła tłumy młodych pasjonatów gamedevu (ponad 450 osób), a ostatecznie do projektu zakwalifikowało się 30 drużyn działających w ramach trzech Szkół Gamizmu: Zachód, Wschód i Południe.

Drużyny z różnych części kraju tworzą własne gry wideo, których celem jest połączenie rozrywki, edukacji i sztuki – mówi Darek Figura, prezes Zarządu Fundacji Teatrikon, organizatora Turnieju.

Oficjalnym „prologiem” Turnieju były grudniowe Konferencje Przydziału – pierwsze spotkania na żywo, podczas których drużyny mogły się poznać, złapać wspólny vibe i wejść w tryb projektowy.

Były to dwa intensywne dni, w których od pierwszych minut było czuć energię i lekkie napięcie przed tym, co się wydarzy – stwierdza Mikołaj Wicher, animator Szkoły Południe. – Uczestnicy i uczestniczki przyjechali na Konferencję, by rozwijać nie tylko swoje umiejętności tworzenia gier, ale także budować więzi wewnątrz zespołów i uczyć się pracy w grupie – dodaje Michał Karzyński, animator Szkoły Zachód.

Syberia, bogowie i wielka woda

Młodzi twórcy pokażą, że wyobraźnia nie zna gatunkowych granic, a pomysły na gry potrafią skręcać w zupełnie różne strony. Jeden zespołów postawi na psychologiczny horror, inspirowany Firewatch i Iron Lung – z ucieczką z gułagu, mrozem sięgającym –50°C i opuszczoną placówką badawczą, w której fizyka przestanie mieć znaczenie. Inni zabiorą graczy do roku 2045, na trop legendarnego Złotego Pociągu, łącząc klimat noir z detektywistycznym śledztwem. Pojawi się też strategia RTS o walce z powodzią, inspirowana wydarzeniami z 2024 roku, gdzie kluczem nie będzie perfekcyjna obrona, lecz minimalizowanie strat w chaosie i niedoborach. Do tego mroczne historie o fałszywych bogach, świątyniach-pułapkach oraz narracyjne gry osadzone w fikcyjnych państwach rodem z końcówki lat 80. – z deszczem, mgłą i ciężkim klimatem niepewności w tle.


Cztery ścieżki, wspólny cel


Podczas Konferencji uczestnicy rozpoczęli warsztaty w ramach czterech ścieżek rozwoju, które porządkują role w zespołach i pokazują, jak naprawdę wygląda produkcja gry:
● Project Management (ścieżka lidera) – planowanie, ogarnianie zespołu, pilnowanie terminów i dbanie o to, żeby projekt nie wykoleił się po drodze,
● Game Development – praca z silnikiem Unity, tworzenie interfejsów, optymalizacja, testy i polowanie na bugi,
● Game Design – wymyślanie mechanik, projektowanie poziomów, dokumentacja i balans rozgrywki,
● Experience Design – grafika, modele 3D i animacje.

Taki dobór ścieżek pozwala uczestnikom i uczestniczkom nie tylko zdobywać nową wiedzę, lecz także znaleźć własne miejsce w ramach zespołów, rozwijając kompetencje potrzebne w realnym procesie tworzenia gier – podkreśla Joanna Ciesielka z Fundacji Teatrikon.

Inspiracje prosto z branży

Konferencje nie obyły się też bez solidnej dawki inspiracji. Uczestnicy wysłuchali power speechy ekspertek z branży gamedev, które bez lukru opowiadały o realiach pracy przy grach. Na scenie pojawiły się m.in. Martyna Miśkiewicz (Senior Producer w Monster Couch), Weronika Furtak (CEO Bugstruck) oraz Maria Borys-Piątkowska (Lead Narrative w Flying Wild Hog).

Jak podsumowuje Michał Sieńko, animator Szkoły Wschód, dobra gra nie powstaje w pojedynkę – to efekt komunikacji, zaufania i wspólnego brania odpowiedzialności za projekt.

Turniej Trójgamiczny to także wsparcie dla nauczycieli i nauczycielek. Ewaluacja poprzedniej edycji jasno pokazała, że tego potrzebują. Właśnie dlatego powstała nowa rola – animator ds. zaangażowania nauczycieli T3G. Bo przecież nie każdy pedagog ma doświadczenie w grach i gamedevie. Animator pokazuje więc, jak wykorzystywać gry do rozwijania talentów młodych osób. Nauczyciele biorą też udział w warsztatach, które pomagają im pewniej odnaleźć się w działaniach Turnieju i skutecznie wspierać zespoły uczniowskie.

Co dalej? Gra trwa

Po grudniowych spotkaniach drużyny wróciły do pracy online. Przed nimi realizacja kolejnych zadań i kamieni milowych w ramach systemu grywalizacji, a także następne spotkania na żywo – Zjazdy Edukacyjne zaplanowane na wiosnę. To właśnie tam odbędą się game jamy, czyli intensywne, kreatywne sesje tworzenia gier.

Ostatnie wyzwanie czeka w czerwcu. Podczas Gali Finałowej wyłonione zostaną trzy najlepsze drużyny, a o zwycięstwie zadecydują punkty zbierane przez cały Turniej: za zadania, aktywność, raportowanie postępów i końcowe prezentacje prototypów. Na najlepszych czekają dodatkowe nagrody, w tym warsztaty w profesjonalnym studiu gier.

Turniej Trójgamiczny to jednak coś więcej niż rywalizacja. – To kompleksowy proces edukacyjny, który pozwala młodym ludziom zanurzyć się w realia tworzenia gier komputerowych, zdobywać nowe kompetencje i rozwijać pasje, które często przeradzają się w przyszłe ścieżki zawodowe – dodaje Darek Figura. Dla wielu uczestników to pierwszy, bardzo poważny krok w stronę prawdziwego gamedevu.

Projekt realizowany jest przez Fundację Teatrikon ze środków Ministerstwa Cyfryzacji w ramach rządowego Programu Rozwoju Talentów Informatycznych na lata 2019–2029. Do tej pory w Turnieju Trójgamicznym wzięło udział ponad 1000 osób, w tej edycji 235 uczniów i uczennic oraz 48 nauczycieli i nauczycielek.

Jedna odpowiedź do “Młodzi twórcy gier u wrót gamedevu”

  1. Ehh kiedy byłem murzynem, i byłem tak naiwny jak ci młodzi…
    Piękne lata.

    Dziś tylko wspomnienia i myśl że wszystko co robimy w sztuce prędzej czy później zostanie użyte to napchanie nienapasionego żołądka ejajowego, a nasi mocodawcy liczą na to że będą mogli cały zysk z tworzenia zajumać dla siebie bez dzielenia :/ .

Skomentuj