Gwiazdor „Top Guna” wróci na ekran dzięki AI. Wizerunek aktora zostanie wykorzystany w filmie „As Deep as the Grave”

Gwiazdor „Top Guna” wróci na ekran dzięki AI. Wizerunek aktora zostanie wykorzystany w filmie „As Deep as the Grave”
Cyfrowe zmartwychwstanie Vala Kilmera.

Granica między kinem a technologią właśnie została przekroczona? Legenda amerykańskiego kina, Val Kilmer, zmarł w kwietniu 2025 roku po wieloletniej walce z rakiem gardła. Widzowie doskonale znają go z takich produkcji jak m.in. „Top Gun” i „Top Gun: Maverick”, „The Doors”, „Batman Forever” czy „Tombstone”. Teraz mamy go zobaczyć w kolejnym filmie – niezależnym dramacie „As Deep as the Grave”. I nie, aktor nie zdążył wystąpić w nim osobiście. Chociaż Kilmer był już gotowy do wejścia na plan, drastycznie pogarszający się stan zdrowia uniemożliwił mu zagranie tej postaci. 

Baner Banner CD-Action Heroes of Might and Magic, numer 2

Rola ojca Fintana, katolickiego księdza i mistyka związanego z rdzennymi Amerykanami, została napisana specjalnie dla niego. Twórcy mieli więc dwa wyjścia – zaangażować kogoś innego lub całkowicie usunąć tę postać ze scenariusza. Zdecydowali się na trzecie, kontrowersyjne rozwiązanie, a mianowicie odtworzenie wizerunku aktora za pomocą sztucznej inteligencji.

W rozmowie z serwisem Variety reżyser i scenarzysta filmu Coerte Voorhees wytłumaczył, że wykorzystano w tym celu wizerunek oraz głos Kilmera z różnych etapów jego życia, posiłkując się zaawansowaną, generatywną sztuczną inteligencją oraz obszernymi archiwami zdjęć, nagrań wideo i audio. Dodał, że nie mogli pozwolić sobie na recasting ze względów budżetowych. Dodatkowo nie wyobrażał sobie nikogo innego w tej roli, a sama rodzina gorąco poparła ten pomysł:

To był aktor, którego od początku widziałem w tej roli. Postać była pisana pod niego. Czerpała z jego indiańskiego pochodzenia, więzi z Południowym Zachodem i miłości do tamtych stron. (…) Jego rodzina powtarzała, jak ważny jest według nich ten film i że Val naprawdę chciał być jego częścią. Uważał, że to istotna historia, pod którą chciałby się podpisać. To właśnie ich wsparcie dało mi pewność siebie, by powiedzieć: »dobra, zróbmy to«. Mimo że niektórzy mogą uznać ten projekt za kontrowersyjny, właśnie tego chciał Val.

Córka Kilmer zaznaczyła, że jej ojciec „zawsze patrzył na nowe technologie z optymizmem jako na narzędzie do poszerzania możliwości opowiadania historii”.

Wokół użycia sztucznej inteligencji w branży filmowej toczą się obecnie gorące dyskusje. Część środowiska artystycznego obawia się utraty pracy, a ponadto zastanawia się, gdzie leży etyczna granica zastosowania nowoczesnej technologii. Czy „wskrzeszenie” legendarnego aktora nie powinno być sygnałem alarmowym? Sami twórcy nie mają sobie nic do zarzucenia – działali zgodnie z wytycznymi związku zawodowego aktorów SAG i odpowiednio wynagrodzili spadkobierców. 

Na koniec warto jeszcze przypomnieć, że już w 2022 roku Kilmer posiłkował się wsparciem technologicznym AI. W filmie „Top Gun: Maverick” sztuczna inteligencja pomogła mu odzyskać głos, co aktor nazwał wówczas „niezwykle wyjątkowym prezentem”.

Skomentuj