Star Wars Eclipse wciąż powstaje bardzo powoli. Od gry Quantic Dream mają nas dzielić lata

Star Wars Eclipse wciąż powstaje bardzo powoli. Od gry Quantic Dream mają nas dzielić lata
Francuzi coś nie mają szczęścia do Star Warsów.

Ej, a pamiętacie jeszcze w ogóle o Star Wars Eclipse? Tej widowiskowej produkcji twórców Detroit: Become Human i Heavy Raina? Rok temu mówiło się, że wkrótce możemy zobaczyć jej nowy trailer, do niczego takiego jednak nie doszło. Po porażce Star Wars Outlaws wygląda na to, że francuskie studia coś nie mają szczęścia do gwiezdnowojennych produkcji. Szczególnie że teraz Insider Gaming podzielił się z nami kolejnymi przeciekami na temat dzieła Quantic Dream – i nie brzmią one najlepiej…

Według źródeł portalu produkcja Star Wars Eclipse w dalszym ciągu przebiega bowiem bardzo powoli, a na przestrzeni całych miesięcy robione są bardzo niewielkie postępy. Podobno całkiem duża część gry jest faktycznie skończona, ale poskładanie jej do kupy z pozostałymi elementami nie idzie najlepiej. Krótko mówiąc: wygląda na to, że Quantic Dream tkwi ze swoim najnowszym dzieckiem w niezłym developerskim piekle, a sytuacji nie ułatwia fakt, że NetEase (przypomnijmy, że Chińczycy przejęli francuskie studio w 2022 roku) jest bardziej zainteresowane Spellcasters Chronicles.

Na tym etapie długoterminowe prognozy nie są opierane na możliwościach kreatywnych, lecz bardziej finansowych. Jeśli Spellcasters zawiedzie pod kątem komercyjnym, można spodziewać się, że NetEase dokona ponownej ewaluacji swojego zaangażowania w studio, a nawet może zaprzestać jego dalszego finansowania.

No cóż, nasz Gruby Al twierdził, że Spellcasters Chronicles nie jest wcale złe, ale trudno w dzisiejszych czasach przewidzieć, która gra tego typu ma szanse na faktyczne zostanie hitem. Wygląda więc na to, że jeśli nie możecie się doczekać Star Wars Eclipse, trzeba trzymać kciuki za wczesny dostęp tego tytułu z szufladki MOBA.

Jedna odpowiedź do “Star Wars Eclipse wciąż powstaje bardzo powoli. Od gry Quantic Dream mają nas dzielić lata”

  1. Szkoda. Lubię gry Quantic Dream, a Heavy Rain do tej pory wierci mi w głowie dziurę. Jasne, jest archaiczna i śmieszna momentami, ale walka o życie dziecka to był prawdziwy strzał w dychę.

Skomentuj