W Fable mamy uświadczyć przerywników filmowych najwyższej jakości. Zadba o to zespół Blizzarda
Nadchodząca odsłona odświeżonej serii Fable pozostaje jedną z najbardziej wyczekiwanych produkcji tego roku. Jeszcze w lutym tytuł pokazano na imprezie Microsoftu, lecz od tamtego czasu jedyne informacje, jakie do nas docierały, zakładały przesunięcie okna wydawniczego gry.
Na szczęście plotki na ten temat zostały oficjalnie zdementowane. Najnowsze informacje sugerują, że studio Playground Games rzeczywiście wychodzi na prostą, a sam Microsoft nie szczędzi środków na realizowany tytuł. Przynajmniej tak wynika z najnowszego podcastu Xboksa, którego gościem był Matt Booty, dyrektor ds. treści w Microsoft Gaming po odejściu Phila Spencera.
Podczas rozmowy Matt wyjawił, że Microsoft tworzy różne kombinacje między posiadanymi studiami, szukając w nich jak najlepszych synergii. Efektem takiego sposobu zarządzania ma być przydzielenie zespołu odpowiedzialnego za cinematiki Blizzarda – znanego m.in. z World of Warcraft – do prac nad nowym Fable.
Zespół ds. animacji filmowych Blizzarda pomaga przy tworzeniu Fable. Nasze studio w Montrealu, Compulsion Games, korzysta ze studia MoCap Activision.
Co ciekawe, podobny ruch zastosowano do zapowiedzianego podczas tej samej imprezy ceramicznego projektu Kiln, któremu wsparcie zapewniają weterani studia Rare, znanego chociażby z Sea of Thieves. Czy taki model współpracy między studiami przełoży się na finalną jakość tworzonych produktów?
Na ten moment trudno to ocenić. Wydaje się być to dość logicznym krokiem, w końcu Microsoft lubi chwalić się ilością posiadanych studiów, więc może wypadałoby zrobić z nich w końcu jakiś użytek. Ostatecznie jednak czas pokaże, czy taki sposób zarządzania tak wielką pulą posiadanych firm ma prawo bytu i czy wniesie to jakiś powiew jakości do branży gier wideo.
Gdy ktoś obiecuje coś największej jakości, to wiesz, że to korpościema. Niech będzie dobre, ale nie muszą nam wciskać na siłę że będzie. :C