Diablo 4: Lord of Hatred z kolejnym zwrotem akcji. Powrót Lilith może odegrać kluczową rolę w fabule dodatku
Lilith. Córka Pana Nienawiści. Demonica, która zakochała się w aniele, a z ich zakazanej miłości zrodziła się ludzkość zamieszkująca krainę Sanktuarium. Zanim Lilith stała się główną antagonistką Diablo 4, mogliśmy ją spotkać w „dwójce”, biorąc udział w tzw. Pandemonium Event i zbierając trzy specjalne klucze, wypadające z Hrabiny, Demonologa i Nihlathaka. Wówczas walka z nią nie różniła się zbytnio od pojedynku z jej własną córką, Andariel.
Każdy, kto ukończył kampanię fabularną podstawowej wersji Diablo 4, z pewnością zdaje sobie sprawę, że motywacji Lilith nie można jednoznacznie określić jako „złych”. Królowa Sukkubów tak naprawdę chciała nie dopuścić do powrotu własnego ojca oraz wzmocnić ludzkość, wyzwalając ją spod wpływu aniołów i demonów. Jako gracze nie dopuściliśmy do tego, skazując Sanktuarium na odrodzenie Mefista, na którym skupiają się dodatki Vessel of Hatred oraz nadchodzące Lord of Hatred.
Wszystko wskazuje jednak na to, że Lilith nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa i powróci w drugim rozszerzeniu do Diablo 4, co potwierdza kolejny udostępniony przez Blizzarda przerywnik filmowy. Czyżby Córa Nienawiści nadal chciała przeciwstawić się własnemu ojcu, sprzymierzając się z graczem? Przekonamy się już 28 kwietnia, czyli w dniu premiery Lord of Hatred. Dodatek wyceniono na 174 zł (wersja standardowa), 259 zł (Deluxe Edition) oraz 389 zł (Ultimate Edition).
Swoją drogą, ciekawe, czy gdyby doszło do ślubu Lilith z Inariusem, to czy na ich weselu Diablo i Baal zachowywaliby się jak typowi wujkowie, pijąc zbyt dużo alkoholu i opowiadając niestosowne żarty.