Ubisoft zapowiada pokaz Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. „Najgorzej skrywany sekret branży gier”

Ubisoft zapowiada pokaz Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. „Najgorzej skrywany sekret branży gier”
Arrr!!!!

Po całych miesiącach spekulacji i przecieków, jak to mówili komicy z Kabaretu Potem, krety wywlekły prawdę na wierzch. Czy raczej, w tym przypadku, Ubisoft wreszcie przyznał, że nadchodzi wyczekiwany powrót Edwarda Kenwaya. Już w tym tygodniu odbędzie się specjalny pokaz poświęcony Assassin’s Creed: Black Flag Resynced. Wydarzenie zaplanowano na 23 kwietnia o godzinie 18:00 i ma być główną atrakcją obchodów dziedzictwa jednej z najlepiej ocenianych odsłon cyklu o naszych ulubionych zabójcach. „Najgorzej skrywany sekret branży gier”, stwierdzili twórcy w teaserze.

Gra z 2013 roku do dzisiaj pozostaje dla wielu graczy niedoścignionym wzorem tego, jak się robi grę z cyklu płaszcza i szpady pozostając przy tematyce pirackiej. Jak podkreślił Ubisoft w towarzyszącym zapowiedzi komunikacie, historia Edwarda dotarła do ponad 34 milionów graczy na całym świecie. Sukces ten stał się zresztą fundamentem do stworzenia pełnoprawnego remake’u, który ma wykorzystać silnik Anvil.

Dotychczasowe doniesienia głosiły, że Resynced to nie będą tylko nowe tekstury i poprawione sterowanie. Gra ma zachować swój charakterystyczny styl i liniową strukturę narracji (wszak nie jest erpegiem), ale fani mogą liczyć na szereg interesujących nowości. Plotki głoszą, że system walki morskiej zostanie rozbudowany, a my dostaniemy misje poboczne pozwalające nam lepiej zżyć się z załogą. Krąży też pogłoska, że zmieni się też mechanika parkouru. Poza tym, możemy się pewnie spodziewać nowej rozdzielczości i drodzy państwo, czekają nas Karaiby w 4K.

Chociaż oficjalna data wydania ma zostać ogłoszona podczas czwartkowego pokazu, niektóre źródła mówią o tym, że na szerokie wody wypłyniemy jeszcze w te wakacje – dokładnie to 9 lipca. Fani są bardzo zadowoleni i mają nadzieję, że Ubisoft wiernie odda ducha czarnej flagi. Jednocześnie są tacy, którzy obawiają się, iż francuski gigant postanowi domontować do odświeżonej wersji jakieś fantastyczne mikrotransakcje, żebyśmy nie czuli się zbytnio jak w domu.

Skomentuj