Premiera pierwszego spin-offu „Stranger Things” przechodzi bez echa. Widzowie są rozczarowani serialem
Na platformie Netflix dostępny jest już pierwszy spin-off hitowego serialu „Stranger Things”. Jeżeli zdążyliście stęsknić się za Jedenastką i innymi dzieciakami z Hawkins, to „Opowieści z ’85” znów przeniosą was do świata pastelowych kolorów i demogorgonów. Lecz tym razem w wersji animowanej.
Pierwszy sezon spin-offu składa się z 10 odcinków. Akcja rozgrywa się zimą 1985 roku (pomiędzy drugim a trzecim sezonem) – Jedenastka, Mike, Dustin, Will, Lucas i Max spędzają wspólne ferie, ale ich wolny czas przerywa pojawienie się nowego zagrożenia. Bohaterowie muszą odkryć jego źródło, rozwikłać tajemnicę i wygrać wyścig z czasem, by znów uratować swoje miasto.
Nie da się ukryć, że premiera „Stranger Things: Opowieści z ’85” przeszła bez większego echa (a mówimy tutaj o serialu, o którym do niedawna jeszcze było bardzo głośno). Recenzje, szczególnie te zagraniczne, jak na razie są dość… mieszane. Na Rotten Tomatoes spin-off ma w tym momencie 67% pozytywnych opinii krytyków, ale widzowie są już mniej łaskawi – łączna ocena od nich wynosi 49%. Czy to oznacza, że magia „Stranger Things” znikła wraz z finałowym sezonem?
Tak przynajmniej można wywnioskować z recenzji. W większości osoby, które już obejrzały animację, zastanawiają się, do kogo tak naprawdę jest skierowany spin-off. Widać, że nakręcony został z myślą o całej rodzinie, ale jednocześnie zawiera wiele strasznych scen (tak jak w oryginale). Serial pokazuje szczęśliwy i prosty świat, pełen krótkofalówek, nastoletnich romansów i… odrażających potworów. Powtarzają się opinie, że produkcja jest głównie zagraniem na nostalgii fanów – to prosta opowieść, która nie wnosi niczego świeżego do tego uniwersum. Dlatego to idealna pozycja na weekendowy binge-watching – obejrzeć i zapomnieć.
Poniżej znajdziecie kilka wybranych krótkich opinii z Rotten Tomatoes:
Choć szczerze wątpię, aby serial »Stranger Things: Opowieści z ’85« kiedykolwiek dorównał poziomem pierwszym trzem sezonom oryginału, to jednak pozwolił mi przypomnieć sobie, za co kocham te dzieciaki – o czym, mówiąc szczerze, zdążyłem już poniekąd zapomnieć. – Polygon
Showrunner Eric Robles oraz producenci wykonawczy Matt i Ross Dufferowie nadają serialowi tę żwawą, bezpretensjonalną energię kreskówek z sobotnich poranków. Niestety ten efekt świeżości nieco wyparowuje przed końcem pierwszego sezonu. – CBR
To potężna dawka napędzanej nostalgią frajdy, która jest przystępna zarówno dla nowych widzów, jak i dzieci, które jeszcze nie zaznały radości płynącej z magii »Stranger Things«. Jednocześnie zachwyci też wieloletnich fanów cierpiących na syndrom odstawienia. – Dexerto
To animowany spin-off, którego akcja toczy się między 2. a 3. sezonem oryginalnej serii. Choć nie brakuje mu pewnej lekkości, to przez tak ciasne ramy fabularne ostatecznie okazuje się po prostu nudny i nużący. – Seattle Times
Wraz z premierą Netflix udostępnił w sieci pierwsze 6 minut „Stranger Things: Opowieści z ’85”:
Na koniec przypomnę jeszcze, że w przygotowaniu jest teatralny prequel oryginalnego serialu zatytułowany „Stranger Things: The First Shadow”. Do tej pory tylko nieliczni widzowie mogli go zobaczyć na deskach teatru West End, a później na Broadwayu – teraz trafi na platformę Netflix.