Ekranizacja Gears of War żyje i ma się świetnie! Reżyser potwierdza pełne wsparcie Netfliksa
Fani Marcusa Fenixa mogą odetchnąć z ulgą – filmowy projekt nie trafił do kosza. Wciąż jednak daleko mu do realizacji, bo utknął na etapie pisania scenariusza. O tym, że reżyser David Leitch (twórca „Deadpoola 2” i „Bullet Train”) wraz z Jonem Spaihtsem przygotowują historię, informowaliśmy w sierpniu ubiegłego roku. I wygląda na to, że niewiele zmieniło się w tym temacie.

Ekranizacja ma skupić się oczywiście na historii Marcusa Fenixa i oddziału Delta, walczących z Hordą Szarańczy – czyli dokładnie tym, co gracze znają z kampanii. Można się więc spodziewać nacisku na relacje między żołnierzami, brutalną wojnę i walkę o przetrwanie ludzkości. W wywiadzie dla Collidera Leitch zapytany o to, czy filmowy Gears of War kiedykolwiek powstanie, odpowiedział:
Myślę, że Gears of War powstanie. Mamy świetny szkic scenariusza, który jest w trakcie realizacji, i jest w naprawdę świetnej formie. Studio jest bardziej zdeterminowane niż kiedykolwiek, żeby to zrobić. Netflix w 100% to popiera. The Coalition również jest podekscytowane. Ich gra również ukaże się w tym roku, więc wszystko wskazuje na to, że film powstanie.
Skoro scenariusz nie został jeszcze ukończony, to oznacza, że projekt (mimo upływu czasu) nadal znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, a nie w faktycznej produkcji. Wciąż nie ogłoszono również obsady ani daty premiery. Wśród fanów pojawia się wciąż jedno nazwisko – Dave Bautista (Drax ze „Strażników Galaktyki”). Aktor sam otwarcie wyraża chęć wcielenia się w Marcusa Fenixa, czyli głównego bohatera serii. Co więcej, w zeszłym roku naciskał nawet na Netfliksa, aby przyspieszyli prace nad ekranizacją:
Załóżcie przeklętą petycję w sprawie Gears of War. Dawaj, Netflix. No zróbcie to wreszcie. To nie tak, że ja nie próbuję. Weźcie się w garść w końcu.
Jeśli chodzi o gry z serii Gears of War, jeszcze w tym roku na pecetach i Xboksach Series X/S ma ukazać się nowa odsłona cyklu Gears of War: E-Day. To prequel skupiający się na tzw. Dniu Wyjścia (E-Day), kiedy hordy żyjących dotychczas pod ziemią kreatur znanych jako Szarańcza po raz pierwszy zaatakowały ludzkość. Jeśli nowa gra okaże się sukcesem, może ona dodatkowo napędzić zainteresowanie filmową adaptacją.
Biorąc pod uwagę wsparcie Netflixa obawiam się silnym niczym psychika Marcusa Fenixa wątków homoseksualnych wśród oddziału Delta – samotni mężczyźni, walczący ramię w ramię, mogący polegać tylko na sobie…
Już i tak miałem obejrzeć ten film, nie musisz mnie jeszcze bardziej namawiać ( ͡° ͜ʖ ͡°)