Twórca The Elder Scrolls Online postrzega zamknięcie Arkane Austin i Tango Gameworks jako punkt przełomowy w Xboksie. „Ludzie odchodzili z pracy w kolejnych tygodniach”
Postpandemiczne zwolnienia były największym tego typu kryzysem, jaki dotknął branżę gier wideo. Przez ostatnia lata praktycznie co kilka tygodni słyszymy o kolejnych zamykanych studiach oraz osobach lądujących na bruku. Jedną z najgłośniejszych sytuacji okazały się działania Microsoftu, który w ramach cięcia kosztów postanowił zamknąć Arkane Austin oraz Tango Gameworks, co było o tyle kontrowersyjne, że to drugie właśnie zaliczyło bardzo udaną premierę w postaci Hi-Fi Rush.
Tango ostatecznie zostało uratowane przez koreańskiego Kraftona przejmującego studio. Rzeczone zamknięcia wywołały jednak blady strach w szeregach Microsoftu, gdyż masa innych pracowników poczuła się zagrożona. O szczegółach nastrojów wewnątrz firmy opowiedział niedawno Matt Firor – twórca MMO The Elder Scrolls Online, który opuścił szeregi Microsoftu latem 2025 roku.
Developer pojawił się kilka dni temu w podcaście na kanale MinnMax, gdzie rozmawiał o swoich początkach w branży oraz perspektywach na przyszłość. Nie mogło tu również zabraknąć wątku związanego z falą zwolnień wewnątrz Microsoftu.
Wtedy zorientowaliśmy się, że jesteśmy w takiej samej sytuacji, jak EA w 2008 roku. Ekipa odpowiedzialna za The Elder Scrolls Online liczyła kilkaset osób, a ponad 300 pracowało nad Blackbirdem. Nasi ludzie działali wszędzie. Tego dnia masa osób przyszła do mojego biura na zasadzie: „Już to kiedyś widziałem, wiem, dokąd to zmierza”. Ludzie odchodzili z pracy w następnych tygodniach, bo zwyczajnie nie czuli się tu dobrze. Wiem, że rozmawiamy o przypadku Xboksa, ale tego typu sytuacje dzieją się zdecydowanie zbyt często w całej branży.
Wzmianka o Electronic Arts dotyczy potężnych zwolnień wewnątrz firmy, które były odpowiedzią na światowy kryzys ekonomiczny z 2008 roku. Projekt o kryptonimie „Blackbird” był z kolei tworzoną przez kilka lat strzelanką MMO osadzoną w cyberpunkowo-noirowych realiach przywodzących na myśl „Łowcę androidów”. Gra została jednak skasowana w ubiegłym roku, gdy przez Zenimax przetoczyła się fala zwolnień, co spowodowało odejście Matta Firora ze studia.