30.04.2026

Co wiedzą o Tobie platformy gamingowe?

Co wiedzą o Tobie platformy gamingowe?

Steam, Epic Games i PlayStation Network zbierają o Tobie znacznie więcej danych, niż myślisz. Sprawdź, co rejestrują i jak ograniczyć swój cyfrowy ślad.

Platformy gamingowe to jedne z najbardziej rozbudowanych systemów zbierania danych swoich klientów na świecie. Przez lata przyzwyczailiśmy się do myślenia o platformach Steam, Epic Games Store czy PlayStation Network głównie jako o sklepach z grami. Tymczasem to również potężne maszyny do profilowania użytkowników. Co gorsza, większość graczy nawet nie wie, ile informacji o sobie zostawia przy każdej sesji.

Zebrane dane trafiają później do rozbudowanych profili, które pozwalają platformom przewidywać zachowania zakupowe graczy, personalizować treści i, w niektórych przypadkach, udostępniać informacje partnerom reklamowym.

Skala tego zjawiska jest tym większa, że gaming stał się masowym medium: setki milionów aktywnych kont na samym Steamie to setki milionów szczegółowych profili użytkowników przechowywanych na serwerach korporacji.

Jakie dane o graczach zbiera Steam?

Steam to największa platforma dystrybucji gier na PC, z setkami milionów kont. Polityka prywatności Valve jest długa i mało zrozumiała dla przeciętnego gracza, ale warto przez nią przebrnąć.

Podczas rejestracji Steam zbiera standardowe dane osobowe:

  • imię i nazwisko,
  • adres e-mail,
  • datę urodzenia,
  • adres zamieszkania,
  • dane płatnicze.

Mniej oczywiste jest to, że platforma rejestruje też szczegółowe informacje o aktywności:

  • które gry uruchamiasz,
  • jak długo grasz,
  • jakie osiągnięcia zdobywasz,
  • kiedy dokładnie zdobywasz osiągnięcia.

Do tego dochodzą dane urządzenia i przeglądarki, informacje zbierane przez zautomatyzowane interakcje elektroniczne oraz dane o użytkowaniu aplikacji. Jak zapisano w polityce prywatności Valve: platforma śledzi aktywność na swoich stronach i w aplikacjach, by weryfikować, że nie jesteś botem, i optymalizować swoje usługi.

Informacje zbierane przez Epic Games Store

Epic Games jest właścicielem Fortnite’a i jednym z największych graczy na rynku cyfrowej dystrybucji gier. Zgodnie z polityką prywatności Epic Games, platforma gromadzi m.in.:

  • dane konta i urządzenia,
  • historię zakupów,
  • informacje o rozgrywce,
  • dane geolokalizacyjne pochodzące z adresu IP lub informacji płatniczych,
  • w niektórych przypadkach nagrania dźwiękowe z czatów głosowych.

Co szczególnie istotne, Epic Games Launcher może skanować system operacyjny w poszukiwaniu innych zainstalowanych gier. Jak wynika z polityki prywatności, platforma zbiera informacje o grach zainstalowanych przez użytkownika, nawet jeśli nie pochodzą one z Epic Games Store. To dane, których większość graczy nigdy świadomie nie zdecydowałaby się udostępnić.

Epic deklaruje, że nie sprzedaje danych osobowych ani nie przetwarza ich na potrzeby reklamy targetowanej. Warto jednak pamiętać, że dane trafiają do podmiotów trzecich w związku z funkcjonowaniem usługi.

Co zbiera PlayStation Network?

Sony idzie jeszcze dalej. Polityka prywatności PlayStation Network informuje o gromadzeniu przez platformę takich danych, jak:

  • dane osobowe,
  • dane płatnicze,
  • aktywność w grach – które tytuły uruchamiasz, jak długo grasz, jakie trofea zdobywasz, z kim grasz i jakie wiadomości wysyłasz.

Dane historyczne są przechowywane przez bardzo długi czas: użytkownicy, którym udało się uzyskać od Sony kopię swoich danych, odkryli, że historia aktywności sięgała nawet 2012 roku.

PS5 automatycznie nagrywa ostatnie 15 minut rozgrywki, a Sony nagrywa czaty głosowe w celu moderowania nadużyć i nie ma możliwości rezygnacji z tego systemu. Jak przyznaje sama platforma w swojej polityce prywatności: Sony może automatycznie lub pasywnie zbierać informacje o korzystaniu z konsoli, lub aplikacji PlayStation za każdym razem, gdy nawiązywane jest połączenie z internetem.

Sony udostępnia też dane podstawowe (w tym identyfikator online, wiek i kraj użytkownika) firmom produkującym gry dostępne na platformie. Choć platforma deklaruje, że nie sprzedaje danych osobowych, może wyświetlać spersonalizowane reklamy na podstawie zebranych informacji na stronach i usługach podmiotów trzecich.

Warto też pamiętać, że dane zbierane przez PlayStation Network nie są przechowywane w próżni. Sony łączy informacje z różnych źródeł: konsoli, aplikacji mobilnej PlayStation, strony internetowej i usług streamingowych, tworząc wielowymiarowy obraz użytkownika. Jeśli korzystasz z PlayStation App na telefonie, Sony wie nie tylko, kiedy i w co grasz, ale też, kiedy sprawdzasz sklep, jakie powiadomienia otwierasz i jak długo przeglądasz poszczególne sekcje.

Dlaczego to ważne?

Skala zbierania danych przez platformy gamingowe przestaje być abstrakcją, gdy weźmie się pod uwagę prawdziwe ryzyko. Branża gier jest coraz częstszym celem cyberataków, a zgromadzone bazy danych użytkowników stanowią łakomy kąsek dla hakerów.

Według raportu Guarding Pear Software, incydenty bezpieczeństwa w branży gamingowej w 2025 roku objęły zarówno ataki ransomware na deweloperów, jak i wycieki danych użytkowników platform. Branżowe trendy prawne wskazują również na rosnące zainteresowanie organów regulacyjnych tym, jak firmy gamingowe przetwarzają dane swoich użytkowników.

Jak ograniczyć swój cyfrowy ślad jako gracz?

Dobra wiadomość jest taka, że możesz podjąć konkretne kroki, aby odzyskać część kontroli nad swoimi danymi.

Sprawdź i zmień ustawienia prywatności

Każda z platform daje swoim klientom dostęp do panelu prywatności, który pozwala ograniczyć widoczność profilu, historii gier i aktywności.

  • Na Steamie wejdź w Ustawienia → Prywatność.
  • Na PSN możesz zarządzać prywatnością przez ustawienia konta na konsoli lub stronie PlayStation. Zrób to teraz – domyślne ustawienia rzadko są najbardziej prywatne.

Wyłącz personalizację reklam

Epic, PlayStation i większość innych platform pozwala zrezygnować ze spersonalizowanych reklam. To nie wyeliminuje zbierania danych, ale ograniczy ich wykorzystanie komercyjne.

Używaj VPN podczas grania online

Sieci VPN szyfrują Twój ruch i maskują adres IP, a to z kolei zapobiega śledzeniu lokalizacji przez usługi podmiotów trzecich i sieci reklamowe, którym platformy gamingowe udostępniają dane.

Platformy nadal wiedzą, gdzie jesteś, ponieważ mają Twój adres z konta, ale VPN skutecznie blokuje lokalizowanie Cię przez zewnętrznych partnerów na podstawie adresu IP. To szczególnie przydatne, jeśli grasz w sieciach publicznych lub łączysz się z zewnętrznymi serwerami.

Zażądaj kopii swoich danych

Na mocy RODO użytkownicy z Europy mają prawo do uzyskania kopii zgromadzonych o nich danych.

Steam i PlayStation oferują taką możliwość – warto sprawdzić, co faktycznie wiedzą platformy na Twój temat i zyskać świadomość przetwarzania danych.

Ogranicz powiązane konta

Im więcej kont zewnętrznych podpinasz do platformy gamingowej (Facebook, Twitter, inne usługi), tym więcej danych wymienia się między serwisami. Każde połączenie to dodatkowy kanał przepływu informacji na Twój temat.

Odzyskaj kontrolę nad swoimi danymi

Platformy gamingowe wiedzą o Tobie więcej, niż jesteś w stanie sobie wyobrazić. Każda sesja gry, każdy zakup lub naciśnięcie przycisku udostępniania zostawia ślad i trafia do bazy danych, na co zezwalasz, klikając „Akceptuję” przy pierwszym logowaniu.

Nie musisz rezygnować z grania, żeby odzyskać część tej prywatności. Wystarczy kilka świadomych decyzji: przejrzenie ustawień, włączenie VPN czy ograniczenie powiązanych kont. Wiedza o tym, co zbierają platformy, to pierwszy krok do tego, żeby grać na własnych zasadach.

Skomentuj